Jarosław Kołakowski

Jarosław Kołakowski


Zawód - menedżer

Tagi: , , , ,
10 października 2008 21:06

Zewsząd słyszy się narzekania na menedżerów. Zgoda – tak jak są dobrzy i słabi trenerzy, piłkarze czy prezesi, tak są dobrzy i słabi menedżerowie. Wyczuwam jednak, że jeśli jest okazja przyłożyć menedżerowi, to nikt nie przejdzie obok niej obojętnie i wykorzysta każdy pretekst.

Ostatnio wpadły mi w ręce wywiady z polskimi piłkarzami. Marcin Baszczyński opowiada, jak to menedżerowie do niego dzwonią i obiecują świetlaną przyszłość. Kto inny mówi, że nie może opędzić się od agentów, a jednemu dał tydzień na załatwienie dobrego kontraktu – jak nie zdąży, to się zajmie tym kto inny. Krzysztof Król z Jagiellonii też coś kiedyś mówił o menedżerach – jakieś totalne brednie. Mam wrażenie, że bardzo wielu piłkarzy jest po prostu niedowartościowanych i poniekąd tworzą świat, zgodny ze swoimi marzeniami. Brakuje realnej samooceny.

Ale z drugiej strony zawód menedżera jest też coraz bardziej doceniany, bo garną się do niego nowe osoby. Wśród nich są byli prezesi klubów lub dyrektorzy sportowi – menedżerem jest Krzysztof Dmoszyński, następnym będzie Edward Socha, niedawno egzaminy zdawał syn byłego prezesa Bełchatowa Jerzego Ożoga. Ruch jest zresztą w obie strony – Jerzy Kopa, Ryszard Szuster, Czesław Boguszewicz czy Jacek Bednarz pełnili bądź pełnią ważne funkcje w klubach, choć wcześniej chcieli być lub byli menedżerami.

Którzy z nich mają szanse odnieść sukces? Ci, którzy będąc po drugiej stronie biurka w czasie negocjacji nie byli głusi na argumenty menedżerów, mieli do nich zdrowy stosunek. Bo jeśli do tej pory traktowali menedżerów jako swoich wrogów (nasuwa mi się przykład Oresta Lenczyka, który zawsze obraża menedżerów, a tymczasem jego syn zdawał egzamin), a nagle chcą do tego świata wkroczyć, to nie wierzę, że robią to dlatego, iż ta praca ich pociąga, pasjonuje. Doceniam ludzi, których punkt widzenia nie zmienia się zależnie od punktu siedzenia.

Jest też inny rodzaj menedżerów, czyli byli piłkarze. Zazwyczaj mają fantastyczne wejście w postaci barwnych wywiadów, opowieści, czego to oni dokonają i jaką to globalną opiekę roztoczą nad piłkarzami, pomogą im w inwestycjach (patrząc na giełdę, współczuję piłkarzom, którzy na taką pomoc się skusili). Papier wszystko zniesie, a życie weryfikuje.


KOMENTARZE:

  • szefo usa (15.11.2008 19:31:08)
    sluchaj zak89 pojecia nie masz o menedzerce a szczegolnie w polsce. wiec te tępe poglady zachowaj dla siebie najwyzej W polsce nie ma ludzi z prawdziwego zdarzenia wiec nie dziwne w jakim miejscu jest ten zakichany kraj...

  • zak89 (27.10.2008 22:00:34)
    Jak czytam większość komentarzy to tak się zastanawiam kto to pisze?! Jak ktoś pisze i obraża Sagana i Rasiaka to zastanawiam się na jakim poziomie są jego umiejętności piłkarskie?! Każdy potrafi napisać bzdury itd. Co do managerów to ma swoje zdanie. Ludzie wiadomo że chcą oni zarabiać na piłkarzach poprzez pomoc im. Przecież za darmo to pies z kulawą nogą nie zaszczeka!!! Sam jestem młodym zawodnikiem i wiem że pomoc managera to połowa sukcesu w dzisiejszej piłce. Rasiak strzela w Anglii ,Sagan gra i czasem coś strzeli ale obaj GRAJĄ!!! Nikt z tej dwójki nie siedzi przed kompem i nie napina się pisząc że ktoś jest słaby itd. Tyle... pozdrawiam pana Kołakowskiego :) Sądzę że pisze obiektywnie i mój wpis jest dobry?

  • damian (26.10.2008 12:44:35)
    hahaha śmiech na sali!

  • jose maria kappa (22.10.2008 20:04:38)
    błagam... jak wg Pana Sagan jest bramkostrzelnym napastnikiem to ja chyba strzelałem do prezydenta Kennedy'ego...

  • janusz (12.10.2008 23:50:14)
    A jak to było z Pana przygodą z PZPNem,czy to nie pomoglo w uzyskaniu kontaktów?

  • praźródło wszelkiej wiedzy (11.10.2008 18:38:15)
    poziom naszych rodzimych wirtuozów z ekstraklasy jest równy poziomowi kreta na żuławach. zuooo i żal

  • mira (11.10.2008 14:03:44)
    a ja zabrałbym neostrade debilom - zebys wiecej nie pisal

  • krytyk_expert (11.10.2008 11:24:22)
    99,9% kopaczy z ligi polskiej to skończone ofermy, które z trudem mogą radzić sobie w drugich ligach zagranicznych. Jedyny piłkarz który robi zawrotną karierę, to Grzesiu Rasiak. Ale to ewenement na skalę światową. Jestem za rozwiązaniem extraklasy, bo reprezentują żenujący poziom, którego poziom równy jest trzeciej niemieckiej angielskiej ligi. Jestem też za utylizacją polskiej reprezentacji, a w miejsce tych nieudaczników powołać reprezentację amatorów wzorem San Marino. Myślę, że efekt nie byłby gorszy.

  • narel (11.10.2008 10:12:57)
    ma pan, panie kołakowski gadane, to fakt - ale od kilku 'pana' pilkarzy wiem jak to jest z tą panską menagerka... jednego czego nie mozna panu odmowic to dosc dobrych kontaktow w europie - ale jako człowiek to jest pan swinia

  • nuno (11.10.2008 02:09:10)
    a co ma do tego euro? Krytycy się znaleźli, którzy siedzą przed kompem i niczego w życiu nie osiągneli. Mi ten wpis się podobał.

  • lopi (10.10.2008 22:54:28)
    zaden z ciebie menadzer ty chcesz tylko na tych jeleniach zrobic kase i o to ci chodzi. pewnie weszło nie pusci tego postu jak kilku innych o tym menadzerku ale znam dobry przykład braku profesjonalizmu tego pana

  • salty (10.10.2008 21:49:10)
    zgadzam się co do euro , jakby nam zabrali to byla by tragedia a ci co odzywali się zeby zabrac euro to ja ich nazywam niedzielnymi kibicami. A co do menagerów ... to jaka ich praca jest zeby wciskac zawodników gdzie się da. a mam pytanie o menagerów którzy grali kiedys w pilke ( citko piekarski kucharski itd ) ktory dla pana tak naprawde jest menagerem ?

  • Jerzy (10.10.2008 21:34:54)
    Bijesz piane drogi Panie. A EURO 2012 to nie jest najwazniejsze wydarzenie dla Polski...

dodaj komentarz: