"Robert Kubica sportowcem roku? Naprawdę? Serio tak uważacie? W roku, w którym kilku Polaków sięgnęło po złote medale..." więcej
"Za chwilę dowiemy się, kto został wybrany najlepszym polskim sportowcem w 2008 roku. Wiadomo, że trudno porównać ze..." więcej
"W ten pierwszy dzień nowego roku, po spokojnej sylwestrowej zabawie w towarzystwie znajomych pod Łodzią, kac mnie męczy..." więcejW więzieniu napierdalałem się z kibicami Widzewa - mówi Sypniewski
20 listopada 2008 - 02:21
"Fakt" odwiedził... w więzieniu Igora Sypniewskiego, byłego reprezentanta Polski. Przerażające, jak nisko upadł ten - mimo wszystko sympatyczny - chłopak. Wiosną "Sypek" wyjdzie zza krat. I co później? Ktoś wierzy, że już nie wróci do celi? My nie za bardzo. Stopień autodestrukcji u dawnej gwiazdy Panathinaikosu jest naprawdę niesamowity.
Artykuł z "Faktu", autorstwa Dariusza Łuszczyny:
Gdy w Atenach zapominał o alkoholu, bywał lepszy od legendy Panathinaikosu, Krzysztofa Warzychy. Kiedy nie pił, ośmieszał na Old Trafford obrońcę Manchesteru United, Garry'ego Neville'a. Wystarczyło jednak, by Igor Sypniewski (34 l.) wypił jedno piwo i koszmar uzależnienia powracał. W listopadzie 2007 ulubiony napój Igora sprowadził go już na dno - za kraty z półtorarocznym wyrokiem. Właśnie rozpoczął w więzieniu terapię AA. – Wierzę, że zwalczę chorobę najpóźniej parę miesięcy po wyjściu na wolność – podkreśla osadzony Igor Sypniewski, syn Stefana...
Sala widzeń 09
Peryferie Radomia, ulica Wolanowska 120. Potężna budowla z czerwonej cegły widoczna jest z odległości kilku kilometrów. To jeden z najnowocześniejszych zakładów karnych w Polsce, wzniesiony raptem 10 lat temu. Kamery, elektronika, podczerwień, porządek... Na poziomie „minus jeden” - sale widzeń ze skazanymi. Każda o wymiarach trzy na trzy metry. Na środku sali numer 09 stół, obok trzy krzesła. Na zewnątrz piwnicznego okna kraty.
Igor został przewieziony tu z aresztu w Łodzi, gdzie przesiedział prawie rok. Przy Wolanowskiej mieszka dopiero od kilkunastu dni. Musi tu pomieszkać jeszcze do wiosny przyszłego roku, czyli do końca wyroku. Musi, bo zakład karny w Radomiu, w przeciwieństwie do łódzkiego, prowadzi terapię antyalkoholową. Rok temu sąd w Łodzi, skazując Igora na karę pozbawienia wolności, dodatkowo orzekł wobec niego obowiązek poddania się leczeniu w zakładzie zamkniętym. Sypniewski został skazany za rękoczyny wobec matki swej konkubiny i znieważenie policjanta. Natomiast mama Igora, Ilona Sypniewska, wycofała akt oskarżenia przeciw synowi, ale ten do dzisiaj nosi w sercu zadrę.
– Mama niepotrzebnie zrobiła aferę, bo ja wtedy tylko chciałem zobaczyć Kacpra (syn Igora i jego konkubiny Małgorzaty - przyp.red.). Owszem, byłem podpity, ale na matkę Małgosi nawet nie podniosłem ręki. Powiedziałem może dwa niepotrzebne zdania i od razu w mieszkaniu pojawiła się policja. Źle jednego policjanta potraktowałem, ale to już historia – dodaje po cichu kątem oka obserwując, przysłuchującego się naszej rozmowie, rzecznika radomskiego aresztu.
