Hierarchia zawodów a rola mediów

31 marca 2012 - 21:34


Nauczyciele zarabiają do 10 tysięcy złotych! Gnoje! Nieroby! Jeden mały news spłodzony przez anonimowego dziennikarza, który wyliczył, że nauczyciel udzielając paru korepetycji i pracując na etat w szkole zbija takie kokosy, że po trzech latach jest w stanie w pojedynkę wykupić Polonię Warszawa od JW. Jeden mały, potem jakiś średni, wreszcie jakaś pseudorzetelna analiza i mamy krzyk medialny – nauczyciele zarabiają za dużo! To dobry przykład, jak silne i jednocześnie jak bezmyślne w demonstrowaniu swojej siły są media.

Zostańmy bowiem przy faktach – mogę się wypowiadać w tym temacie dość obszernie, bo jestem na finiszu zdobywania uprawnień nauczycielskich, a moja mama pracuje w zawodzie od dwudziestu lat. Ktoś powie – ehe, stronniczy. Ale z drugiej strony – chyba jednak nieco bardziej zorientowany w kwotach, od zwykłego dziennikarza, a już na pewno od tego fantasty, co wyliczył dziesięć klocków. Nauczyciel trafiając do szkoły zarabia mniej niż 2000 złotych. Jasne, nie jest to robota w kopalni, nie trwa również nadmiernie długo, choć sprawdzanie klasówek, ćwiczeń, wymyślanie tematów lekcji, pisanie konspektów i masa pomniejszych zajęć sprawiają że z ustawowych osiemnastu, czy dwudziestu godzin tygodniowo robi się dwadzieścia pięć czy trzydzieści. Do tego dochodzą godziny karciane, czy konsultacje, rady pedagogiczne, zebrania z rodzicami i tym podobne bzdety. Jeśli nauczyciel jest bystry, załatwi sobie jeszcze ze trzech, czy czterech dzieciaków na korki, po 50 złotych za godzinę? To chyba realna cena. Ciuła grosz do grosza, że może w końcu uzbiera te cztery, czy pięć tysięcy. Dyplomowany nauczyciel, wychowawca klasy, z długim stażem i poważaniem w środowisku, który ma około pięciu osób na korepetycjach MOŻE dociągnie do siedmiu tysięcy.

Ale to wszystko bzdety, nad którymi nie warto się rozdrabniać, ważna jest inna rzecz. Przedstawienie w mediach. Zostańmy już przy tych 10 000 złotych. News w TV66:

„Nauczyciele wciąż słabo opłacani! Najważniejszy dla przyszłości całego państwa zawód wciąż nie jest w Polsce należycie doceniany. Nauczyciele kontraktowi zarabiają jedną czwartą pensji dowolnego urzędnika państwowego, a ich wypłaty nie przekraczają 2,5 tysiąca złotych. Pedagogowie łapią się więc korepetycji, co niestety ma wpływ na jakość świadczonych przez nich usług. W Chinach nauczycieli określa się budowniczymi narodów, Arabowie do dziś powtarzają antyczną sentencję, iż edukacja jest cenniejsza od złota. Współczesna pisarka Katarzyna Grochola pisze: Państwo, które nie dba o nauczycieli i lekarzy, może już się zlikwidować. Czyżby nadszedł czas na likwidację? A może po prostu na zasłużone podwyżki dla nauczycieli?”

News w Telewizji Wizja:

„Najbardziej przepłacani ludzie w Polsce to nauczyciele! Dwa miesiące wakacji, etat składający się z zaledwie osiemnastu godzin, wolne ferie świąteczne, wycieczki… Obok piłkarzy i polityków to bodaj najlżejszy z zawodów. Jak się okazuje – całkiem opłacalny finansowo. Nauczyciel we Wrocławiu, którego zarobki przeanalizował nasz ekspert ekonomiczny, zarabia około 10 tysięcy złotych miesięcznie! To niemal 10 razy tyle co harujący na budowie robotnik pracujący na najniższej krajowej. Słowo klucz – pracujący. Bo siedzenie w szkole i popijanie kawy przy biurku pracą nazwać nie sposób. Chińska klątwa „obyś cudze dzieci uczył” już dawno utraciła sens…”

Jest różnica? A przecież oba są prawdziwe! Ok, ten nauczyciel we Wrocławiu jest jeden na cały kraj, ale to przecież nie jest przekłamanie, co najwyżej wybiórcze podanie danych. Zresztą 10 tysięcy, czy 8… Kto właściwie na to patrzy? Z drugiej strony nie trzeba przecież wspominać, że są wakacje, że są trzynaste pensje, zaplecze socjalne, jakiego nie powstydziliby się nawet posłowie. Zawód nauczyciela nie jest przepłacany, pensje są może nieco za niskie, ale na pewno nie należy tutaj rozdzierać szat (są za niskie w stosunku do urzędników, czy innych nierobów z Sejmu, ale już stosunek wypłata nauczyciela : wypłata górnika wychodzi całkiem rozsądny).

A w TV już nagonka, że ci wredni belfrowie to nic, tylko na Kanary jeżdżą, za te miliony, co wyłudzają od dzieciaków na korkach. Delikatne zafałszowanie przekazu. Zatajenie jednych faktów, uwydatnienie drugich. I już z farmaceutów robią się lenie, którym się nie chce szukać na liście leków, z lekarzy – cwaniaczki, co tylko czekają na kopertę, a nie chce im się porządnie recepty wypisać. Z górników – oszołomy, z pielęgniarek – pyskate niezdary. Ale jest przecież druga strona medalu – możemy dwoma przemyślanymi newsami zrobić najbardziej pokrzywdzoną kastę świata z piekarzy i cukierników. Albo ze sprzedawców waty cukrowej. Kwestia kilku zdań, paru opinii, wybranych faktów…

To wielka siła, ale i wielka odpowiedzialność. Tym bardziej w naszym kraju, gdzie rządzenie to „wsłuchiwanie się w głos społeczeństwa” czyli pokazowe decyzje ładnie wyglądające na pasku TVN24. Dziś napiszesz, że kierowcy TIR-ów zarabiają za dużo, a za trzy miesiące pracujący na czarno na dwa etaty driver wjedzie ci w czoło. Umiar. Złoty środek. Wyważone opinie.

Ale przecież to się nie sprzedaje…

JAKUB OLKIEWICZ














Tagi:

Komentarze

  • ~jw (14.04.2012 02:18:26)
    jak dla Ciebie kolego konsultacje czy zebrania z rodzicami to "bzdety" to znaczy ze nie nadajesz sie na nauczyciela. Nauczyciel to misja, a nie sposob na lekka prace, nie wiadomo jaka kaske i opierdalanlo codzienne...ale widać autor chcialby po najmniejszej lini oporu...

  • ~Jak zwykle (10.04.2012 09:50:18)
    Pierdolenie. Rozpiętość w różnicach zarobków nauczycieli wynika głównie z tego, że nie stawia się wobec nich żadnych wymagań. Czy cała szkoła obleje egzamin, czy wszyscy dadzą radę na jakiejś olimpiadzie - nauczyciel dostanie tyle samo. Co za tym idzie, motywacja jest z reguły zerowa, więc szkoła jest tylko źródłem pewnego, choć niskiego dochodu, mile widzianego np. w bankach. Dalej wszystko jest kwestią samodzielnych kombinacji, robionych bezczelnie i na lewo. Skoro mowa o korepetycjach-dobrze by się było zastanowić, dlaczego nie jest to w ogóle opodatkowane, no i przede wszystkim, dlaczego dzieciaki muszą na to chodzić? Znam sytuacje, gdzie nauczyciele jednego nieistotnego przedmiotu specjalnie kosili uczniów wszystkich klas, tylko po to, żeby ci szli na korepetycje do tego drugiego. Uczeń po korkach dalej nie czaił, o czym jest mowa, ale jego nauczyciel wiedział, że kolega już na danym dzieciaku zarobił, więc dawał tróje...I tak się to kręci, nie ma przypadku w tym że ponad 90% dzieciaków biega na korki - nie ma opcji, że wszystkie są zbyt tępe, albo takie żądne wiedzy. To dokładnie taki sam układ, jak piłkarska mafia - jak nie chcesz się babrać w bagnie, to zostaniesz ujebany, kto nie buli za korki, ten jeździ na samych jedynkach.

