
Mr. X
Własne zdanie - to nie boli
Tagi: piłka, nożna, blog, Leo, Beenhakker
12 października 2008 02:51
Czytam różne komentarze internautów i zastanawiam się, czy – zgodnie z tym, co mówi Leo Beenhakker – w Polsce jest tylko kolor biały i czarny? Czy można kibicować reprezentacji Polski, nie będąc jednocześnie wyznawcą kultu holenderskiego szkoleniowca? Czy zwycięstwo kadry oznacza równocześnie, że każdy, kto kiedykolwiek ośmielił się skrytykować selekcjonera, wyszedł na idiotę? I dalej – czy każdy zwycięstwo jest zarazem w głównej mierze zasługą trenera, a porażka przede wszystkim jego błędem? Gdzie w tym wszystkim miejsce dla piłkarzy, którzy – jak to w futbolu – mogą swoją grą pogrążyć najlepszego szkoleniowca i wypromować najgorszego?
Aktualnie w ofensywie – od kilku godzin – jest frakcja „kościół Beenhakkera”. Ci, którzy ośmielili się kiedyś cokolwiek złego napisać lub powiedzieć na temat Leo, są zdrajcami, którzy tylko czekają na porażki reprezentacji. I wedle członków tego kościoła, krytycy dziś opłakują (a nie opijają) gole strzelane przez polską kadrę. Podejrzewam, że nawet sam Holender tak sądzi.
To oczywisty kretynizm. Wyszukiwanie (czy nawet doszukiwanie się) błędów jest jednak jakąś tam oznaką troski. Ja na przykład nigdy nie zastanawiałem się, co jest nie tak z Interem Mediolan i nie znalazłem ani jednego powodu, by ten klub skrytykować, bo – jakby to powiedzieć – mam jego losy głęboko w dupie. Mógłby tam Ibrahimović stracić miejsce w składzie na rzecz Pazdana i nie chciałoby mi się na ten temat napisać choćby zdania. Co innego kadra. Jeśli widzę, że powoływany jest pokraczny Zahorski czy wiecznie nieskuteczny Saganowski, a pomijany Brożek czy Wichniarek, to mam prawo zapytać: przepraszam, czy leci z nami pilot? Albo nawet dosadniej: Leo, czyś ty... I tu każdy może sobie dodać słówko, zgodne ze skalą własne wkurzenia. Od najłagodniejszego – „oszalał”, aż po ostrzejsze.
Jestem więc wstanie wysnuć wniosek – może lekko karkołomny – że tak naprawdę ci, którzy nie padali przez Beenhakkerem na kolana i kłócili się z jego decyzjami personalnymi, są bardziej zaangażowani w życie kadry i bardziej im zależy na wynikach. Dlaczego więc dziś mieliby być smutni?
Nie uważam też, aby mecz z Czechami był jakimś wielkim zwycięstwem Beenhakkera nad swoimi krytykami. Pierwszą – a więc tę najważniejszą, ustawiającą mecz – bramkę zdobył Paweł Brożek, o którego przez dwa lata trwała kłótnia między Leo a wieloma dziennikarzami. Leo uważał, że napastnik Wisły nadaje się do sadzenia ziemniaków, a dziennikarze – że do strzelania goli w kadrze. Jednak wyszło na to, że w tym wypadku to opozycja miała rację, tak jak kiedyś w sprawie Frankowskiego (gdy Janas mówił: „takie bramki to i ja bym strzelał”). I zamiast dziś krzyczeć „wielki Leo wrócił” może warto zadać sobie pytanie – a gdyby tak Brożek w odpowiednim momencie zastąpił Matusiaka? Gdyby pojechał na Euro zamiast Zahorskiego? Gdyby wstawić go do pierwszego składu zamiast Żurawskiego? Czemu tak późno, panie Beenhakker? Przecież ten chłopak w poprzednim sezonie został królem strzelców!
Dla mnie jest jasne, że gol strzelony przez Brożka nie potwierdził, iż Beenhakker podejmuje same dobre decyzje personalne. Wręcz przeciwnie – potwierdził, że i Beenhakker się myli. Ale nie piszę tego, żeby mu dokopać, bo to nic złego – każdy się myli. Sęk w tym, by przestać dzielić świat na dwie części – na tych, którzy życzą Holendrowi dobrze i akceptują bez szemrania każde jego posunięcie (nawet najbardziej kretyńskie, a takich też nie brakowało) oraz tych, którzy marzą, by się mu się nie udało i żeby Polska przegrywała mecz za meczem. Bo powinno być jeszcze miejsce dla trzeciej grupy – dla tych, którzy lubią sobie podyskutować, podywagować, czasami ponarzekać, zastanowić się, zaproponować swoje rozwiązanie... Własne zdanie – to naprawdę nie boli.
