"Robert Kubica sportowcem roku? Naprawdę? Serio tak uważacie? W roku, w którym kilku Polaków sięgnęło po złote medale..." więcej
"Za chwilę dowiemy się, kto został wybrany najlepszym polskim sportowcem w 2008 roku. Wiadomo, że trudno porównać ze..." więcej
"W ten pierwszy dzień nowego roku, po spokojnej sylwestrowej zabawie w towarzystwie znajomych pod Łodzią, kac mnie męczy..." więcej
Jedźmy do Wrocławia, zadepczmy te karaluchy!
16 listopada 2008 - 15:43
Ostatnio zamieściliśmy ciekawy film z Jarosławem Kotasem, trenerem Orkana Rumia. Dzięki naszemu czytelnikowi trafiliśmy na coś jeszcze bardziej interesującego - "spowiedź" Kotasa dla "Gazety Wyborczej", sprzed kilku miesięcy. Tekst niesłusznie przeszedł niezauważony. Kotas mówi w nim: - Zachęcam wszystkich, którzy chcą ratować naszą piłkę, choćby na Pomorzu. 4.56 z czwartego peronu w Gdyni odjeżdża pociąg do Wrocławia, druga klasa, 61 zł. Jak się dobrze uwiną, to jeszcze tego samego dnia w nocy będą z powrotem w domu. Z przekonaniem, że coś dla futbolu zrobili.
- Nazywam się Jarosław Kotas, jestem trenerem Orkana Rumia. Przyjechałem do Wrocławia, by opowiedzieć prokuratorom o korupcji w piłce. Trzeba wyłapać karaluchy, które niszczą futbol
- Przez 12 lat pracy w Polsce pozwoliłem gamoniom robić sobie ze mnie jaja. Wystarczy. Powiedziałem prokuratorom, Robertowi Tomankiewiczowi i Krzysztofowi Grzeszczakowi, że mam dowody na korupcję w niższych ligach - nagraną rozmowę, zeznania świadków. Wysłuchali mnie, podziękowali. Mam nadzieję, że to uruchomi lawinę, która oczyści piłkę od samego dołu.
- Kiedyś rzuciłem sędziemu Antoniemu F.: - Jeżeli za ten mecz kupisz żonie samochód, to jestem cię w stanie, szmaciarzu, zrozumieć. Ale jeśli zrobiłeś to za mielonego i setę, to jesteś frajer. Teraz już żadnego oszusta nie rozgrzeszę.
- Mogłem zostać w Niemczech, w Schalke chcieli mnie na siłę zatrzymać. Powiedziałem im: Wrócę tu jako trener polskiej drużyny i wyeliminuję was z pucharów. Naiwny byłem i głupi. 12 lat z polską piłką pozbawiło mnie złudzeń.
- W 1996 r. trafiłem do biednej i rozbitej Arki Gdynia. Dyrektorem był Wiesław Kędzia [jeden z głównych oskarżonych w procesie Arki, przyznał się do korupcji]. Sam wkopywałem bramki, kosiłem trawę, nie było na wodę. W sezonie 1996/97 mieliśmy walczyć o utrzymanie, a byliśmy liderem. Nagle szok! Na siedem kolejek przed końcem zostałem zwolniony. Argument był brutalny - nie umiem załatwiać meczów. Obudziłem się - o cholera, coś tu jest nie tak. Szkoda, że nie było wtedy prokuratorów z Wrocławia, nie było komu prawdy powiedzieć. Powinienem teraz przeprosić kibiców Arki, bo gdybym wtedy zareagował, nie byłoby później tego smrodu wokół klubu z Gdyni.
- Przełknąłem pierwszą gorzką pigułę. Chciałem zapomnieć o piłce, zająłem się wychowaniem córki, żona otworzyła kwiaciarnię. Zadzwonił jednak przyjaciel z dawnych lat Piotrek Rzepka [były piłkarz m.in. Górnika Zabrze i reprezentacji Polski, obecnie trener GKS Jastrzębie], który był trenerem Kaszub Połchowo, ale odchodził do Unii Tczew i szukał następcy. Namawiał mnie na Połchowo. To fajny IV-ligowy klub nad zatoką, świeże powietrze, mili ludzie, sielanka. Sielanka nie trwała jednak długo, zaczęły się jaja.