  • ~Chmura (07.04.2012 15:30:00)
    Mam ziomka co robi na półtora etatu, ma wychowastwo, prowadzi jeszcze sksy (jest po historii i AWFie - ciekawe połączenie), udziela korepetycji (ma trójkę uczniów) i dostaje 4,5 tysiąca. Nie wierzę w te 7 nawet przy długim stażu i sprzyjających warunkach. Chyba, że uczy dzieci prezydenta.

  • ~@milo (05.04.2012 09:19:06)
    z działalnością gospodarczą to czuję się tak samo. każdy rucha na kasę ze wszystkich stron. co do zarobków nauczycieli to tylko te stare szkolne sępy mają dobre papu. młodzi na dorobku mają tak samo przesrane i pracują często po 14 godzin dziennie...

  • ~milo (05.04.2012 02:22:17)
    Nauczyciele przez 1/3 roku nie robią nic. W jakiej profesji macie 2 miesiące wakacji, przerwy świateczne, ferie zimowe i inne "święta"? 3 czy 4 uczniów na korepetycjach? Dobre sobie. W okresie pół roku przed maturami po kilkunastu, 30-60zł/h w zależności od przedmiotu/nauczyciela. Jak się pracuje max 5h dziennie to bez problemu ma się na wszystko czas. Przygotowanie do lekcji, sprawdzanie klasowek zajmuje czas? Tylko dlaczego przynajmniej część nauczycieli po kilkanaście lat jedzie na tych samych materiałach i co roku schematycznie te same pytania na klasowkowkach zadaje. Co bardziej rozgarnięci uczniowie mają już odpowiedzi nim dowiedza się, że jakiś test będzie. Moi znajomi w urzędzie miasta podobnie się "przepracowują", a ja prowadząc własną działalność gospodarczą w tym kraju czuję się jak zwykły frajer który to wszystko sponsoruje i na każdym kroku rzuca mu się kłody pod nogi, bo się wszystkim wydaje, że jak prowadzisz własny biznes to z przydziału jesteś milionerem i za wszystko płać podwójnie.

  • Zwariowany Koźlarz Brązowy (05.04.2012 00:37:56)
    Dlaczego nauczyciele mieliby zarabiać więcej "podstawy"? Najchętniej sprywatyzowałbym całą edukację i tylko najlepsi byliby dobrze opłacani. Fakt, faktem, moje LO nie było TOP w rankingach i mogę zrozumieć, że nauczyciele byli leniwym, nieambitnym gronem wzajemnej adoracji. Do tego bez pasji. Niestety, dla porównania skończyłem "TOPową" uczelnię w Polsce i tak samo mam w większości do czynienia z ludźmi, od których niczego pozytywnego nie mogę się nauczyć. A już ch*j mnie strzela widząc te wszystkie kobiety w administracji, które dostały się "po rodzinie" na państwową pozycję, albo synusiów, którzy robią doktoraty i publikują jakiś chłam, którego nikt nie czyta. A media... to media. Na pohybel im.

  • ~do DO do kolesia nizej (04.04.2012 15:06:10)
    dzięki, że ktos umie czytac ze zrozumieniem. a do antyfana mojego- nie narzekalem na nauczycieli ze na czarno, tylko napisałem, ze moim zdaniem potrafią dorobić, jak chcą, dobre pieniądze i nie oceniałem czy patrze na to z niesmakiem czy nie. tylko że denerwuje mnie biadolenie " malo zarabiamy i nie ma za co żyć". Lekarz zarabia na rezydenturze 2300 i to są godziwe zarobki ? nie (tzn moze zależy od specjalizacji, ale psychiatra, chirurg, kardiolog to raczej niegodne) ale większość zamiast skomleć idzie do pogotowia, pomocy doraźnej i dorabia- czyli mają drugą, często trzecią pracę i żyją dobrze.

  • ~DO do kolesia nizej (04.04.2012 07:09:40)
    stary, aż przeczytałem Wasze wypowiedzi i az muszę odpisać. koleś "bredzisz" odpisal autorowi tekstu, że troche naciąga sprawę, zaznaczył że wiadomo ktoś z byle jakimi kwalifikacjami nie dorobi za wiele bo nie ma pomyslu/umysłu/obrotności. Ty sie już rzucasz. To Ci wyjaśnił, ze jak ktos pracuje i zarobi 1000 zł to na bank moze i wiecej (jestem tego samego zdania) bo pojdzie do drugiej pracy, zacznie na jakims audiotele gdzie trzeba nawet tylko siedziec (bo pewnie zara wyskoczysz ze jak jest pracownikiem fizycznym i nie ma sily) to mozna dorobić zeby godnie żyć. nikt tu nie mówił o uczciwosci czy nie, poruszona byla kwestia zarobkow nauczycieli PO szkole (temat artykulu) ze na czarno i dużo można. też cię uważam za frustrata, do tego takiego który nie rozumie tekstu czytanego i stara sie obracac wszystko na emocje (dobry polityk byłby z Ciebie pewnie)

  • ~do kolesia poniżej (03.04.2012 22:43:08)
    To ty zacząłeś narzekać na nauczycieli, że zarabiają na czarno itd.- więc nie pisz, że ja jestem frustratem marudzącym, że inni kradną. Poza tym idiotą jest ktoś kto pisze ile zarabiam, skoro mnie nie zna. Mogę zarabiać 1000zł a mogę 100 000zł. Wystarcza mi dzięki Bogu póki co na spokojne życie. Rozumiem, że dla ciebie ktoś na najniższej krajowej może być nikim(albo jak wolisz frustratem), ale dla mnie ktoś kto za 1000zł tyra uczciwie na rodzinę jest wart więcej niż np. kombinator, który kosztem innych zarabia 100 razy więcej. BEZ ODBIORU- nie jesteśmy z tej samej bajki.

  • ~do do bredisz (03.04.2012 22:03:09)
    widac ze zyjesz w swiecie bajek jak nie wierzysz. kasa lezy na ulicy jak ktos jest mądrym nauczycielem potrafiacym przekazac wiedzę, a nie fają, ktora ledwo skonczyła studia i jakos chce wyżyć. A przytyki o łykaniu piguł odbieram jak nalezy- czyli atak frustrata, który pewnie mowi ze "popieprzone panstwo, zarabiam 2 tys/mc i nie moge wiecej, a inni to na pewno kradną " :) pozdrowienia

  • ~pedagog? były pracownik? Polak? (03.04.2012 14:16:26)
    Mnie najbardziej boli to, że te korki nie są w ogóle rozliczane w formie podatku za usługę, dlaczego Pan Kowalski w innej profesji jest krojony co do gorsza (czytaj podatek) a Pani Kowalska - nauczycielka - jest opodatkowana wybiórczo ? chodzi mi, o te korepetycje, te niby za 50 zł ale jak wiadomo są i większe kwoty. I teraz tak, Pan Kowalski robiąc coś na boku jest nominowany w działaniu w tzw. szarej strefie, która jest ponoć zwalczana, natomiast nauczyciel, intelektualista już nie działa w szarej strefie? To jest przecież farsa ! Nauczyciel świadczy usługi, za który należ się paragon i odprowadzenie podatku od zarobku - nigdy ale to nigdy nie widziałem nauczyciela z kasą fiskalną, dlaczego ktoś jest poniżany i wrzucany do worka szarej strefy, z którą "władza" walczy natomiast pedagodzy robią robotę "legalną" ? Jeżeli do kurwy nędzy żyjemy w państwie socjal-demokratycznym, to żądam sprawiedliwego podziału. Ktoś zarzuci, że oni uczą i codziennie są narażeni na różnego rodzaju sytuację stresowe itp. itd. ok rozumiem ale jak Państwo chce edukować wszystkich na siłę to nie ma co się dziwić temu, że hołota, której mózg jest tylko potrzebny do tego aby się nie wypierdalali na chodniku, molestuje psychicznie uczniów ( i to jest najważniejsze!) a w drugiej kolejności nauczycieli, słabych i bez charyzmy. czy ktoś zastanawiał się jak taki nauczyciel, co zawsze miał pod górkę z samym sobą, poprowadzi uczniów w przyszłość? To są wolne żarty i kpina Polecam zrewidować system edukacji w Japonii i wyciągnąć wnioski - miauczenie o podwyżki, śmieciowe podwyżki, które są tylko wyrównaniem panującej inflacji, Koledzy nauczyciele trochę godność dla samych siebie, bo ta skrajna cisza tylko pokazuje jak jesteście nisko w ocenach, nie uczniów, ale własnej moralności

  • ~okoliczność łagodząca (03.04.2012 14:12:15)
    jeśli funkcjonuje system oceny zdolności ucznia, a już w podstawówce nauczyciel ocenia jaki poziom dany uczeń reprezentuje i może prognozować jak rokuje na przyszłość, to należy z takich ocen nauczyciela robić użytek. mieszanie w gimnazjach osób z negatywną oceną końcową po podstawówce z innymi nie jest właściwe... a najczęściej tak się robi. dodać należy, że już sam sens funkcjonowania gimnazjów jest dla mnie nieporozumieniem. popieram pogląd, że osobniki niezainteresowane szkołą należy izolować. asymilacja takich ludzi nie ma racji bytu... trudno jest kogoś na siłę trzymać w szkole dla zasady. trwanie przy takim założeniu niestety ale jest szkodą dla reszty uczniów. nierzadko wiąże się to nie tylko z niską jakością prowadzonych lekcji, ale również zastraszaniem rówieśników, wymuszaniem pieniędzy i innych tego typu patologii. odnośnie nagradzania nauczycieli - chodziło mi o same wyniki w nauce grup prowadzonych przez nauczyciela. słabe wyniki w nauce najczęściej idą w parze z nagannym zachowaniem. w tym przypadku komfort pracy nauczycielowi powinna zapewnić dyrekcja...pod warunkiem, że ten nie schowa głowy w piasek tylko odpowiednio zareaguje. niestety rzeczywistość pozostawia wiele do życzenia.

  • ~January (03.04.2012 11:40:55)
    @okoliczność łagodząca - z jednej strony chcesz, żeby promowani byli nauczyciele z najlepszymi wynikami, a z drugiej ci którzy najlepiej radzą sobie z trudną młodzieżą. w praktyce często bywa tak, że ci którzy "walczą" z chuliganami w szkołach maja słabsze oceny w klasach, a inni przepuszczają chuliganów na lepszych ocenach dla świętego spokoju. to w ogóle jest ciekawy temat: czy być bezwzględnie twardym dla ludzi, których nauka nie interesuje, czy przepuszczać ich dalej najmniejszym kosztem ? obie strony mają swoje wady i zalety, i to jest wielka dyskusja w obecnej edukacji. z jednej strony musi być dyscyplina i przykład, z drugiej regularne udupianie jeszcze bardziej pogłębia bunt i poniża, więc może lepiej niech skończy tę szkołę i idzie do roboty. ale z drugiej musi być wzorzec, że za darmo nic nie ma. ale on z kolei przeszkadza innym. itd itp

  • ~okoliczność łagodząca (03.04.2012 11:12:44)
    mowa o tym jaka to trudna i nieznośna młodzież jest dzisiaj ma swoje argumenty... jednak poziom kształcenia i umiejętności nauczycielskie nie szybują w górę... nowa fala nauczycieli marzy o pracy albo w podstawówce (bo tam względny spokój), albo o pracy ze zdolną młodzieżą. realia w Polsce są jakie są. zawsze znajdzie się czarna owca w stadzie. jednak jeśli nauczyciel nie potrafi, często poradzić sobie z jednostkami trudnymi w grupie 30uczniów to jaki to daje obraz pedagoga? bezradnego? regulamin szkoły daje uprawnienia do sankcjonowania wybitnie negatywnych zachowań. potrzebna jest dobra wola, otwarte mówienie o problemach w gronie nauczycielskim i współpraca z dyrektorem szkoły. jeśli ktoś nie podejmuje działania i jest obojętny na klasowego durnia to sam jest sobie winien. nie ma klas gdzie 30osób to troglodyci... sorry ale to bujdy... co do odpowiedzialności za wycieczki- jeśli nauczyciel nie zgodzi się na wyjazd to go nie ma. zwykle wyjazd klasowy jest nagrodą za wyniki w nauce lub motywacją dla uczniów. jeśli klasa jest trudna, osiąga słabe wyniki w nauce, albo ma negatywnego lidera - to takiej osoby nie bierze się na wyjazd i tyle. uzasadnienie jest dla takiego działania proste. odnośnie przeludnienia klas - idzie niż demograficzny - zobaczymy, czy poziom kształcenia wzrośnie gdy już w tych klasach faktycznie nie będzie po 30osób ale dajmy na to 15... czekam z niecierpliwością na pierwsze raporty o wynikach w nauce. pensje w wielu zawodach są rażąco niskie, a przeważnie marne. początkujący nauczyciel trudno aby dostawał pensję nauczyciela z 20 letnim stażem. jeśli system nastawia na wynik - to w zależności od wyników powinna być przewidziana premia dla nauczyciela, a w przypadku powtarzalności sukcesów szyba możliwość awansu.

  • ~dżordż (03.04.2012 09:23:54)
    Też znam temat, bo moja luba jest nauczycielką. Po 3 latach ma na rękę niecałe 1600zł za cały etat 1 nadgodzina. Dodatkowo musi przepracować 1 godzinę gratis(jakiś przepis podobno jest taki). Jako, że uczy angielskiego- ma uczniów na korkach, ale.. uczący historii, geografii itp. nie maja korków-bo nie ma na to popytu wcale!! Teraz tak- korki w małym mieście to jakieś 30zł/godzinę. Za więcej chętnych nie ma- ludzie liczą każdą złotówkę. Ma 8 uczniów po godzinę/tydzień. To daje 240zł/tydzień, ale.. zawsze ktoś odwołuje coś, poza tym godzinami trzeba się dopasować do uczniów. W efekcie jest tak, że pracuje w szkole, potem w domu, potem sprawdza klasówki itd. i ma z tego 1600zł jakieś 1000zł z korków- czyli ok.2500-2600zł pracując od rana do powiedzmy 18-tej- z przerwą na dojazd do domu i zjedzenie w biegu czegoś na szybko. Dzieckiem zajmuje sie w tym czasie ja lub dziadkowie. Jeśli ktoś sobie wylicza 5godzin korków 6 dni w tygodniu(oprócz szkoły) itp- to ja mam pytanie- jak w tym uwzględnia dojazdy, jedzenie, mycie i inne podstawowe rzeczy- nie wspominając już o jakimkolwiek życiu osobistym?? Poza tym- może taki mądrala poda skąd każdy nauczyciel ma brać te osoby na korki i to za taką kasę? Idąc tym tokiem rozumowania to ja mam super ofertę pracy dla każdego płacę 5zł/godzinę, ale przecież można pracować 20h/dobę co razy 30 dni da ponad 3klocki. Poza tym to nauczyciel nie ma prawie żadnych praw, natomiast uczeń jest niemal bezkarny. Każdy chodził do szkoły i wie co wyprawia sie czasami- teraz niech się zastanowi czy na pewne sytuacje wypuściłby np swoja matkę, żonę? Wakacje OK, ale.. nauczycielowi nie przysługuje w roku szkolnym urlop, chyba, ze sam znajdzie innego frajera, który za niego przyjdzie gratis w wolnym czasie. Wycieczki?? Każdy ucieka jak najdalej- nauczyciel odpowiada karnie za wszystko. Coś się stanie i idzie pod prokuratora. Ktoś zamoczy i zaleje- zasądzić mu mogą alimenty. Upilnujcie sobie 20 na wycieczce gimnazjalistów

  • ~Renald (03.04.2012 09:15:22)
    @January Zauważ, że tak naprawdę edukacja nigdy nie jest bezpłatna. To jest mit, że jest za darmo. Za wszystko i tak zapłaci się w podatkach i to nie chodzi mi o te bezpośrednie, a przede wszystkim o pośrednie zwane VATem, które uderzają przede wszystkim w osoby ubogie. W sytuacji państwowego systemu edukacji trzeba jednocześnie utrzymać urzędnika zajmującego się edukacją. W przypadku braku państwowej edukacji nie należy zapominać o różnorakich stowarzyszeniach, które zebrane fundusze przeznaczały (piszę w formie czasu przeszłego, ponieważ coś takiego istniało) na bezpłatną naukę dla swych podopiecznych. Niektóre fundacje dawały stypendia zdolnym, a biednym uczniom, a ci zdobywszy pracę opłacali składki na rzecz danego stowarzyszenia. I myślę, że w przypadku braku państwowego systemu edukacji, coś takiego by się rozwinęło (zwłaszcza, że już istniało w przeszłości). Dyskusja jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Pozdrawiam.

