Świat futbolu pogrążony w żałobie. Nie żyje Tito Vilanova

redakcja

Autor:redakcja

26 kwietnia 2014, 16:42 • 2 min czytania

Reklama
Świat futbolu pogrążony w żałobie. Nie żyje Tito Vilanova

W takich sytuacjach futbol schodzi na drugi plan, liczy się wyłącznie człowiek. W wyniku powikłań po operacji spowodowanej problemami z żołądkiem w dniu dzisiejszym zmarł były trener Barcelony, Tito Vilanova. Hiszpan od ponad dwóch lat zmagał się z powracającym nowotworem ślinianki przyusznej, który trzykrotnie przerywał jego pracę z zespołem „Dumy Katalonii”. Vilanova trafił do szpitala w zeszły piątek, ale po serii badań wypuszczono go do domu. Wczoraj jego stan pogorszył się jednak znacząco i niezbędna była operacja. Media donosiły, że jego stan jest krytyczny i niestety potwierdziły się najgorsze obawy. Dzisiejszego popołudnia rodzina trenera potwierdziła, że zmarł. Vilanova osierocił dwójkę dzieci. 

Po raz pierwszy chorobę zdiagnozowano w roku 2011, ale szybka reakcja lekarzy i operacja przyniosły skutek, a Tito po niecałym miesiącu wrócił do pracy. Choroba zaatakowała po raz drugi pod koniec 2012 roku i konieczny był ponowny zabieg operacyjny. Vilanova leczył się w Nowym Jorku i wydawało się, że po raz drugi udało się pokonać chorobę. W marcu zeszłego roku po trzech miesiącach przerwy Tito wrócił do Barcelony. W lipcu choroba zaatakowała po raz trzeci. Hiszpan już nie wrócił do Barcelony. 

Żadne słowa nie oddadzą tragedii, jaka dotknęła zarówno Vilanovę jak i jego rodzinę. Można być kibicem Barcelony, Realu lub jakiejkolwiek innej drużyny, ale to wszystko przestaje się liczyć w obliczu ludzkiego życia, a w końcu śmierci. Vilanovę zapamiętamy jako świetnego trenera – jednego z zaledwie siedmiu, którzy w swoim debiutanckim sezonie zdobyli mistrzostwo kraju. Za czasów Guardioli był numerem dwa, ale wielu traktowało go jako godnego współtwórcę sukcesów „Blaugrany” i 14 trofeów, jakie drużyna zdobyła pod wodzą Pepa. Mówiło się, że Guardiola odpowiada za stronę mentalną i motywację, a taktyką zajmuje się głównie Tito. Widać to było, kiedy Vilanova objął Barcelonę – zespół nadal spisywał się fantastycznie. 

Tito odchodzi jako mistrz i to nie tylko dlatego, że jeszcze w zeszłym sezonie poprowadził Barcelonę do mistrzostwa Hiszpanii. Opuścił nas po prostu bardzo dobry i serdeczny człowiek, kochający swoją pracę, ale przede wszystkim innych ludzi. Życie jest okrutne. 

Tito spoczywaj w pokoju.

Reklama

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego

Jakub Radomski
10
Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego
La Liga

Problemów Barcy ciąg dalszy? Urazy dwóch zawodników

Braian Wilma
2
Problemów Barcy ciąg dalszy? Urazy dwóch zawodników
La Liga

Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Jan Broda
32
Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi