Jagiellonia wreszcie wygrywa. Jóźwiak strzelił gola po… 1254 dniach
Ararat to szczyt, mający ponad 5000 m n.p.m. Żeby go zdobyć, trzeba dysponować niezłą wydolnością i być zdeterminowanym. Ararat to też ambitny zespół z Armenii, który przyjechał do Białegostoku, żeby w drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Europy sprawić niespodziankę. Ale nie wyszło. Zespół Adriana Siemieńca wygrał 3:1, wreszcie, po serii czterech kolejnych porażek. To nie był mecz napastników, choć jeden z nich trafił do siatki. Dobrze w ofensywie wyglądała natomiast prawa strona […]