- Śmieszne mecze, układziki. I zawsze przewijało się to samo nazwisko - sędziego Mirosława Cyrsona. W sezonie 2003/04 w IV lidze o awans walczyły Lechia Gdańsk i Gedania. Szły łeb w łeb. Wciąż prowadziłem wtedy Kaszuby i przed naszym meczem w Gdańsku zadzwonił do mnie trener Gedanii Andrzej Bussler [obecnie trener III-ligowej Cartusii]. Powiedział, że jest dla nas 4 tys. zł premii motywacyjnej za urwanie punktów Lechii. Pomyślałem - fajnie, będziemy mieli na grilla, ale jak nie przegrać z Lechią? Za chwilę z ust Busslera padło jednak hasło, po którym myślałem, że się przewrócę: "Spokojnie, w razie co, sędzia też jest załatwiony". Mecz skończył się remisem 1:1, sędziowie musieli uciekać przed rozwścieczonymi kibicami Lechii. To właśnie moja rozmowa z Busslerem jest nagrana przez TP SA i ma być teraz dowodem w sprawie.
- Cyrson co rusz pokazywał, że po profesorsku potrafi drukować. W sezonie 2004/05 graliśmy z Bałtykiem. To była 6. kolejka, przegraliśmy 1:2. Po meczu podszedł do mnie ich trener i mój kolega Mirek Zimny i zaklinał się: Naprawdę nie wiem, kto cię skręcił, ale to nie ja.
- W tym samym sezonie na wiosnę, w 22. kolejce, pojechałem na mecz ze słabą Chojniczanką. I znów sędziował nam Cyrson. Dostajemy karnego, czerwoną kartkę i przegrywamy 1:3. Moja córka Magda, która jeździła ze mną na mecze i zżyła się z piłką, siedziała na ławce i płakała: Tato, jak oni ciebie oszukują. Wtedy się zagotowałem, bo nic nie boli ojca, tak jak płacz dziecka. Powiedziałem Cyrsonowi: Gamoniu, to twój koniec. A na to bezczelnie jego brat Andrzej, który najczęściej był asystentem Mirosława: Jak wam pomagaliśmy na Lechii, to byliśmy dobrzy, a teraz to macie pretensje...
- Zadzwoniłem do Jerzego Kacprzaka od obsady sędziowskiej z Pomorskiego Związku Piłki Nożnej. Znamy się od 30 lat, dzięki niemu zostałem I-ligowym piłkarzem. Powiedziałem, że ma wielką łajzę wśród sędziów, niech zrobi z nim porządek. A on na to: "To niemożliwe, to nasz najlepszy sędzia". Jest najlepszy, ale w przekrętach. Jeśli jest tak dobry, to co cały czas robi w IV lidze?
- Teraz chcę zrobić III ligę w Orkanie Rumia. 5 kwietnia pojechaliśmy do Tczewa i kto nam sędziuje? Pan Cyrson. Powiedziałem kierownikowi: Jeśli nas skręci, to go zabiję. Ale po chwili myślę sobie - spokojne, przecież teraz wyłapują sędziów, boją się własnego cienia. Byłby nienormalny, gdyby znów nas przekręcił. Nasz zawodnik Kamil Gusmann dostał łokciem w twarz, padł, zalał się krwią. Graliśmy dalej, ale Cyrson przerwał nam kontrę, podbiegł i daje mojemu piłkarzowi żółtą kartkę za symulowanie. Rozpoczął swój koncert. Pilnował mi tego Gusmanna. Niedługo potem starcie w środku i druga żółta dla Gusmanna. Potem kolejna czerwona, dla Michała Freiberga. Graliśmy w 9 na 11, a tak naprawdę na 14, bo sędziów było trzech. Po meczu obiecałem chłopakom, że to już koniec.