A na koniec dodam, że tak na zdrowy rozum to wyznawcy Beenhakkera są w trudniejszej sytuacji niż zatwardziali krytyce, bo raz po raz muszą klecić sprzeczne teorie. Po Euro polscy piłkarze byli beznadziejni, system szkolenia tragiczny, perspektywy - żadne. I w takich okolicznościach wyjście z grupy było niemożliwe, nawet wielki Leo nie był w stanie nic zrobić. Teraz jednak trzeba jakoś uzasadnić zwycięstwo nad Czechami. W dodatku uzasadnić w sposób szczególny. Gdyby to było zadanie na maturze, brzmiałoby mniej więcej tak: "Uzasadnij różnicę pomiędzy reprezentacją Polski w piłce nożnej w czasie finałów Euro 2008 oraz w czasie meczu z Czechami, bez użycia Brożka. Dlaczego wtedy się nie dało, a teraz już tak?". Posłużenie się argumentem "Brożek" nie wchodzi w grę, bo podważałoby czerwcowe wybory Beenhakkera.
KOMENTARZE:
- mikee (14.10.2008 17:31:41)
Ben Haker - jak sam powiedział, nie jest ani Bogiem, ani kawałkiem gówna.. Jest czymś pomiędzy - to po prostu Pan Bobek. - koneser_futbolu (13.10.2008 14:02:33)
Chodzi po prostu o obiektywizm- Leo nie jest Bogiem i nie zawsze to co proponuje się sprawdza na boisku, ale nie jest też piece of shit- wyniki mówią tutaj same za siebie. - eee (13.10.2008 13:52:12)
Fakty są takie, że Czechy obecnie są wyżej w rankingu niż powinny. Jest to drużyna dobra ale z problemami więc nie przesadzałbym z zachwytami nad tym meczem. Trzeba się cieszyć bo jest czym, ale żeby się od razu zachwycać naszym trenerem i darować mu wszystkie grzechy to chyba lekka przesada. - koneser|_futbolu (13.10.2008 13:24:05)
Do tego niżej:No widzisz, a za Leo graliśmy z Portugalią, Czechami i Niemcami różnica polega na tym, że oba te pierwsze ograliśmy, kiedyś mogliśmy jedynie pomarzyć choćby o remisie z Anglikami takie sa fakty. - eee (13.10.2008 12:41:07)
Dla mnie srebro z Barcelony jest większym osiągnięciem niż awans do ME i zwycięstwo na Portugalią razem wzięte. Skoro się upierasz przy "czołowych" drużynach świata to powiedz z iloma w tym czasie graliśmy. Ja wyliczyłem, że z 3: Anglia, Niemcy i Włochy. Anglia (niewiele brakowało w 97 roku) i Niemcy nigdy nam nie leżały a z Włochami zagraliśmy dwa mecze z czego jeden zremisowaliśmy. Zgadzam się, że wpadki zdarzają się najlepszym ale Polska od końca eliminacji ME grała słabo lub bardzo słabo a same mistrzostwa były w moich oczach katastrofą i nie można tych porażek traktować jako wpadek bo wpadka jest wtedy gdy jeden mecz ci nie wyjdzie a nie kilka. Nie krytykowałbym tak zaciekle, gdyby nie to, że Leo B. swoim zachowaniem mnie do tego zmusza. Zniósłbym porażki gdyby faktycznie w polskiej drużynie grali najlepsi zawodnicy i nic nie ugrali, ale powołaniom holendra brakuje logiki. Ponadto jego wypowiedzi i zachowanie jest przynajmniej dla mnie nie do zniesienia. - Były (13.10.2008 01:25:50)
Pieprzysz X tym razem. Nie chodzi o kolor biały i czarny. Ale o jaja i godność. Jeżeli miesiącami jechało się po "siwym" i "tralala", bo powinien odpowiadać za słabe mecze, to zwykła przyzwoitość i odrobina honoru (podwieszonego u faceta w okolicy krocza) powinna podpowiedzieć, że należy przyznać: tak! dobrze zagrali i to Leon zrobił dobrą robotę! Pierdolenie, że Brożek wygrał mecz nie ma sensu. Nic by nie wygrał, gdyby nie odnalazł się Lewandowski, gdyby naprawdę świetnie nie zagrał Smolarek, Roger, Wasilewski! Przygotowani byli mentalnie i fizycznie. Jeżeli nie stać cię X na takie wyznanie, to jesteś cienias bez godności. - praźródło wszelkiej wiedzy (12.10.2008 22:53:48)
