17 goli w 8 dni. Pokaz siły BVB z kropką nad „i” Piszczka

Piotr Tomasik

20 września 2016, 21:44 • 2 min czytania

Reklama
17 goli w 8 dni. Pokaz siły BVB z kropką nad „i” Piszczka

6:0 z Legią w Warszawie, 6:0 z Darmstadt w Dortmundzie, 5:1 w Wolfsburgu. O ile rozjechanie pierwszej dwójki nie było zbyt dużym zaskoczeniem, o tyle w trzecim przypadku – mowa o zespole, który ma się bić w lidze o czołowe lokaty. – Szczerze, zdarzały nam się gorsze tygodnie – skwitował oficjalny profil klubu na Twitterze. Bo przecież wszystkie te wyniki padły w ciągu ośmiu dni!

Reklama

Jeżeli ktoś liczył na prawdziwy hit Bundesligi, to mógł się delikatnie przeliczyć. Bo to Borussia dziś grała, a Wolfsburg głównie biegał. Jasne, gospodarze też mieli momenty, zmarnowali kilka okazji bramkowych, a wychodząc coraz wyżej – przesadnie się otworzyli, ale 1:5? Zresztą, taki sam wynik padł mniej więcej rok temu: druga połowa września, mecz z Bayernem i pięć goli Roberta Lewandowskiego.

Podopieczni Thomasa Tuchela od początku narzucili swoje tempo. Marc Bartra przekroczył środkową linię boiska, wchodząc w boiskową pozycję Raphaela Guerreiro, i do wbiegającego już w pole karne Portugalczyka zagrał prostopadłą piłkę. Ktoś tęsknił za Matsem Hummelsem? W jego właśnie stylu akcję rozprowadził Bartra. Ktoś tęsknił za Ilkayem Gundoganem? Guerreiro do otwierającego gola szybko dorzucił asystę piętką do Aubameyanga i w końcówce meczu dośrodkował na głowę Łukasza Piszczka.

Borussia po tym jak Schmelzer zmarnował sytuację na 3:0, trochę zwolniła i pozwoliła uwierzyć Wolfsburgowi. Dwukrotnie bliski gola był Gomez, z dystansu próbował Gerhardt, strzał z rzutu wolnego Rodrigueza świetnie obronił Burki, ale interwencję meczu bramkarz BVB zaliczył, zatrzymując strzały z bliska Draxlera i Gomeza. Jakub Błaszczykowski, znów w roli kapitana, robił dziś niezłą robotę z przodu, był aktywny, dogrywał piłki partnerom, ale – dokładnie tak, jak w weekend – asysty nie zaliczył głównie przez ich nieskuteczność. W końcu Wolfsburg zdobył kontaktową bramkę po akcji dwójki wprowadzonej w przerwie, Seguin-Didavi.

Gospodarzy zgubiły przede wszystkim dwie sprawy. Po pierwsze, coraz wyższa i odważniejsza gra umożliwiła wyprowadzenie Borussii znakomitych kontrataków – Castro dwukrotnie wystawiał piłki jak na tacy Dembele i Aubameyangowi. Po drugie, w obronie znajdował się Philipp Wollscheid. Nie przypadkiem jako jedyny dostał od Bilda notę 6, a Tomasz Hajto się zastanawiał, czy lepszy od niego technicznie… nie jest bramkarz.

Reklama

No i na koniec, jako podsumowanie, Casteelsa pokonał jeszcze Piszczek, zdobywając trzynastego gola w Bundeslidze.

Tak, oglądaliśmy dziś prawdziwy pokaz siły Borussii, która zanim zaliczyła te trzy znakomite mecze przegrała przecież w Lipsku. Widać, że ten zespół budowany jest na nowo, że nowi zawodnicy potrafią wiele i mają ogromne możliwości, ale moment, w którym oddali pole gry i pod ich bramką było naprawdę gorąco, potwierdza, że przed Tuchelem jeszcze trochę pracy. I dobrze, bo produkt finalny może być na najwyższym, europejskim poziomie.

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Iran został skrzywdzony na mundialu. Tak jak irańskie piłkarki przez reżim

Szymon Janczyk
10
Iran został skrzywdzony na mundialu. Tak jak irańskie piłkarki przez reżim

Bundesliga

Reklama
Bundesliga

Oskar Wójcik trafi do klubu z Bundesligi. Dołączy do dwóch Polaków

Maciej Piętak
5
Oskar Wójcik trafi do klubu z Bundesligi. Dołączy do dwóch Polaków