– Jestem alkoholikiem, ale to taka choroba, jak każda inna. Można ją leczyć – dodaje już głośniej. – Zanim mnie zamknęli, znowu się pogubiłem. Nie wiem, jakie licho mnie podkusiło, żeby brać udział w zadymie kibiców z policją na trybunach przy okazji meczu ŁKS - Lech. Chory jestem, straciłem kontrolę. Parę dni później odwiedził mnie były bokser, Jerzy Kulej. Pytał z niepokojem, czy coś mi się stało. Głupi byłem, bo gdybym wtedy z Łodzi wyjechał, to może dziś bym nie siedział...
Król na Bałutach
Łódź, dzielnica Bałuty. Zaniedbane ulice, stare i brudne budynki. Mieszkańcy innych dzielnic Łodzi omijają Bałuty nawet w biały dzień. Rozboje, napady, kradzieże, to tam chleb powszedni. Igor mieszkał na Bałutach od dnia, w którym się urodził. Szybko w tę dzielnicę wrósł, zaprzyjaźnił się z rówieśnikami i starszymi od siebie sąsiadami. Jednak w przeciwieństwie do wielu z nich, wolał grać w piłkę na podwórku niż okradać kioski i sklepy.
– Od dzieciństwa miałem wielu kumpli. Pamiętam, że wszyscy - zamiast oranżady - pili piwo, większość paliła papierosy. Obojętnie, czy mieli po 7 lat, czy po 17. Ja wypiłem swoje pierwsze piwo, gdy miałem dziewięć lat. A później, to już samo poszło... – wspomina Sypniewski. – A papierosy to mój drugi nałóg. Dzisiaj w więzieniu wypalam półtorej paczki dziennie... – dodaje.
Igor na bałuckim podwórku przede wszystkim jednak do znudzenia obijał piłką stare mury, ćwiczył przyjęcia i podania. Szybko zapisał się do drużyny juniorów ŁKS Łódź i błyskawicznie zapracował sobie na opinię najzdolniejszego napastnika w województwie. Ale, jak na potrzeby podwórka, było to wciąż mało. Na Bałutach trzeba było jeszcze świetnie umieć się bić i zawsze mieć własne zdanie.
– Z tym też sobie poradziłem i radzę do dzisiaj. Kiedy siedziałem w łódzkim areszcie, przy ulicy Smutnej, pod moją celę trafiali też kibole Widzewa. Obrażali mnie, ubliżali. Ciągle się z nimi nap....em. Całą twarz miałem w siniakach, ale nie mogłem dać się stłamsić. Łapałem różne kary, a potem klawisze, chcąc mieć spokój, faszerowali mnie psychotropami. Wpadłem w taki dołek, że parę tygodni temu nie stawiłem się na własną sprawę o przedterminowe, warunkowe zwolnienie...
Igor twierdzi, że nawet w ukochanym ŁKS nigdy nie dawał sobie w kaszę dmuchać. Kiedy miał 21 lat, tak podpadł szefom ŁKS, że ci bez skrupułów wyrzucili go z klubu.
– Tych, którzy mnie kasowali nigdy nie szanowałem. Poważałem tylko starych kumpli z Bałut. Gdy byłem już znany w Europie, Bałuty zawsze bawiły się na mój koszt – podkreśla.
Z II ligi w świat
Skłóconego z ŁKS Sypniewskiego przygarnęła drugoligowa Ceramika Opoczno. Igor długo tam jednak nie pograł. W sezonie strzelił 35 goli, z których większość - jak żartuje - padła w przerwach między sobotnio-niedzielnymi degustacjami piwa na Bałutach.
– Nie wiem skąd, ale usłyszał o mnie Grzegorz Lato, który akurat był trenerem greckiej Kavali. Szybko spakowałem walizki. Wiedziałem, że w Kavali będę mógł liczyć na podania na nos od Leszka Pisza. No i nie zawiodłem się.