  • ~do driver (03.04.2012 08:53:42)
    Jesteś chuj nie driver. Po 1sze to 6k zarabiać szofer mógł może z 6 lat temu a nie obecnie(przynajmniej znaczna większość- bo zdarzają się fanatycy, którzy teraz też- tacy, którzy wychodzą z wozu raz na miesiąc. Wysrać się i podetrzeć tachografami). Po drugie to banki patrzą na przelewy na konto i nawet ktoś na papierze zarabiający mało ale mający regularne wpłaty wysokie na konto i odpowiedni stan konta dostanie kredyt. Znam się akurat na transporcie bo zarządzam dziesiątkami aut(mam pod sobą jakieś 2000 transportów miesięcznie)

  • ~do bredisz (03.04.2012 08:46:02)
    chyba na tej medycynie wjebałeś za dużo prochów. Po 1sze byłej ładnie jebnięty płacąc 50-60zł za korki grupowe. Po drugie myślisz, ze jest kurwa tylu chętnych na takie korki, ze nauczyciel codziennie(łącznię z sobotami)ma 6 osób? Trzeba było wyliczyć jeszcze niedziele do tego kurwa to miałbyś dodatkową Hurghadę co miesiąc- może ci uczniowie tez by polecieli, żeby ich tam uczyć. Kurwa idź poczytaj GW- i błyszcz wśród kolegów lekarzy.

  • ~bredzisz .. (03.04.2012 07:06:48)
    jeszcze za licealisty, chodzilem na korki z fizyki i tam siedzielismy we trojkę, sluchalismy mini wykłądu, robilismy matury, pisalismy notatki z przemowien tego nauczyciela, po 40-50 zl za godzine (troje na grupę), dwie grupy dziennie po poltorej godz kazda, 5-6 dni w tyg.... więc nieco odchodzi się od systemu gimnazjalnego korków (sam na sam to lepiej skuma), bo ja dzieki m.in. temu zdałem ladnie maturkę, dostalem sie na medycynę którą juz skonczyłem. a prosty przelicznik- ~60zl za lekcje/os 6 os dziennie (360zl dziennie) x 5 dni nawet (chociaz mial 6) 1800 tyg x 4 tyogdnie w m-u = 6400 z samych korków - o prowadzeniu dzialanosci , paragonow itp to wiadomo ze nie ma. czysty zysk. i nie byl to ON jeden bo wiele osob potem ze studiow robilo podobnym systemem. 2000 pensji = 8400, a do tego w wakacje - czil ałt, wycieczki za darmo jako opiekun, nie jest tak zle

  • ~MUS (03.04.2012 01:36:23)
    nie no dajcie coś o piłce a nie o nauczycielach z których większość to olewacze co maja w dupie dzieciaki

  • ~Ja (03.04.2012 00:43:17)
    Ja nie wieże ze w bytomiu , zarabia sie takie sumy , za wykonywanie zawodu nauczyciela. Zbastuj typie. Pierdolisz kociopaly.

  • ~jodynaa (02.04.2012 23:36:30)
    W końcu ktoś to powiedział... Moja matka też jest nauczycielką i widzę ile zapierdala dodatkowo w domu. Ale kto o tym mówi? Dobra robota, panie Olkiewicz!

  • ~January (02.04.2012 21:25:22)
    a jeszcze te zarobki. tu zdania też się mocno różnią. ludzi twierdzą, że nauczyciele zarabiają za dużo. a większość nauczycieli jest sfrustrowana zarobkami, co pewnie też przekłada się na ich pracę. czy 2 tys to dużo ? wg mnie mało (zależy jeszcze gdzie się mieszka). nauczyciel dochodzi do 4 tys po latach (niektórzy więcej jak maja jakieś dodatkowe funkcje itd) ok, 4 tys to niby nie tak źle jak na Polskę, ale jakby wam ktoś powiedział, że nigdy w życiu nie zarobicie więcej, to to przygnębia, bo ludzie najczęściej mają plany i marzenia, że będą zarabiać więcej. a jeszcze niedawno było badanie, ale już nie chce mi się szukać - polscy nauczyciele najwięcej ze wszystkich w europie dokształcają się i to za własne pieniądze, chociaż zarabiają mniej

  • ~January (02.04.2012 21:08:38)
    @Renald - to się chwali, że jesteś dobrze wychowany, ale wg mnie charakter tego portalu nie wymaga aż takich form per pan. oczywiście grupy w szkołach są za duże, o połowę mniejsze zwiększyłyby i wyniki i dyscyplinę itd. jest sens rozmawiać o płatnych studiach ( może częściowo, może za drugi kierunek, może jeszcze inaczej, temat jest obszerny) ale szkoła podstawowa i średnia muszą być powszechne, darmowe i dostępne - dla mnie tu nie ma dyskusji, (tzn dyskusja zawsze jest ale za długa na takie pisanie) to jest podstawa cywilizacji i rozwoju, edukacja podstawowa po prostu musi być, chociaż sporo rzeczy jest do poprawki. osobiście mam nadzieję, że technika i zawodówki, naprawdę praktycznie kształcące, wrócą do łask i przestanie się o tych szkołach mówić z pogardą, bo są bardzo ważne). ___@walkie takie - nauczyciele muszą mieć do siebie pretensje, za dużo rzeczy, zależnie od każdego nauczyciela, jak każdy. przede wszystkim, nauczyciele są pod dużą presją wykonania przeładowanego materiału w przeludnionych klasach. z tego są rozliczani tak samo jak z wyników i to bardzo determinuje ich pracę, naprawdę to się niewiele różni od kasjerki w banku, która musi obsłużyć iluś tam klientów na godzinę. te dwie rzeczy są dla mnie do poprawki przede wszystkim: materiał - za duży i zbyt teoretyczny, i za duże klasy. ludzie naprawdę mogliby wychodzić ze szkół z wiedzą i różnymi umiejętnościami społecznymi. lepiej zrobić mniej a lepiej, bo teraz informacji, lektur i wszystkiego jest za dużo. a jak ktoś np chce więcej historii czy matmy od tego są odpowiednie licea i studia. program się zmienia, a teraz jest też szansa na zmianę liczebności klas, bo jest niż. dlatego argument nauczycieli, żeby ich nie zwalniać, a zmniejszyć liczebność uczniów to nie jest tylko wymówka. ale to kosztuje, wiadomo, trudna decyzja i jak nie przejdzie, bo nas nie stać to niech tak będzie, trudno. teorie w stylu JKM o maksymalnej prywatyzacji wszystkiego i nieobowiązkowej nauce przemilczę, ten facet wypowiada się w setkach tematów, na wszystko ma cudowne środki od zaraz, ale w praktyce gówno wie (ok, w niektórych sprawach coś tam wie). jak ktoś myśli, że słowo "prywatyzacja" rozwiązuje wszystko, to się myli tak samo jak ci co mówili "socjalizm" albo "dyktatura" i też sądzili, że to wszystko rozwiąże

  • ~PIERDOLISZ (02.04.2012 18:23:39)
    NIE MA TV66 i TV WIZJA!!!

  • ~SynBEFERKI (02.04.2012 17:17:34)
    50zl za godzine korepetycji? No chyba Cie pojebalo kolego. Chyba w Warszawce takie ceny. Moja mama tez byla nauczycielka i chyba najwiecej zarabiala 2500, uwazam ze ta tamte czasy i troche tych to byla godziwa pensja ale czasy sie zmieniaja, matołów przybywa, teraz nie tylko dyrektor jest szefem ale i dziecko i jego starzy, oczywiscie sytuacja gdzie nauczyciele byli bogami tez była chora.