- Ludzie często inwestują w "małą" piłkę oszczędności swojego życia. Wracamy z meczu po północy, zawożę zawodnika do domu, a on o 4 rano wstaje i idzie pracować do stoczni. I takich amatorów się oszukuje, odbiera radość gry. Mówię Cyrsonowi: Albo moja, albo pana kariera właśnie się skończyła. Pojechałem do pana Kacprzaka i powiedziałem: Zamiótł pan karalucha pod dywan, zamiast go zmiażdżyć. Kacprzak, po mojej pierwszej interwencji, nic bowiem nie zrobił. Powiedział tylko, że postara się zrobić tak, żeby Cyrson nie sędziował meczów z udziałem moich drużyn. Ale tak nie było... U Henryka Klocka, członka zarządu PZPN, znów usłyszałem, że to dobry sędzia, ale jak chcę, to mogę z tym jechać do Wrocławia.
- Kilka dni po meczu w Tczewie zadzwoniłem więc do z Wrocławia. Zaprosili mnie. 16 kwietnia pojechałem. Nie miałem wielkiego talentu, ale radziłem sobie na boisku z dobrymi piłkarzami. Więc poradzę sobie też z sędziami łajzami.
- Zachęcam wszystkich, którzy chcą ratować naszą piłkę, choćby na Pomorzu. 4.56 z czwartego peronu w Gdyni odjeżdża pociąg do Wrocławia, druga klasa, 61 zł. Jak się dobrze uwiną, to jeszcze tego samego dnia w nocy będą z powrotem w domu. Z przekonaniem, że coś dla futbolu zrobili. A karaluchy mają pecha, bo przegrają bardzo ważny mecz. Pójdzie teraz oczyszczająca lawina.
- Mogę chętnie opowiedzieć także o tym, co przeżyłem jako piłkarz w latach 80. O arbitrze Tadeuszu Diakonowiczu, który przyjeżdżał na wakacje nad morze na koszt Bałtyku Gdynia, a prezes klubu latał po mieście i szukał dla niego węgorzy.
- W sezonie 1985/86 chcieliśmy kupić mecz z GKS Katowice, broniliśmy się przed spadkiem, a na wyjazdach graliśmy fatalnie. Działacze zebrali sporą sumę i rozpoczęły się podchody. Mieliśmy kilka dojść, m.in. do piłkarza GKS Jaśka Furtoka, ale ten wprost nam powiedział, że jest "spółdzielnia" przeciwko nam. Pokazał nam parking, gdzie stały nowiuśkie łady, i powiedział, że każdy piłkarz z Katowic dostanie po samochodzie, jeśli z nami wygrają. Nasi działacze weszli przed meczem do szatni i powiedzieli, że pieniądze, które zebrali na Katowice, będą nasze, jeśli wygrywamy. A było ich tyle, że starczyło, żeby każdy z nas kupił sobie małego fiacika. Wygraliśmy 4:3, ale potem i tak spadliśmy z I ligi.
A wspomniany na wstępie filmik wygląda tak (poczekajcie na wywiad, najpierw jest skrót meczu)...
NAJBARDZIEJ OPŁACA SIĘ GRAĆ NA STRONIE GAMEBOOKERS.COM - KLIKNIJ
NAWET 500 DOLARÓW BONUSU! GRAJ W POKERA NA PARTYPOKER.COM
FOT. W. Sierakowski FOTO SPORT
Tagi: Jarosław, Kotas, wywiad, korupcja, PZPN
KOMENTARZE:
- Mentor (19.11.2008 10:50:58)
Tekst przeszedl niezauwazony w GW oraz tekst przeszedl niezauwazony i tutaj, a to z prostego powodu - najlepsza obroną na taki tekst jest ignorancja. Jak ktos zaczyna sie tlumaczyc itd. to sam sie pograza, a tutaj Kotas powiedzial swoje, kibice pokomentowali, a sitwa przemilcza takie artykuly i pozamiatane, bo artykul schodzi do archiwum i niewiele osob o nim juz pamieta. A jak ktorys by chcial sie wychylic z sitwy, to reszta zachowa sie tak, ze ten odwazny wyjdzie na glupka. A czy Wroclaw cos zrobi z tym, co powiedzial im Kotas? Poki co Cyrsony sedziuja dalej... - arkowiec (17.11.2008 21:24:43)
mój trener też kiedyś mi korki zabrał, a dał stare korkotrampki i powiedział, że odda jak załapiem się do składu. Noga mnie urosła to mam te buty w dupie, ale udawam że nie. No i po trenerze nie włosze, a on w nich lata na treningach. Areczka, Areczka, AAAreczka! - dodgers gdynia (17.11.2008 21:01:07)
Brawo Jarek...masz jaja... - Antykorupcja (17.11.2008 19:21:33)
Macie dojście do osób zróbcie dział o korupcji i np. co tydzien przeprowadzajcie wywiady z takimi ludźmi,tym lepiej jeżeli będą mówić o wielkich klubach typu lech wisła czy legia ( wiadomo że też kupywały ) napewno wzrośnie zainteresowanie stroną. - sektor o nie ma go (17.11.2008 19:03:02)
prawdę o korupcji w pomorskiej piłce okręgowej pewnie ciekawie przedstawiłby Pan Bogdan Duraj , który w roku 2001 był prezesem Chojniczanki i na jego oczach przekręcano jego drużynę co najmniej kilkanaście razy.raz to może by przeszło...ale nie tyle...sędziowie wiedzieli, że Chojnice nie płacą to ich z 3.ligi pogonili a inni się śmiali... - Tczew (17.11.2008 15:41:22)
http://www.tvn24.pl/-1,1573419,0,1,chcialy-brutalnie-bic-sie-na-palkifunkcjonariusze-oniemieli,wiadomosc.html - .... Brak słów. (17.11.2008 14:56:35)
"korupcja (17.11.2008 13:49:42) moze cos o Lechii,ktora szla jal burza z 5 do 2 ligi ale tu duzo powie p.Klocek" W dupie byłeś gówno widziałeś. Pewnie śledziu nie wiesz że to Gedania była oczkiem w głowie Klocka. Lechie szwabili jak jedzie. Boli Cie gnoju że Lechia jest czysta ! - korupcja (17.11.2008 13:49:42)
moze cos o Lechii,ktora szla jal burza z 5 do 2 ligi ale tu duzo powie p.Klocek - Mentor (17.11.2008 13:17:08)
Tylko to nie Chojniczanka musiala wtedy oplacic sedziow panie zz. Tak samo jak w meczu Lechia - Kaszuby sedziow oplacila Gedania (czyli pan Jankowski, kurwa biznesmen wielki), a nie Kaszuby. - zz (17.11.2008 12:49:37)
dziwne jest to,ze pan Kotas wypomina mecz z Chojniczanką, która w sezonie 2001/2002 spadła z III ligi tylko dlatego, że nie opłacała sędziów a ekipe miała na II ligę (m in. z Kalkowskim- obecnie Lechia)i została jawnie oszukana.a w sezonie 2004/2005 nie było w Chojniczance nawet na piłki...nie mówiąc już o sędziach... - koks (17.11.2008 08:57:39)
bardzo dobrze Kotas!! Ciesze sie ze doniosłes na tych chujów jebanych sedziów oszustów,bo wiekszosc to sprzedawczyki,skorumpowane chuje.Jak bym takiego dorwał to bym połamał - majk (17.11.2008 00:35:25)
KOTAS NA PREZESA PZPN !!! - praźródło wszelkiej wiedzy (17.11.2008 00:26:04)