Pisz po latach przyznał, że Sypniewski był w Kavali maszyną do strzelania goli, ale poza boiskiem zachowywał się już znacznie mniej... odpowiedzialnie. Jednak słynnego prezesa Vardinoiannisa - właściciela Panathinaikosu Ateny plotki o Sypniewskim interesowały średnio. W następnym sezonie Igor był już napastnikiem ateńskich „Koniczynek”.
– Ledwo przyjechałem do Aten i już mogłem się wprowadzić do eleganckiego apartamentu. Miał ze 200 metrów kwadratowych. Pomyślałem sobie „Igor, nie wygłupiaj się, tylko graj, bo szkoda to zmarnować”. No i grałem. Ze strachu, żebym czegoś nie wywinął. Bo ze mną jest tak, że jak czuję respekt, jestem niepewny o przyszłość, to przez kilka miesięcy w ogóle nie piję. Dopiero jak ktoś zaczyna mnie poklepywać, bo pozycję mam już mocną, to wrzucam na luz. Jak już wypiję piwo, to przerwa w moim życiorysie może potrwać nawet miesiąc...
W Atenach Igor długo trzymał fason. Osiem lat temu, w rozgrywkach Ligi Mistrzów jego Panathinaikos zmierzył się z Manchesterem United na wyjeździe. „Koniczynki” wprawdzie przegrały tamto spotkanie 1:3, ale Sypniewskiego okrzyknięto najlepszym piłkarzem drużyny z Aten.
– Byłem w dużym gazie, więc miałem fantazję. Kilka razy specjalnie zbiegałem na swą lewą stronę, by zmierzyć się oko w oko z Garry'm Neville'm. Obiegałem go jak tyczkę, więc wku....ny poprosił o pomoc, grającego przed nim, Beckhama. Ale David w defensywie też nic nie zwojował. Do Anglików miałem szczęście, bo w innym meczu, przeciw Arsenalowi, pokonałem bramkarza Seamana – Igor wyraźnie się ożywia.
W Atenach dopadł go jednak pech. Złamał rękę i wypadł z gry. Na dodatek zupełnie nie układało mu się pożycie z żoną Magdą. Miał z nią córkę, wtedy raptem dwuletnią Dagmarę. Postanowił jednak związać się się z Małgosią, która właśnie zamieszkała z nim w Atenach.
– Przez dwa i pół roku żyłem w tym mieście bez kobiety. Za to raz na dwa miesiące odwiedzał mnie ojciec – zapalony turysta. Brakowało go na co dzień, bo gdybym miał go pod ręką, to pewnie by mi pomógł... – Igor zawiesza głos. Później już nigdy nie rozegrał takiego meczu, jak ten przeciwko Manchesterowi..
