"Kto chce, może sobie teraz splunąć na Andrzeja Gołotę. W internecie śmieją się z niego nawet 13-letnie, pryszczate..." więcej
"Mecz Legii ze Śląskiem miał... dwóch przegranych, jednego zwycięzcę.
Przegrany numer 1 – Leszek Miklas. Okazało..." więcej
"Kazik Staszewski napisał kiedyś piosenkę \"Wampir z Bytomia\". Jej słowa brzmiały mniej więcej tak: \"A ty idziesz..." więcejKiedy w Polsce kibic wreszcie stanie się klientem?
15 sierpnia 2008 - 23:06
Kim są w Polsce kibice? W cywilizowanych krajach klientami. Płacą, wymagają, chucha się na nich i dmucha. W zasadzie niewiele się różnią od klientów eleganckich sklepów, wokół których biegają sprzedawcy. Czy ktokolwiek słyszał, by piłkarze Barcelony skrytykowali fanów Barcelony, że... nie śpiewali? To mniej więcej tak, jakby w drogim butiku pracownik miał pretensje, że klient nie złożył przymierzanego ubrania w kostkę...
W Polsce jest jednak inaczej. W kółko słyszymy, że kibice nie robią tego, co do nich należy. Że nie pomagają. Że za słabo krzyczą. Albo krzyczą nie to co trzeba. W Legii to już nawet alibi dla trenera – nie wygrywamy, bo się nie da wygrywać w takiej atmosferze.
Czas wbić niektórym do głowy stare hasło „klient, nasz pan”. Nikt nie płaci kibicom za to, że śpiewają, więc trudno ich z tego rozliczać. Każdy okrzyk jest tylko ich dobrą wolą, a nie obowiązkiem. Doszło wiec do całkowitego odwrócenia proporcji – okazuje się, że to kibice są od tego, żeby zadowalać piłkarzy, a nie na odwrót. To paranoja.
Ciekawe, ile lat trzeba by zapanowała normalność. Jeśli płacę dajmy na to 30 złotych za obejrzenie meczu z udziałem sowicie opłacanych piłkarzy, to kto ma wymagać – ja czy piłkarz? Mogę być niezadowolony, mogę kręcić nosem i... na pewno nie muszę nic krzyczeć. Moja rozrywka, czyjaś praca. Proste.
Szkoda, że nie dla każdego.
Tagi: piłka, nożna, kibice
KOMENTARZE:
- siepacz (10.09.2008 12:38:09)
we wrocławiu mieszkam i wybrałem nie na słowenie, koleś kupił mi bilet za 150 na boczną odkrytą trybune, za bramkami były za 50pln, ale k... mogłeś iść gdzie chciałeś, mogłem siedzieć za bramką, z tańszym biletem mogłeś iść na bok, tam gdzie bilet o 100 był droższy, pytam: Kto to organizował, czyżby leśni, liściu z lasu odpowiedz kiedyś!!! - do Były (10.09.2008 07:23:24)
no właśnie skoro się komuś nie podoba nastrój lub menu w knajpie to przestaje tam chodzić nie wiem jakim prawem stado ociężałych umysłowo miałoby s żądać by właściciel knajpy zmieniał ją wg życzenia owych klientów. KLIENT owszem płaci i powinien być zadowolony z jakości usługi ale to do właściciela interesu należy wybór czy akurat na tym kliencie mu zależny zwłaszcza gdy klient jest lumpem odstraszającym innych potencjalnych klientów - Były (10.09.2008 01:43:26)
@n8... i jeszcze jedno: prawdziwe zażenowanie, to gdy ktoś próbuje "zarzenowania" oszczędzać innym :) (czego teraz w tych szkołach uczą?) - Były (10.09.2008 01:39:30)
@n8 domyślam się, że ty jesteś z tych mniej lotnych. Do tego poczułeś się pewnie urażony że chwalę kibiców Lecha. Cóż. Niektóre predyspozycje są wrodzone, więc nie wymagam od wszystkich, by proste wpisy rozumieli. Dla ciebie i podobnych mniej błyskotliwych wyjaśniam powoli: komentarz odnosi się do tekstu "weszło!" i jako taki winien być odbierany i interpretowany. Przpominam zatem co autor pisał: "Czas wbić niektórym do głowy stare hasło „klient, nasz pan”. A zatem kibic płaci, kibic wymaga. Czym to się różni od relacji np. w restauracji?! Nie smakuje, nie podoba się, atmosfera słaba, jakość kiepska... nie przychodzę więcej. To jest naturalne rozumowanie "klienta". Jeżeli ma się trudności z rozumieniem tekstów pisanych, to się cichutko siedzi misiu... - (L) (09.09.2008 07:23:24)
Kiedy w Polsce kibic wreszcie stanie się klientem? No właśnie kiedy przestaną sobie uzurpować (uwaga bosman i jego pachołki trudne słowo) do rządzenia klubem i czerpania kasy z rożnych podejrzanych interesów robionych pod płaszczykiem kibicowania? - n8 (09.09.2008 03:59:41)
Porownujesz pojscie do restauracje do pojscia na mecz? Lol eet: Lecha bylo 80 w Azerbejdzanie, czyli 2 razy mniej niz czasami Wisly w Poznaniu. Wiec postaraj sie juz bardziej nie osmieszac, oszczedzisz nam wszystkim zarzenowania ^^; - Były (24.08.2008 13:43:42)
Uwaga słuszna. Klient płacąc za coś niekoniecznie życzy sobie chamstwa, agresji i wulgaryzmów. Idąc do restauracji i płacąc nie życzę sobie siedzieć obok drechów bekających i plujących dookoła. Dlatego też uważam, że czas by kibice byli klientami. Czas najwyższy wypieprzyć kibolskie buraki i drechy ze stadionów (nie tylko z Legii). Czas by na stadionach było coraz "normalniej". Lech daje przykład. Dobry przykład. (Na marginesie: autor powinien wiedzieć, że konflikty na linii kibice-klub-piłkarze nie są czymś nadzwyczajnym także w Europie) - Holt_ (23.08.2008 17:48:16)
akurat kibice Barcelony to w ogóle do rozśpiewanych nie należą, więc przykład trochę nietrafiony. A problem leży gdzie indziej, bo ci sami kibice, konretnie warszawscy, zarazem nie śpiewają i...uważają się za najlepszych w Polsce. Więc coś tu jednak nie gra. - www (19.08.2008 12:29:19)
ANTYgłupku jakbys wiedzial to "PS" dziennikarze zmienili te jego zdanie on nie powiedzial tak i wielka sensacja - Nalokson (17.08.2008 16:41:11)
A moim zdaniem wszędzie zdarzają się normalni ludzie i wszędzie są też idioci. Nie ma co mówić, że jedni kibice są lepsi, a drudzy gorsi... - AntyGłupek (17.08.2008 15:02:11)
Olo krakusku głupi idź sobie stąd a Łobodzińskiemu nie pasował głośny doping w meczu repry ponieważ przywykł do ciszy grając w Wiśle dla kibiców sukcesu - olo (17.08.2008 10:14:40)
(Kibic )jesteś kretynem i przynosisz wstyd mieszkańca Poznania (zablokujcie tego pajaca) - Kibic (17.08.2008 09:36:33)
Taaaa porównuj pikników z Krakowa do jednych z najlepszych kibiców na świecie Lecha Poznań :D cywilizacja w Krakowie łał! poza zamkiem i starym rynkiem nic tam nie ma - eet (17.08.2008 02:37:10)
w Poznaniu to taki klient ze wsi. Ladnie prezentuje sie u siebie, ale jak juz pojechac do cywilizowanego miasta jakim jest Kraków to juz wychodza kompleksy wieśniactwa (vide pamietny mecz z 'dolha' i rzucanie sztucznymi ogniami w sektor rodzinny), w meczu z tymi ogorkami z Azejberdzanu nie bylo lepiej.. (okragle 80 kibicow z Pyrlandi ). - zbuh (17.08.2008 01:09:22)
w Krakowie może i kibic jest klientem, ale czasem przeszkadza piłkarzykom po za głośno dopinguje (vide Łobodziński) - abcd (16.08.2008 22:25:39)
Ja na mecze Wisły chodze tylko i wyłacznie po to żeby dopingować i spiewac... jakbym chcial obejzec mecz to bym ogladnal w tv. a nie płacil za bilet... Rozumiem sytuacje fanów legi... i chwała tym którzy chodza na mecze swojej drużyny a nie dopibguja z wiadomych przyczyn. - kolomir (16.08.2008 08:36:03)
Trochę niesprawiedliwie utożsamianie Warszawy z całą Polską. Oglądając mecze Lecha, czy patrząc nawet na to jak wychodzą do kibiców poza stadionem (LechTV) to mam wrażenie, że w Poznaniu od dawna kibic jest klientem i traktuje się go z należytym szacunkiem. Bardzo podobnie jest w Krakowie, czy na śląsku (chociażby Wielkie Derby Śląska w Chorzowie w zeszłym sezonie, gdzie oprócz meczu, masa innych atrakcji). Generalnie mam wrażenie, że kibice Legii są jedynymi tak pokrzywdzonymi i piszę to ze współczuciem. Także tytuł powinien brzmieć bardziej "Kiedy kibic Legii stanie się wreszcie klientem". Bo sam wstęp krzywdzi tych działaczy i te kluby w Polsce, które dążą do normalności, a efekty przecież widać.
dodaj komentarz:

Porady / Porady w typowaniu wyników
- » SHAMROCK73 OVER SOCCER (10)
- » Football od Tororosso (131)
- » <<<<Wojownicy bukmacherskiego Dżihadu >>>> (6005)
- » Typy od Legionisty_b (348)
- » TYPY od MK (1)
Promocje / Wszystko o bonusach firm bukmacherskich
Sport / Dyskusje o sporcie

Gamebookers
Bonus 100 procent od pierwszej wpłaty, aż do 100 złotych. Czyli wpłacając 100, bierze się 200. Bonusem - jak to zawsze bywa - trzeba obrócić przez wypłatą.
PartyBets
Bonus 100 procent o maksymalnej wysokości 30 euro (czyli przy dzisiejszym kursie euro około 100 złotych). Uzyskaną kwotą trzeba trzy razy obrócić.

PartyPoker
Nowy program lojalnościowy - dzięki regularnej grze można zdobywać punkty, które można zamieniać na gotówkę lub wejściówki do atrakcyjnych turniejów (nawet o milion dolarów). Ponadto bonus od pierwszej wpłaty. PartyPoker to największa na świecie sala pokerowa.
Bet24
50 procent bonusu od pierwszej wpłaty, aż do 100 euro. Dodatkowy 100-procentowy bonus na kasyno oraz 50-procentowy na poker.




Sprawdź kto obstawia najlepiej!