  • ~Uczeń z rocznika 83 (02.04.2012 15:48:53)
    Pierdolisz ......w tym tekście..... nauczyciele maja az tak źle, ? ile to lekcjii przesiedziałem w szkole a nauczyciel mówił do nas zajmijcie sie swoimi sprawami ....albo gdzies wyszedł.... i go nie bylo ..było to oczywiście fajne ale z biegiem lat sobie mysle, że przeciez brał za to pieniadze zeby z nami siedziec

  • ~asd (02.04.2012 14:40:05)
    nauczyciel kontraktowy 2/3 etatu 1187 złotych... warszawa gdzie te kokosy??? (ucinają motywacje, zabierają 13 kasują wszystko!!!-młodzi już rezygnują z pracy w szkole,)

  • ~Cpt. Obvious (02.04.2012 14:24:39)
    Nauczyciel nauczycielowi nierowny. Niektorzy zasluguja na 10 tys. inni nie zasluguja na najnizsza krajowa.

  • ~zjl (02.04.2012 12:06:17)
    problem nauczycieli to problem odgórnych pensji, czy uczysz w Koziej Wólce czy w Krakowie zarabiasz podobne pieniądze, bo te reguluje ustawa, jaka jest różnica w obu szkołach każdy pewnie sobie wyobraża, osobiście żałuję, że nie zrobiłem sobie uprawnień nauczycielskich i nie nauczam w jakiejś szkole pracując 2 razy mniej niż teraz a zarabiając kilkadziesiąt procent więcej niż teraz, do tego wakacje i ferie... nie ma co porównywać, urzędnik ma dużo gorzej i jeśli autor tekstu porównuje te dwa zawody to jest jak ktoś napisał "nie jest lepszy od tego gościa, którego krytykuje", nie bez powodu także zdobywa sobie teraz uprawnienia nauczycielskie - przez lata napatrzył się jak dobrze wiedzie się jego mamie i szybko porównał to pewnie z pracą taty, który zakładam tak lekko i przyjemnie nie miał ;] bronić nie ma czego bo nauczyciele mają dobrze i jak któryś narzeka jest hipokrytą i chyba nigdy nie pracował w innej branży

  • ~po co (02.04.2012 10:15:36)
    takie artykuly? piszcie o pilce.

  • ~Pix (02.04.2012 09:32:11)
    Ładnie powiedziane, ja się też przygotowuję do zawodu nauczyciela i nie uważam, żeby stawki były ani za niskie ani za wysokie. Praca jest ciężka w sumie, ale to zależy od warunków. Inaczej będzie z trzydziestoma gimbusami a inaczej z 10 licealistami. Aha, a zanim zaczniecie oceniać pracę nauczycieli według wyników ogółu uczniów, to pomyślcie tak - jestem językowcem, w grupie 30 osobowej uczę dwa razy w tygodniu po 45 minut. To daje 3 minuty do spędzenia z każdym dzieciakiem osobno NA TYDZIEŃ! Historii można w ten sposób nauczyć, nawet matematyki, ogólnie wszystkiego co się prowadzi w formie wykładu, ale języka? Stąd są te korepetycje, gówniarz chodzi dwa-trzy razy w tygodniu dajmy na to na angielski, a potem na godzinę jeszcze do korepetytora, bo sam nie usiądzie przecież i nie powtórzy materiału, a w domu nie ma kto mu wytłumaczyć jak nie rozumie, bo matka i ojciec tylko pa ruski gawariom. I jak tu takim dogodzić? :)

  • ~Alcar (02.04.2012 09:16:00)
    Rozumiem, że pisząc iż 2500,00 zł to 1/4 zarobków dowolnego urzędnika państwowego miałeś na myśli jedynie te wyjątki siedzące na stanowiskach kierowniczych w Warszawie, czy ewentualnie burmistrzów/wójtów/prezydentów, bo jeżeli napisałeś to o wszystkich urzędniczych to wcale nie jesteś lepszy od tego gościa, którego krytykujesz. Masz takie same klapki na oczach

  • ~do autora (02.04.2012 08:44:23)
    jebnij sie w leb

  • ~Renald (02.04.2012 08:31:12)
    @January. Dziesiątki lat temu nauczono mnie w rodzinie, aby do obcych zwracać się terminem: "Pan", a nie na "ty". Po drugie, Panie January, zgadzamy się w kwestii zbytniego przeludnienia klas. Co więcej w klasie liczącej 30 ludzi nauczycielowi trudniej jest zachować jest dyscyplinę z tak zwanymi przez Pana "kretynami". Najlepsze byłyby grupki około 10 osobowe. Wtedy jest czas przepytać dobrze uczniów. Ci zaś, będąc w mniejszej grupce nie czują się wyobcowani, zadają pytania, są bardziej zainteresowani. Poprzez pytania uczniów nauczyciel musi stale dbać o swoją wiedzę. Po trzecie: opisany przeze mnie system z bezpośrednią płatnością za naukę nie jest idealistyczny, ponieważ trwał praktycznie do początków XX wieku. I proszę nie nadużywać terminu "powrotu do jaskiń", ponieważ Starożytność i Średniowiecze miały ogromnie duże postępy w rozwoju nauki. Proszę zwrócić uwagę na fakt, że w dzisiejszych czasach, o rzekomo doskonale wykształconych ludziach, jakoś nikt nie potrafi wybudować gotyckich świątyń, nie mówiąc już o starożytnych kolumnach świątynnych, jak chociażby te w Apamei czy Palmyrze. A na koniec cytat z Einsteina: "to cud, że ciekawość świata nie zanikła w dobie przymusowej edukacji". Pozdrawiam.

  • amen (02.04.2012 08:23:38)
    @Do Olkiewicza: to by się zgadzało, bo Stanowski jedzie populizmem jakiego nie powstydziłby się Lepper w swoich najlepszych latach. Czekam na jego tekst pt. "smiert białoruczkim". A kretynów, kórzy nie potrafią zrozumieć złożoności współczesnego świata nie brakuje - stąd tyle lajków.

  • ~xxxx (02.04.2012 07:15:34)
    autorowi coś nie wyszło, znajomy jest nauczycielem i nie narzeka że zarabia mało, w dodatku stale ma wolne.

  • ~naj (02.04.2012 07:01:53)
    Jakub! Nie wiele zrozumiałem z tego co napisałeś. Jaki ma sens taki artykuł na piłkarskiej stronie?

  • ~Billy nie Abbott (02.04.2012 01:07:55)
    Nauczyciele to mają klawe życie!!!!

  • ~esp (01.04.2012 23:55:16)
    co ty sie tam niżej spinasz? napisz coś i ocenimy . po huj to hejtować całe życie czlowieku. jesteś gimbusem czy poprostu zazrosc ?

  • ~Do Olkiewicza (01.04.2012 23:50:09)
    czy zastanowiło Cie, że wpis Stano w tym samym dziale mają średnio 100 "lubię to" w dwa dni, a Twój wpis jak na razie okrągłe 0? Pracuj dalej, o sporcie ciekawiej czasem piszsz. Pzdr

  • ~esp (01.04.2012 23:47:03)
    kurwa 4 tysie to dużo w huj . nie pomyślałbym. gratuluje pensji jak ktos ogarnia taki hajs z bycia nauczycielem . to kurwa u mnie na akademii wykładowcy płakali że zarabiaja huj nie hajs a tu widze "zwykły" belfer 4 koła. huj oni płakali ? tymbardziej że na uczelniach wyższych to stresu nie mają , nie musza użerać sie znikim. albo słuchasz albo spierdalasz. jeszcze tam ktos pisał że policja i ogólnie mundurówka powinna mieć emeryture po 15 latach. a ja powiem taki huj ! huj mnie obchodzi czy im sie jebie w bani czy , wiedzą co wybierają. jedyny kto powinien mieć szybko emeryture to górnicy bo tam jest przegięcie z zapierdolem , beznadziejne warunki pracy a też na początku pracy huj nie pieniądz. i szacun dla nich

  • Arek (01.04.2012 22:39:16)
    O roli mediów, wiedziałem. O pojebanym wizerunku nauczyciela w opinii społeczeństwa, wiedziałem. Ale mimo to, niezły tekst, JO, może niektórym otworzą się oczy. Trzymaj tak dalej, pisz, coś z Ciebie będzie.