NAJBARDZIEJ OPŁACA SIĘ GRAĆ NA STRONIE GAMEBOOKERS.COM - KLIKNIJ
NAWET 500 DOLARÓW BONUSU! GRAJ W POKERA NA PARTYPOKER.COM
Tagi: Igor, Sypniewski, więzienie, Fakt
KOMENTARZE:
- czlowiek (29.11.2008 13:08:32)
do hanys ks ruch-siedziales??? i jak znam zycie to tam siedziales na cipie cichutko! a teraz sie prujesz frajerze w necie bo jestes tu anonimowo!-jak masz jaja to powiedz to co piszesz w oczy jakiemus czlowiekowi! ty w morde jeb.... palancie! - Łodzianin (21.11.2008 20:33:45)
Bałuty to największa DZIELNICA a nie osiedle w Łodzi. Natomiast największym OSIEDLEM na Bałutach jest Teofilów- zachodnia część miasta czyli wiadomo - ŁKS. Więc szukajcie się widzewiOczki na wschodnich (podmiejskich) terenach Łodzi. Jak powiedział ostatnio pan Tłokiński : "...widzew- IV ligowy klub osiedlowy...". PS. A Koziny to faktycznie osiedle należące już do dzielnicy Polesie... i też jest to zachodnia biało- czerwono- biała część miasta. ŁKS 1908 ŁÓDŹ! - Hob (21.11.2008 20:01:52)
No ale po tym Panathinaikosie grał w Radomsku. Tam dopiero dawał szoł. Sam równoważył siłe ofensywną całej drużyny przeciwnika. Facet ośmieszał całą polską lige,a jego popisowy nr to okiwanie 3obrońców, wymanewrowanie bramkarza ...i zatrzymanie sie tuż przed linią pustej bramki w oczekiwaniu aż wszyscy wrócą...po czym robił znów to samo. Cos takiego to jednoczesnie oznaka zarówno geniuszu jak i debilizmu, niestety. Czegoś takiego w życiu nie widziałem. Zamarzyła mu sie Wisła Kraków i sie zesrało. Na wioskach nie ma takich pokus. - sat (21.11.2008 17:57:23)
do conro: syf i ubóstwo to ty w domu masz, w życiu w Łodzi nie byłeś, zresztą tak samo jak reporter faktu, żyjcie dalej stereotypami - gino (L) (21.11.2008 16:55:54)
Żydek jest cieniasem jak jego żółte cienko-cienko sporting 1.1 pojemności !!! Jeden przegrany mecz w europejskich pucharach a kreujecie go na wielką gwiazde światowej piłki ?! Co jest redaktorzy "weszło " ja rozumiem ,że to przedruk z faktu ,ale gdzie wasz cięta riposta "ala" ukrucenie gwiazdorstwa Matysiaka ! Pokazać to Kowalinho może on zadziała !!! - miroutd (21.11.2008 16:50:50)
Igor trzymaj się!!!!!!!!! - do koleś (21.11.2008 16:47:30)
wole walić konia niż być tak jak ty zapinany w dupala - bart (21.11.2008 16:34:39)
Zwykly smiec. W odpowiednim dla siebie miejscu sie znalazl. - koles (21.11.2008 16:21:16)
cwel on sie wypina a ty walisz gruche bo ci nikt niechce dac losiu kulture to ty masz pedale - CWEL? (21.11.2008 15:31:27)
Co on się na tym zdjęciu tak wypina? Czy fotograf go zapina od tyłu? No cóż, w więźniu norma... sypniewski cwel hahah - kzamm (21.11.2008 15:28:31)
Nie to oznacza że jesteś pojebany! - Czechu. (21.11.2008 14:46:22)
Igor nie jest z Kozin.To Igor z Bazin...hahahahahaha - KKS (21.11.2008 08:55:18)
Jak ktoś ma jaja to nie pije! - hanys Ks Ruch (21.11.2008 00:21:05)
trzymaj sie sam siedzialem to wiem jaka lipa mimo ze jestem z Chorzowa pozdro aha jebaj gitów to pizdy - Patrick (20.11.2008 22:44:34)
Obys sie pozbierał.. - yaro71 (20.11.2008 22:10:57)