SZACUN! DLA TEGO GOŚCIA! Jarosław Kotas MÓJ GURU :D SZACUN! a wspomniany Zimny to znany chuj na pomorzu, nawet w juniorach lubił mieszać... - kibic (16.11.2008 23:08:57)
Gdzie się nie czyta o korupcji tak Arka Drukarka... sprzedawczyki bez stadionu! - bleeeeeeeeeee (16.11.2008 21:41:52)
zajebista wypowiedz WSZYSCY JESTESMY DEBIOLAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - autor (16.11.2008 21:18:02)
jedyne rozwiązanie to wyjebac wszystkich z pzpn wszystkich!!!!!! - Dudajew (16.11.2008 21:09:39)
Arkał nie istnieje - zółto-kurewski (16.11.2008 21:09:10)
tadziu ty żółto-niebieski kundlu bezdomny!poszukaj swojego boiska bo nawet w Gdyni go nie macie a i tak o korupcji wy wiecie najlepiej... - tadeusz pedal ze SRarki (16.11.2008 21:00:52)
mamy sie c coraz lepiej gamoniu bezdomny! - tadeusz (16.11.2008 20:08:11)
bałtyk -Kałtyk najbardziej skorumpowany klub przed laty. Teraz Kałtyk nie istnieje. - Mentor (16.11.2008 19:47:15)
http://www.baltyk.gdynia.pl/news_cze04-wrz04.html#195 - relacja z meczu, o ktorym mowi Kotas zostala OCENZUROWANA. Naciski na nieoficjalna strone i na redaktora, ktory widocznie byl za bardzo obiektywny. Ostalo sie na szczescie nazwisko sedziego. - magik (16.11.2008 19:46:40)
wkoncu ktos odwazny sie wypowiedzial brawa dla takich ludzi - Cerber (16.11.2008 17:46:35)
ale macie kurwa zapłon. prawie rok posuwy. - zielony (16.11.2008 17:14:01)
mówie o tym, że gówno się zmieni, jeżeli nie zmieni się nic w niższych ligach! Co z tego że nowy prezes jak to na dole kręcą wały a nie na górze! - nigdy (16.11.2008 17:00:40)
Póki polską piłką rządzą ci ludzie , to w polskiej piłce nadal będzie gówno !! - Arkowiec (16.11.2008 16:48:47)
no właśnie... mogłeś zaraz przyspołeczniać ale jak było dla Ciebie dobrze to nic nie gadałeś ehh... - Jonasz (16.11.2008 16:40:58)
To jest makabra! Kiedy u nas będzie normalnie? - [*] (16.11.2008 16:22:37)
smnutne...
dodaj komentarz:

Porady / Porady w typowaniu wyników
- » Weekendowa oferta vs MY (3)
- » Typy od Simonusa (59)
- » Typy od Legionisty_b (1418)
- » Hight Quote Hunter (3)
- » Typy od BARTEK77 (21)
Promocje / Wszystko o bonusach firm bukmacherskich
- » Aktualne promocje (8)
- » Gamebookers Casino 50% (aż do €50) gratis! (10)
- » PartyBets bonus 100% do 300 zł (2)
- » Betclick - CASHBACK 55 zł !!! (2)
- » Regulamin forum weszlo.com (1)
Sport / Dyskusje o sporcie
Sprawdź kto obstawia najlepiej!Zobacz cały ranking w lidze gwiazd

Wojciech Kowalczyk
1
PSV - Feyenoord2
Caen - Lyon1
Saragossa - Alicante1
Standard - Gent1
Blackburn - Stoke

Mariusz Piekarski
1
Flamengo - Portug.1
Atletico PR - Sport1
Lille - Nantes1
Wisła - Ruch1
Legia - Lechia

Gamebookers
Bonus 100 procent od pierwszej wpłaty, aż do 100 złotych. Czyli wpłacając 100, bierze się 200. Bonusem - jak to zawsze bywa - trzeba obrócić przez wypłatą.
PartyBets
Bonus 100 procent o maksymalnej wysokości 30 euro (czyli przy dzisiejszym kursie euro około 100 złotych). Uzyskaną kwotą trzeba trzy razy obrócić.

PartyPoker
Nowy program lojalnościowy - dzięki regularnej grze można zdobywać punkty, które można zamieniać na gotówkę lub wejściówki do atrakcyjnych turniejów (nawet o milion dolarów). Ponadto bonus od pierwszej wpłaty. PartyPoker to największa na świecie sala pokerowa.
Bet24
50 procent bonusu od pierwszej wpłaty, aż do 100 euro. Dodatkowy 100-procentowy bonus na kasyno oraz 50-procentowy na poker.