  • ~do January (01.04.2012 22:17:26)
    Cała twoja odpowiedź do gdyby... to argument za zlikwidowaniem przymusowej, zbiorowej edukacji. Nawet nie ma co przytaczać fragmentów.

  • ~Stacho (01.04.2012 22:14:02)
    A mi się podoba, bo narusza ciekawy temat. Niedługo nauczać będą tylko ludzie po tępych prywatnych uczelniach, bo ci z talentem zauważą, że to się nie opłaca i pójdą w PR czy inne stosunki międzynarodowe.

  • walkie talkie (01.04.2012 21:12:34)
    @January: nie odpowiedziałeś.

  • ~January (01.04.2012 20:48:42)
    @walkie takie - ok, ale jaki masz zarzut do nauczycieli na przykład ?

  • ~chwast (01.04.2012 19:29:42)
    ..w szkołach prywatnych pensje nauczycieli są jak na polskie warunki bardzo przyzwoite, a i poziom nauczania jest co najmniej dobry. Wszystko co państwowe (czyt. niczyje) zawsze będzie nijakie i siermiężne (zdarzają się oczywiście pozytywne wyjątki). Co do tematu przewodniego, czyli zarobków nauczycieli, to mam brata i bratową, którzy oboje uczą, jedno na państwowym, drugie "u prywaciarza". Żadne z nich nie narzeka, z tymże to drugie musi sporo się natrudzić w przeciwieństwie do tego pierwszego.

  • ~Foto (01.04.2012 19:19:47)
    wez spierdsalaj olkiewiczz ze swoim pisaniem o tematach niezwizanych z pilka. cytujac p.maleckiego kim ty kurwa jestes pedale

  • Kleber (01.04.2012 18:51:09)
    Do vosky: Co to za roznica 2049zl, czy 2000zl? A pracuje ponad 20 lat.

  • ~vosky (01.04.2012 18:42:18)
    do kleber: Znaczy, że twoja mama pracuje od 4 miesięcy?

  • walkie talkie (01.04.2012 18:27:06)
    @January : niestety ale nauczyciele są istotnym elementem systemu edukacji i jeśli chcą całą winę za poziom nauczania zwalać na kogoś wyżej (władzę) albo niżej (rodzice) to chyba coś tu jest nie halo... zawsze można zrzucić winę na uczniów jeszcze... do siebie pretensji nauczyciel nie ma żadnych rozumiem? same ideały?

  • ~doAutora (01.04.2012 18:06:38)
    Twoich tekstów nie da się czytać, jakiś totalny chaos, zero ciekawych porównań, czyste fakty. Do tego bzdurne wyliczenie, że ktoś może miec 4 tyś z korepetycji.

  • Kleber (01.04.2012 16:59:12)
    moja matka jest nauczycielka w nauczaniu zintegrowanym i tylko 4 razy w zyciu na jej konto zostaly przelane pieniadze wieksze niz 2 tys. zł. Otrzymywala wtedy nagrody kuratora, czy tam prezydenta - jeden chuj. Nie zmienia to faktu, iz co miesiac dostaje nieco ponad 2 tys. na reke. Ma przepracowane ponad 20 lat i kurwa ni chuj, nie dostanie wiecej. Angazuje sie niesamowicie w swoja prace, wiele razy plakala i nikt mi kurwa nie powie, ze praca nauczyciela jest kaszka z mleczkiem i miodem z przydroznej pasieki.

  • ~Jimmy (01.04.2012 16:47:05)
    i nie, nie jestem nauczycielem,nie bronie ich dlatego ze jestem jednym z nich,tylko dlatego,ze rozumiem ze to nie jest łatwa praca. Na pewno nie chciałbym byc nauczycielem. Zreszta nauczyciel to tez stresujaca praca poniekąd. Jesli chodzi o wojskowych i policjantów to nie powinni im w zadnym wypadku zabierac dodatków jak mundurówka,13-tka itp. Jesli chodzi o wczesniejszą emeryture po 15 latach to tezs mysle ze powinno zostac jak jest,no ewentualnie jesli mieli by podniesc to do 20lat ale kurwa mać nie 25lat,25lat w wojsku i policji dla wielu moze okazac sie za dlugo,jak by nie patrzec wielu mowi ze w policji czy wojsku sa zjebani ludzi i łatwo psycha siada,wie mysle ze 15lat i emerytura jest ok,ew. 20lat,ale nie wiecej!

  • ~Jimmy (01.04.2012 16:40:33)
    DAJCIE SPOKÓJ! Moim zdaniem nauczyciele po podwyzkach (a zdaje sie ze jakis czas temu mieli podwyzki) mysle ze zarabiaja przyzwoicie.Mogli by trochę lepiej zarabiac,byle by nie mniej. Jesli jestescie kurwa mac tacy madrzy jeden z drugim to mozecie robic studia i zostac nauczycielem,tyle ze to wcale nie jest łatwa praca, wracasz do domu po lekcjach,musisz sprawdzic sprawdziany,kartkówki, przygotowac sie do lekcji na nastepny dzien(przygotowac temat lekcji) wiec przestancie pierdolic ze nauczyciele to nieroby! To samo jesli chodzi o wojskowych czy policjantów. Wojskowi zarabiaja tak jak powinni zarabiac,tak mysle, jedynie policjanci powinni dostac male podwyzki(100zł). NAJBARDZIEJ P[RZEPŁACANI to są POLITYCY, URZĘDNICY PAŃSTWOWI, PIŁKARZE(jesli kurwa jakis Bonin moze zarabiac 70tys zł mies to jest jakaś farsa do kurwy nędzy,takim sredniakom powinni płacic max 15tys,takim cieniasom jak ci z cracovii powinni płacic max 10tys). Piłkarze musza trzymac wagę,nie bardzo mają przyzwolenie na dyskoteki,alkohol itp, w lipcu,sierpniu czyli w miesiącach najlepszych na urlop z rodzina piłkarze muszą ciezko trenowac i grac juz w meczach o stawkę. Czesto nie ma ich w domu,wyjazdy na mecze,zgrupowania,obozy przygotowawcze itp wiec za to powinni zarabiac z 10-20tys mies,co i tak jest pieniędzmi kosmicznymi i to powinno im wystarczyc! Pensje w wysokosci 50tys zł powinni dostawac najlepsi (w tej chwili na takie pensje w lidze zasługuja np rudnew,frankowski,cani,piech czy ljuboja na zachętę ze przyjechał grac do PL, ale to max 50-60tys/miesiąc!). Wogole piłkarze na swiecie są przepłacani. Ja rozumiem-mało kiedy sa z rodzina,wykonują jakby nie bylo ciezką pracę fizyczną a takze psychiczną(stres) a więc za to nalezy sie im kasa 10-20tys miesiąc,a nie kurwa 100tys/mies. W premier league tez jest przesada, kurwa 200tys funtow tyg, powinni zarabiac wszyscy przepłacani kopacze,piłkarze 1/4 tego co obecnie czyli np nasri zarabia w MC 200tys tyg to kurwa powinien dostac 50tys, V.Persie w Arsenalu 100tys tyg to niech ma 25tys tyg,rekordowe stawki to powinny byc wlasnie ok 50tys funtow tyg a nie jak teraz 200tys!!!! To samo tyczy sie nawet wirtuozów z realu madryt i barcelony,oni tez kurwa 1/4 mniej! W piłce przelewają sie zbyt duze pieniadze. Ja kurwa rozumiem ze oni nie maja łatwo,ze stres,ze musza grac co 3-4 dni na najwyzszym poziomie,ale nawet jakby zarabiali 1/4 tego co obecnie to byłoby mało? Wcale nie,wtedy kurwa byłoby sprawiedliwie

  • ~obserwator (01.04.2012 14:20:43)
    Praca nauczyciela jest o tyle niebezpieczna ,ze dzisiaj można zarobić fajansem w łeb od ucznia którego mamusia jeszcze cię wykurwi za stresowanie dziecka.