nie kręć że jesteś taki sztywny, KOZINY są WIDZEWSKIE jak ty po wczasach do domu wrócisz ?......kanałami? - yaro71 (20.11.2008 22:07:39)
SYPNIEWSKI....... ZŁAMANY ŻYCIORYS.... ZŁAMANA KARIERA...... WSTYD DLA ŁODZIAN...... PRAWDZIWYCH ŁÓDZKICH KIBICÓW..... - widzew (20.11.2008 21:38:29)
co za bzdura, Bałuty są w 75% widzewskie a on jest z Kozin - kawulok (20.11.2008 20:34:14)
Sypniewski ma jaja, tekst bardzo ciekawy, a przy okazji dowiedziałem się, gdzie pracuje mój dawny znajomy.Wszystkich oszołomów tu się wpisujących informuję, źe alkoholizm to CHOROBA. - BAŁUTY-WIDZEW (20.11.2008 20:31:49)
o tej biedzie na Bałutach to przesadzają, pijaczyna akurat w bazarowej części mieszkał, ale Bałuty-TYLKO WIDZEW - stefan (20.11.2008 20:10:10)
sypniewski to pilkarz nie z tej ziemi... megatalent... co z tego jak jest poprostu glupi, nazwijmy to po imieniu. Takich jak on w Polsce sa setki... - Kolejorz (20.11.2008 19:43:21)
trzymaj sie sypek - JA (20.11.2008 18:18:13)
Ale jak to ?!?! Przeciez to nie picie przeszkodzilo mu w karierze. Panowie redaktorzy !!! Picie nie przeszkadza w karierze !!! Widocznie tylko na takie granie go bylo stac i nic wiecej. - WIELKI BER (20.11.2008 18:07:11)
SZKODA CHLOPAKA. JAK WCZORAJ PAMIETAM JAKBYLEM NA LEGII Z WISLA I WISLA MIALA SYPKA. BYLO WIDAC ZE TO TALENT. SZYBKI DYNAMICZNY. NIE MA CO PIERDOLIC, DOBRY CHLOPAK Z TYPOWO POLSKIMI PROBLEMAMI. JA TAM SYPKA ZAWSZE CENILEM - rts (20.11.2008 17:54:29)
Kij ci w oko sypek, TYLKO WIDZEW! - bart0303 (20.11.2008 16:57:39)
Nie jest mi go szkoda bo sam sobie to załatwił. Miał tyle szans skończyć z tym. Byli ludzie którzy chcieli mu pomóc a on to spierdolił i tyle. - Bass (20.11.2008 16:51:12)
taki sam wywiad był w Dzienniku dzisiaj. - kojot156 (20.11.2008 16:45:33)
igor trzymaj sie a tych z widzewa plackow jeszcze zalatwisz - bolo (20.11.2008 15:25:49)
"znany w Europie"... to jest właśnie polska akcja - zagrał w jednym przegranym meczu, strzelił tam bramkę i już jest legendą europejskiego futbolu - go (20.11.2008 15:05:35)
najlepszy przykład jak krótka jest droga z piedestału na dno. Spostrzeżenie to wyświechtane ale pod rozwagę dla grajków, m.in. Boruca. Szczerze - współczuję żonie Sypniewskiego i tak samo współczuję żonie Boruca, któremu też najwyraźniej odpierdziela a szkoda bo dobry łapacz z niego.. Bo nie ważne czy na Artura się brukowce uwzięły czy. Zachowuje się tak, że nie wiadomo czy jego syn będzie za pare lat z niego dumny. I żeby jego gra się nie skończyła na Celtiku.. - ABG (20.11.2008 14:31:00)
szkoda chłopa wiadomo ze sam zmarnował sobie kariere ale kurwa co sie teraz z nim dzieje to szok siedzi i sie uczy grypsery pewnie a kiedys latał po boiskach w europie ehhh a ktos tam napisal ze dobry pilkarz pije i podal jego przyklad oczywiscie ze tak jest tylko ze igor totalnie przesadzał dzien w dzien widzisz co sie sie działo jak wypil 1 piwo czytaj a potem pisz - Wisla (20.11.2008 13:02:38)
powdzenia Igor nie spie..rdol tego - Anjew, fan Widzewa (20.11.2008 12:59:47)
LOL ze Lodzianie Baluty omijaja nawet w dzien... Co za bzdury. Niech sie autor przejedzie na Baluty chociaz raz - Julianow to tez slums? To, ze na baluckich blokowiskach jest niebezpiecznie, to wiadomo, jak na kazdych innych. 'Stare Balkany', czyli okolice rynku i Parku Sledzia czy nawet Limanka w ciagu dnia sa normalnym, mocno uczeszczanym i w miare bezpiecznym miejscem. Wieczorami bywa tam roznie, tak jak prawie wszedzie. Sypniewski jest z Kozin - to jest dopiero syf z malaria. Ale Koziny to tak naprawde nie Baluty, ktore jeszcze maja jakis urok. To jest koszmarne blokowisko z lat 60 tych, gdzie rzeczywiscie jest niezbyt bezpiecznie i zdecydowanie depresyjnie... Gosciowi wspolczuje, ale takich jak on sa tysiace - ludzi, ktorzy mogliby byc kims innym, kims wielkim moze, ale nie sa, bo byli za slabi, zeby poradzic sobie z alkoholem. Szkoda talentu i wlasciwie tyle. - dozew (20.11.2008 12:54:32)
zaloze sie ze szybko tu wroci... - EBI (20.11.2008 12:42:02)
KTO MYŚLAŁ ŻE CHODZIŁO O RASIAKA??? - KRęGOSłUP MNIE NAPIERDALA [rce] (20.11.2008 11:56:45)
CHUJ Z TYM FAKTEM PANOWIE - lopi (20.11.2008 11:47:06)
świetny piłkarz!!! mi zawsze swoimi umiejetnosciami imponował sypniewski i piekarski. zycze mu aby uporał sie z ta straszna chorobą!!! - lopi (20.11.2008 11:47:01)
świetny piłkarz!!! mi zawsze swoimi umiejetnosciami imponował sypniewski i piekarski. zycze mu aby uporał sie z ta straszna chorobą!!! - legion99 (20.11.2008 11:40:11)
ta szmata Fuckt rzeczywiście współpracuje z PSem... - kev72 (20.11.2008 11:38:06)
Tak koncza prostaki ,którym kasa odwala. - buffo (20.11.2008 11:23:16)
dasz rade Igor,powodzenia! - barteknch (20.11.2008 11:02:10)
powodzenia sypek , trzymaj się . fanatyk Legii - sowa (20.11.2008 10:49:28)
Dużo ostatnio komentarzy z Faktu... - Mario (20.11.2008 10:17:21)
Moim zdaniem to był największy talent ostatnich 15 lat !!! Żurawski czy inni napastnicy reprezentacji to mogli mu buty czyścić !!! Pamiętam, jak wrócił i jedną rundę graŁ w Radomsku, co on tam wyprawiał !!! Praktycznie sam wygrywał mecze !!! Jestem kibicem Legii, ale pamiętam, jak grał z nią. Legia wtedy zdobyła mistrza. A on robił z obroną co tylko chciał. Szkoda, że tak się zmarnował. - Athcos (20.11.2008 10:10:12)
do Admin: portale, konkretnie wp.pl właśnie podały, że waszego kumpla wyrzucili z Zenita St. Petersburg. - <8> (20.11.2008 10:04:51)
proponuje Panu Sypniewskiemu nie wychodzic z paki. Jako ze swietnie pamietam chlopaka z boisk i łodzkich ulic - martwie sie o jego zycie na wolności... fanatyk RTS - Athcos (20.11.2008 09:45:25)
Ta akcja z lachonami mi przypomina trochę niedawną akcję Artura B. Żebym nie wykrakał i żeby śmy za parę lat nie czytali takiego samego wywiadu z Arturem... - sowa (20.11.2008 09:41:48)
Nie ma znaczenia,czy człowiek się rodzi w slumsach,czy w pałcu.Jeśli ktoś jest twardy to zajdzie wysoko.Większość piłkarzy rodzi się w biednych dzielnicach.My Polacy poprostu lubimy ten syrop... - K (20.11.2008 09:40:52)