"do praźródło wszelkiej wiedzy (12.10.2008 14:26:30) Z tym Xavim to żeś blysnąl. Akurat to nazwisko dobrze czyta, bo w hiszpanskim v się czyta jak b" błysnąłem niczym piorun w bezchmurną, letnią noc! SZOK - koneser_futbolu (12.10.2008 22:50:38)
Do tego niżej:Srebro olimpijskie-porównujesz do profesjonalnej piłki??? tam przecież grają dzieci- to, że mamy zdolną młodzież to inna sprawa nie przekłada to się jednak na jej sukcesy później. Słusznie zauważyłeś, że Portugalia gdy przegrywała z Polską była w świetnej formie 4 drużyna świata, nie dająca szans takim ekipom jak Anglicy, którzy od lata lali nas jak frajerów. Polska pod wodza Leo taktycznie jest ustawiona bardzo dobrze, przegrywamy albo z wyraźnie lepszymi jak Niemcy, albo w kuriozalnych sytuacjach jak z Finlandią. Bywają i takie mecze jak z Słowenią, ale nie tacy wirtuozi tracą punkty z jeszcze gorszymi zespołami. Mamy w po 2 meczach z czołówką grupy 7 punktów, przejrzyj sobie inne tabele grup to całkiem dobry wynik. Jeżeli wygramy w środę możemy już pakować się do RPA - eee (12.10.2008 22:34:34)
20 lat mówisz, 1992 srebro olimpijskie. Nie przesadzałbym z różnego rodzaju rankingami bo one nie grają. A Czesi z całym szacunkiem do nich to już nie jest ta drużyna, której się wszyscy bali więc nie porównywałbym zwycięstwa z nimi do meczu z Portugalią, gdzie ograliśmy czołową drużynę świata w pięknym stylu. Co do słów: "Każdemu może przytrafić się słabszy mecz, Francuzi np. przegrali z Austria itp." jeśli masz na myśli Polskę i jej jeden słabszy mecz to nie mamy co rozmawiać bo Polska od dawna nie zagrała dobrego meczu (do wczoraj). A ewentualnym następcą Leo B. nie koniecznie musi być Polak. - obiektyw (12.10.2008 22:15:31)
Sam wielokrotnie krytykowałem "boskiego" Leo,ale po meczu z Czechami muszę poczuć się jak ostatnia świnia , ale tak się nie czuję , ba bo jak mam się poczuwać jak miałem racje, nasz selekcjoner sam się ośmieszył powołójąc pawełka brożka , który przecież jest gorszy od Matusiaka , który wedle leo jest wielkim talentem ... który dziś ma własny klub...ale nie piłkarski tylko nocny czy jakiś tam .trzeba być konsekwentmym w tym co się robi jak nie powoływać to nie ,a nie potem robić z siebie idiotę i nazywać brożka zbawcą a wcześniej zrobić z niego debila. - kildeis (12.10.2008 22:15:12)
Co tu dużo gadać. Leo reprezentacje poukładał - wygrała - czapki z głów. Nie mówię, że jest nie omylny, ale zdecydowanie wolę go od polskich "fachowców"... Oczywiście mamy też FACHOWCÓW, ale to już wyjątki i ich można na palcach jednej ręki policzyć... Kasperczak, Smuda, Skorża, wspomniany w artykule Michniewicz i... No właśnie! Tyle! Dobrze jest jak jest - dobrze, że reprezentację prowadzi Leo. Finito. - koneser_fudbolu (12.10.2008 21:18:08)
Do tego poniżej: Każdemu może przytrafić się słabszy mecz, Francuzi np. przegrali z Austria itp. Przypomnij wszystkim ile razy w ostatnim 20 leciu Polska pod wodzą polskiego szkoleniowca wygrała w meczu o punkty z dowolną drużyną z pierwszej 10 Fify- ja takich meczy nie pamiętam. Mamy świetnego trenera wystarczy rozgonić jeszcze PZPN i kilku cwaniaków kręcących się koło pieniędzy płynących z piłki nożnej, a Polska będzie zajmował miejsce w rankingu godne 40 mln narodu kochającego futbol. - TAG (12.10.2008 21:12:53)
