Opłacało się grać z bramkarzem [KOZACY I BADZIEWIACY]
Trener Radomiaka plany miał ambitne. Dwóch jego bramkarzy miało grać na zmianę po trzy spotkania. Trzy Majchrowicz, trzy Gradecki i tak w kółko. Wszystko super dopóki nie przyszła weryfikacja w postaci rzeczywistości, a ta okazała się brutalna. Na szczęście Tomasz Kaczmarek zmodyfikował założenia. I to z korzyścią dla wszystkich. Dla samego Bartłomieja Gradeckiego, który mógłby się nie odkręcić po spirali błędów przy Łazienkowskiej i znów walnąć jakiegoś babola. Dla Filipa Majchrowicza, bo kurczę, […]