Igor, taki gosc w pyte. pamietam jak hasal w meczu z ManU - poezja - od tamtej pory nie pamietam, aby jakis polski pilkarz tak napierdalal i pogonil naprawde porzadnego rywala. - ... (20.11.2008 09:23:31)
Szkoda chłopaka,gość się pogubił ale nie ma co mu ubliżać bo grał w Lidze Mistrzów i to jak że mu tylko plecy oglądali. - anty WESZŁO (20.11.2008 09:07:40)
jak to mówiliście?? każdy dobry zawodnik musi pić?? No to macie efekty - conro (20.11.2008 09:05:28)
On jest popierdoleńcem, pasuje do tego całego łódzkiego syfu i ubóstwa - zbyl (20.11.2008 08:59:14)
Szkoda chlopa, wielki talent sie zapowiadala. Zyciorys podobny do Kowala, aczkolwiek mniej hardcoreowy. Ciekawe czy gdyby jden z drugim urodzil sie i wychowal w pozadnej dzielnicy jakiegos europejskiego kraju to byliby teraz odchodzacymi na emeryture legendami swiatowego futbolu? W koncu to ze wychowali sie na takich a nie innych dzielnicach uksztaltowalo ich pilkarski charakter...nie ma co gdybac, pozostalo zalowac, te takie diamenty jak Sypek nie zostaly oszlifowane.. - widzewiak (20.11.2008 08:55:43)
Co za brednie. Akurat Igor całe życie spędził na KOZINACH, a to nie są Bałuty tylko jeżeli już to Polesie. Fakt jak to fakt dno. A co do Igora to szkoda chłopaka, bo był naprawdę super grajkiem. - BERy7 (20.11.2008 07:50:09)
Picie wódy jest sprawą zdrowego rozsądku a nie zdrowego żołądka - arrasB (20.11.2008 03:48:13)
szkoda chlopaka,mam nadzieje ze wyjdzie na wolnosc, i znajdzie takie zajecie ktore pozwoli mu walczyc z alkoholizmem....
dodaj komentarz:

Porady / Porady w typowaniu wyników
- » Typy od BARTEK77 (21)
- » Typy od Legionisty_b (1416)
- » "sony typuje" (21)
- » Hight Quote Hunter (2)
- » Typy!!!!!!!!! Piłka nożna, ręczna,Koszykówka,Siatkówka,Tenis (227)
Promocje / Wszystko o bonusach firm bukmacherskich
- » Aktualne promocje (8)
- » Gamebookers Casino 50% (aż do €50) gratis! (10)
- » PartyBets bonus 100% do 300 zł (2)
- » Betclick - CASHBACK 55 zł !!! (2)
- » Regulamin forum weszlo.com (1)
Sport / Dyskusje o sporcie
Sprawdź kto obstawia najlepiej!Zobacz cały ranking w lidze gwiazd

Wojciech Kowalczyk
1
PSV - Feyenoord2
Caen - Lyon1
Saragossa - Alicante1
Standard - Gent1
Blackburn - Stoke

Mariusz Piekarski
1
Flamengo - Portug.1
Atletico PR - Sport1
Lille - Nantes1
Wisła - Ruch1
Legia - Lechia

Gamebookers
Bonus 100 procent od pierwszej wpłaty, aż do 100 złotych. Czyli wpłacając 100, bierze się 200. Bonusem - jak to zawsze bywa - trzeba obrócić przez wypłatą.
PartyBets
Bonus 100 procent o maksymalnej wysokości 30 euro (czyli przy dzisiejszym kursie euro około 100 złotych). Uzyskaną kwotą trzeba trzy razy obrócić.

PartyPoker
Nowy program lojalnościowy - dzięki regularnej grze można zdobywać punkty, które można zamieniać na gotówkę lub wejściówki do atrakcyjnych turniejów (nawet o milion dolarów). Ponadto bonus od pierwszej wpłaty. PartyPoker to największa na świecie sala pokerowa.
Bet24
50 procent bonusu od pierwszej wpłaty, aż do 100 euro. Dodatkowy 100-procentowy bonus na kasyno oraz 50-procentowy na poker.