  • scyzorr (01.04.2012 13:12:17)
    brawo olkiewicz, moja mama tez jest nauczycielka, kurwa olkiewicz jestes najlepszy

  • ~January (01.04.2012 12:57:34)
    @gdyby... wg ciebie to wina nauczycieli, że uczniowie mają złe wyniki ? tak sobie, tłumacz że tępakiem, że to z winy nauczyciela. lenistwo, chęć do nauki, dyscyplina itd - od tego są przede wszystkim rodzice. standardowa lekcja wygląda tak: jest nauczyciel, który musi zapieprzać z programem i ma przed sobą 30 uczniów, w tym większość w ogóle nauką nie zainteresowanych, a do tego kilku baranów przeszkadzających na każdym kroku. teraz spróbuj do wszystkich podejść indywidualnie i każdemu wytłumaczyć. rola nauczyciela sprowadza się do przedstawienia tematu i sprawdzenia wiedzy później. a od ucznia zależy czy się skupi na lekcjach, czy po szkole czy w ogóle to oleje i się nie nauczy. co więcej może zrobić nauczyciel przez 45 min z 30 ludźmi ? ma cię kurwa za rękę trzymać i poprosić, żebyś uważał ? to rodzice mają wyjebane i postawę roszczeniową wobec szkoły jakby to był oxford za grube miliony. jeśli nie chciało ci się uczyć i teraz czujesz się nieukiem to pretensje powinieneś mieć do siebie i rodziców a nie do nauczyciela

  • gdyby oceniać nauczycieli gimnazjów po wynikach jakie osiągają ich uczniowie to... (01.04.2012 12:12:12)
    należałoby większość z nich WYPIERDOLIĆ DYSCYPLINARNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • ~January (01.04.2012 10:45:15)
    @Renald - chłopcze tobie rzeczywiście szkoła nie pomogła, a może za dużo filmów oglądasz, albo za dużo JKM - stąd taki idealistyczne podejście do świata. już pomijam to, że sam sobie zaprzeczasz. nie każdy musi czytać ? nie każdy musi pisać ? no jasne najlepiej wróćmy do jaskiń ! o konsekwencjach braku obowiązkowej nauki nawet nie będę pisał. nauczyciele to tylko mały trybik edukacji, żałuje, że twój nie był taki wspaniały jak Sokrates. o nauczycielach też mogę trochę powiedzieć jako psycholog z doświadczeniem w edukacji, choć sam nauczycielem nie jestem. powiedzmy, że jedyny nauczyciel, który jako tako odpowiada temu stereotypowi laby to nauczyciel wf. oni rzeczywiście nie biorą pracy do domu, chociaż często organizują jakieś poza lekcyjne turnieje itd ale to nie jest nic ciężkiego. zawód nauczyciela, zwłaszcza przedmiotów trudnych to ekstremalny stres, w dobrych szkołach związany z wypełnieniem przerośniętego programu i oczekiwań. w słabych to wręcz wojna z idiotami wchodzącymi ci na głowę. początkujący nauczyciele mają nerwice, bezsenność i napięcie - wystarczy jeden kretyn w przeludnionej klasie, a kretynów jest cała masa. w dodatku w społeczeństwie nauczyciele mają złą opinię, pokazywani są jako pasożyty, nikt nie bierze pod uwagę, że cały system, materiał i metody są skostniałe. zarobki od 1.5 tys do 4 tys po kilkudziesięciu latach pracy. to jest dużo dla ludzi uczących i wychowujących polskie dzieci ? zawiść i nienawiść do nauczycieli bierze się osobistych doświadczeń w szkole, jest powszechna i bezsensowna. ale cały system szkolnictwa jest w Polsce do zmiany

  • ~Medikt (01.04.2012 10:06:08)
    "Ale jest przecież druga strona medalu – możemy dwoma przemyślanymi newsami zrobić najbardziej pokrzywdzoną kastę świata z piekarzy i cukierników. Albo ze sprzedawców waty cukrowej. Kwestia kilku zdań, paru opinii, wybranych faktów… " Albo z kiboli. "Zatajenie jednych faktów, uwydatnienie drugich. " - dziwnie to brzmi pisane palcami kogoś, kto milczy na temat wybryków kiboli i skupia się tylko na pozytywnych aspektach ich działalności.

  • ~Renald (01.04.2012 10:00:05)
    Sytuację może poprawić zniesienie przymusu edukacji i konieczności posiadania kursów nauczycielskich. Chce się ktoś uczyć niech płaci (skończyłby się problem w stylu nie chce mi się uczyć). Nie chce się ktoś uczyć to proszę bardzo! Nie wszyscy muszą umieć czytać i pisać. Chce się uczyć u kogoś kto nie ma uprawnień ale jest dobrym nauczycielem to uczeń ma prawo się do niego zapisać. Ciekawe czy wielcy nauczyciele jak Sokrates, mieli uprawnienia pedagogiczne. W dzisiejszej szkole nie ma konkurencji, uczeń nie ma żadnej możliwości zapisania się na zajęcia do dobrego nauczyciela. Dzisiejsi nauczyciele zabijają w dzieciach ciekawość świata. Ciekawe czy angielskiego lepiej nauczysz się w szkole czy grając w kolejną grę komputerową anglojęzyczną. W szkole wychowuje się jedynie ludzi umiejących rozwiązać testy i znających wyświechtane regułki, a tylko tacy obywatele są potrzebni współczesnemu państwu: Nie Myśleć Tylko płacić podatki!!!

  • ~do autora (01.04.2012 09:42:06)
    Panie Jakubie, zgoda - nauczyciele nie są przepłacani. Nie są też niedopłacani. Te wszystkie strajki mnie śmieszą. Dzisiaj, zwłaszcza w ogólniakach, strasznie się wożą. Kim to oni nie są. w rzeczywistości mają braki wiedzy. To jakby dziennikarz robił relację z meczu Wisły i nie wiedział, że Biton jest napastnikiem. Matematycy nie znają wzorów, fizycy nie mają pojęcia o trygonometrii (?!), a poloniści widzą tylko swoje poglądy. Żadne to kształcenie. Problem nie leży w systemie płac, a w głowach. Nie kształtują nas na świadome społeczeństwo. Klepią tylko to, co w podręcznikach. A jak coś poza... Zazwyczaj są to jakieś pseudowizje i półideologie "feministek". Pozdrawiam!

  • ~kierowca_bombowca do Nauczyciela (01.04.2012 06:27:24)
    Pisanie, że nauczyciel ma 18 godzin pracy jest nadużyciem i to sporym. Doszły 2 godziny karciane, do tego każdy nauczyciel musi wypełniać tony nikomu niepotrzebnych papierków. Jak ktoś ma pretensje, że nauczyciel pierdzi w stołek i dostaje 2 tysiące na rękę, to sam mógł skończyć studia i iść do takiej samej roboty. Potem można użerać się z dziećmi i ich jeszcze bardziej tępymi rodzicami. Płaca nauczyciela jest adekwatna do tego, co robi - ma więcej wolnego niż zwykły pracownik, ale dostaje niezbyt wysokie pieniądze. Praktycznie po kilkunastu latach osiąga pewne zarobki i nigdy nie zarobi więcej. Co najwyżej może dorobić sobie na boku. Pisanie jednak, że nauczyciele to nieroby biorące po 10 tysi jest niebywałym kłamstwem. Nauczyciel dostaje tyle, ile zarabia reszta w tym kraju, a pozostałą kwotę musi sam sobie wyciągnąć.

  • ~xxx (01.04.2012 01:29:04)
    Twoja mama jest nauczycielką, a Ty z kolei postanowiłeś również iść tą drogą, czyli chyba warunki nie są takie najgorsze. Pierwszy raz słyszę, żeby ktoś pisał, że nauczyciele za dużo zarabiają. Idiotyczny zarzut, zresztą jeśli tak - nikt nikomu nie bronił zostać nauczycielem. Inna sprawa, że dużo częściej się słyszy jacy to nauczyciele są biedni. Ale umówmy się - stała, pewna posadka, wolne ferie, wakacje, święta i okresy okołoświąteczne, wolne długie weekendy (często odrabiane np sobotnim wyjściem z klasą do kina), ze dwadzieścia godzin pracy w tygodniu poza domem, do tego można sobie dorobić na korepetycjach, dodatkowo płatne sprawdzanie testów maturalnych, gimnazjalnych itd. Nie jest najgorzej. Rzecz w tym, że nie jest ani tak źle jak chcieliby się pokazywać nauczyciele, ani tak dobrze jak niektórzy tępi zazdrośnicy uważają. Jak jesteś nauczycielem i uważasz, że za mało zarabiasz to rzuć to w pizdu i idź pracować gdzie indziej. Jak pracujesz gdzie indziej i narzekasz, że nauczyciele mają za dużo to co Ci kurwa broni zostać nauczycielem? Ze swoich obserwacji ostatnich, odkąd dziecko wysłałem do podstawówki mogę natomiast powiedzieć, że jak się rozmawia z młodymi nauczycielkami dzisiaj to ma się wrażenie, że są zajebiście ograniczone. I to w dużej większości! Te starsze, po 50tce, które mnie jeszcze uczyły to są bystre kobity, ale to nowe pokolenie nauczycieli - tragedia.

  • ~stk888 (01.04.2012 01:27:01)
    Trafne spostrzezenia. Nie wiem jak sytuacja wyglada w innych krajach w europie, ale w anglii nauczyciel jest jednym z lepiej oplacanych zawodow. Stawki? 100 funtow dniowka (stawki rosna w zaleznosci od lokalizacji I stopnia), kto nie wierzy niech wejdzie na strone angielskiego urzedu pracy w zakladke oferty. Dla porownania minimalna dniowka to 50funtow. Zyc nie umierac.

  • ~do emp (01.04.2012 00:42:25)
    To komunizm czy socjalizm? Bo to jest różnica. I jaki komunizm i jaki socjalizm. Bo to też jest różnica.

  • ~am (01.04.2012 00:40:13)
    Swoją drogą nauczycielskie też mam za sobą, jeśli ktoś ma łeb, może się zakręcić, ale i tak bez szczęścia w tym zawodzie biada.

  • ~am (01.04.2012 00:38:43)
    Tak, tak, media wielka siła, media kłamią, o tym wiadomo od kurwa dawna. NO KURWA NIEBYWAŁE. Dobry tekst, ale powinien powstać kilka lat temu.

  • ~fgh (01.04.2012 00:23:48)
    No to Jakub Olkiewicz, stary koń przecież, zorientował się w końcu, że media kreują świat fantasy niczym Tolkien. W sumie i tak dobrze, bo niektórzy do usranej śmierci będą czytać Wyborczą i mieć ją za prawdę objawioną...

  • ~nauczyciel (01.04.2012 00:22:50)
    To wolne to kursy i szkolenia po południu lub w soboty i niedzielę płatne z własnej kieszeni rzadko dofinansowane kompletowanie dokumentów na kolejne stopnie awansu z zawodowego całodobowa opieka nad dziećmi na wycieczkach i zielonych szkołach i szkoda pisać bo i tak praca z młodzieżą u dziećmi to dla mnie pasja i radość miło by było jednak żeby ludzie zanim napiszą komentarz wiedzieli o takich dodatkowych obowiązkach nie wspomnę o tych które trafnie opisał autor artykułu za co mu dziękuję:)

  • ~emp (31.03.2012 23:53:16)
    Problemem jest panujący socjalizm. Każdy myśli, że może każdemu zaglądać do kieszeni i decydować, czy to dużo czy mało. Komunizm pełną gębą, zwłaszcza przyrównywanie każdego zawodu do "doli" górnika czy robotnika pracującego na budowie.

  • ~Nauczyciel (31.03.2012 23:52:24)
    Wolne, 2 miesiące wakacji plus wszystkie święta, do tego wycieczki, zielone szkoły...minimum 3 miesiące w roku wolne od pracy...gdzie pelny etat to 18 godzin. Gdyby podzielić pensję nauczyciela na liczbe godzin, ktore na nie pracowal to dla porownania przecietny lekarz powinien zarabic 50 tys zl., szkoda mowic na temat odpowiedzialnosci z tytulu wykonywanej pracy...jestem ciekaw kto rozlicza nauczycieli za wyniki matru, egzaminow gimnazjalnych itd..

  • ~driver (31.03.2012 23:31:56)
    no tak, tirowiec ma umowe na 1600 zł, ale dostaje ok 5-6k. Tylo, że ten"dodatek" niby jest legalny ale do emerytury sie nie wlicza, kredytu w banku na niego nie dadzą. To perfidia polityków.

  • ~obiektywny (31.03.2012 23:28:28)
    Dwie lub kilka opinii i skrytykować media które świetnie potrafią manipulować ludźmi brawo dla takich dziennikarzy i nauczycieli którzy uczą jak myśleć samodzielnie i

  • ~obiektywny (31.03.2012 23:22:12)
    Bardzo dobry przemyślany tekst we właściwej rubryce nie samą piłką nożną się żyje. Warto poczytać kogoś kto ma pojęcie o czym pisze i jest obiektywny ja osobiście chciałbym mieć takiego nauczyciela , który potrafi pokazać dwie

  • ~Ali G (31.03.2012 23:09:16)
    Pewnie bym pewnie narzekał jak inni na twój tekst ale, że jesteś zakamuflowaną opcją madrycką na weszło to ci wybaczę. Zwłaszcza dzisiaj.

  • ~as (31.03.2012 23:02:18)
    obys nigdy nie byl tym nauczycielem, bo jak tak bedziesz tak gledzil na lekcjach to nikogo nic nie nauczysz

  • ~SknO (31.03.2012 23:02:08)
    pierwsze wrazenie co do tekstu mialem takie jak "Admin ogarnij sie" ale pozniej przeczytalem komentarz "gienka" i troche ochlonalem. Jednak reasumujac mialem nadzieje ze w tym dziale bedzie pisal tylko Stano, bo tylko jego teksty "nie na temat" da sie czytac na portalu "pilkarskim". pzdr

  • ~Gienek (31.03.2012 22:09:32)
    Nie no, prawda jest taka, że Stanowski już w tym siedzi tyle lat, że wie w co i gdzie uderzyć, by ludzie za nim poszli w ogień. Wychodzi doświadczenie zawodowe i jakiś talent, natomiast pewnie też zdarzały mu się kiedyś teksty i takie jak ten. Tak samo z tematami o piłce nożnej, nie przesadzajmy, że każdy tekst musi być ekstra zajebisty - każdy w swoim zawodzie się uczy, a jak portal się rozrasta i powstaje więcej tekstów, to i wiadomo, że trzeba jakichś dziennikarzy sobie doszkolić, a najlepszą metodą na to jest praktyka. Ja również uważam, że tekst dużo słabszy od tych Stanowskiego, ale nawet Lenczyk nie od razu wiedział, jak się fikołki robi po wygranym meczu (choć kiedy to było...).

  • lobo621 (31.03.2012 22:04:41)
    Bardzo mądry tekst i właśnie, tak jak to ująłeś w końcowym zdaniu, wyważona opinia. Nie podobają mi się Twoje teksty o kibolach, nawiasem mówiąc dziwię się, że kończąc studia o których wspominasz, popierasz to środowisko. Nie generalizuję, są kibole spoko, ale zdarzają im się takie wpadki, że jednak to środowisko należy za całokształt ganić, a nie chwalić. Jednak ten tekst jest przemyślany i mogę się pod nim podpisać.

  • ~Zbigniew Wodecki (31.03.2012 21:52:06)
    Jak jeszcze coś stano napisze "nie na temat" to jeszcze ujdzie ale ten tekst to się nadaje na lisowe natemat.pl poziom żenady taki sam...

  • ~vosky (31.03.2012 21:50:07)
    Jest napisane - nie na temat. Nie chcesz, to nie wchodź.

  • ~Admin ogarnij sie (31.03.2012 21:44:47)
    Co to k... za syf na portalu ? Jakies wynurzenia frustrata ok, ale pod warunkiem, ze twoje i to znosimy. A tutaj w co sie Weszlo zamienia ? W kacik porad na kazda okazje ?

Dodaj komentarz