koltuny i borki nie cieszyly sie bo chcieliby kogo innego np. michniewicza .przypomne jak to borek przed MS 2002 nazywal kaluznego "II po Vieirze" jak chcial "byla gwiazde"ligii francuskiej wepchnac do kadry(piekarski),a teraz juz nie ma kumpli w tej druzynie i to kurwe boli.PS a czech mysle wkrotce bedzie wolnym strzelcem-przejebal najbardziej prestizowe mecze,a jeszcze jak przegra ze slunskiem to... - eee (12.10.2008 20:23:15)
Żałosny to Ty jesteś "koneserze_futbolu". Przed Leo było życie i po nim też będzie. Kto wie może z inną osobą na miejscu szkoleniowca mielibyśmy teraz 9 pkt? Wiadomo nigdy się nie dowiemy. Niektórzy zaczną się podniecać ale czy jest czym to bym nie powiedział. Graliśmy u siebie, z drużyną przeżywającą kryzys i osiągnęliśmy taki wynik jaki powinniśmy. Dobra gra w naszym wykonaniu ale nie wybitna. I żeby nie było, że się nie cieszę, cieszę i to bardzo szczególnie po ostatnich bardzo słabych występach naszej drużyny. - koneser_futbolu (12.10.2008 19:36:11)
żałośni jesteście z tym krytykowaniem Leo, ciekawy jestem kiedy nasz zespół wygra ponownie bez Leo z dowolnym zespołem z pierwszej 10 FIFa? przestańcie już obsikiwać ludziom nogawki, bo śmieszne i żałosne - Komandos (12.10.2008 18:50:48)
Myślisz że się nie cieszyli? Żal mi cię, ja nie jestem zwolennikiem Leo, ale się cieszyłem. Dlaczego? Dlatego że jestem Polakiem i zależy mi na dobrych występach Polaków na arenie międzynarodowej. Jeśli jest źle przegrywamy mecze w słabym stylu, Leo nas obraża i kłamie, nic nie zabrania mi prawa krytyki jego poczynań i powołań. Co innego jest krytykować trenera a co innego kibicować piłkarza. - TAG (12.10.2008 18:39:16)
ile ja bym dal zeby zobaczyc miny laty,borka,koltuna,zarzecznego po koncowym gwizdku - Komandos do Ja (12.10.2008 18:00:46)
Bardzo proste - zmiana systemu gry z 442 na 451. Polska Austria gramy jednym Saganem z przodu. Polska Chorwacja gramy jednym Saganem z przodu, Polska Niemcy oficjalnie z dwoma Żuraw i Ebi na boisku jeden gra zawsze z tyłu, Ebi na zmianę pełnili funkcję cofniętego. Ostatni mecz e eliminacjach Polska Serbia gramy jednym Rasiakiem, przedostatni mecz w el. Polska Belgia, Żuraw w ataku. W eliminacjach graliśmy 451 na Euro też. To gdzie ta zmiana, kiedy graliśmy 442? bo nawet w meczu z Niemcami Ebi grał przed pomocnikami a za żurawiem tak jak wczoraj Roger. Dlaczego kłamiesz? Pokaż mi dwa mecze jeden po drugim kiedy od pierwszego gwizdka graliśmy 442, z Niemcami można naciągnąć, a przedtem? Z Serbią nie, Belgią też nie, przedtem też nie po meczu z Niemcami graliśmy już jednym. Będziesz boski, jak wskażesz i nie zmyślaj na przyszłość. - Marek (12.10.2008 17:13:04)
Mr. X, nikt, absolutnie nikt po tym spotkaniu Leo nie chwali, bo wszyscy byli zachwyceni pewnym skrzydłowym i słusznie. - Leszczu (12.10.2008 16:29:37)
Odpowiedź brzmi: Kuba. Jego też na Euro nie było. - tran (12.10.2008 15:44:55)
Ale też przygotowania były zwalone . W kazdym razie mleko już się rozlało,trzeba dać pracować Holendrowi. - tran (12.10.2008 15:40:49)
arrasB sam Brożek pewnie wiele by nie zrobił,ale dajmy do tego np. takiego Jelenia który mógł grać też na skrzydle . - tran (12.10.2008 14:55:59)
Do konesera; patrz niżej - tran (12.10.2008 14:55:20)
sam jesteś cienki,Polska jest typowym średniakiem(Austria już raczej szczeblo niżej).A Słowacja nie jest żadną potęgą,więc jeśli masz pierdolić takie bzdury to zamknij papę . - do praźródło wszelkiej wiedzy (12.10.2008 14:26:30)
Z tym Xavim to żeś blysnąl. Akurat to nazwisko dobrze czyta, bo w hiszpanskim v się czyta jak b. - arrasB (12.10.2008 14:24:17)
kurwa mac, gdyby Brozek nie strzelil bramki nalezal by do najslabszych ogniw druzyny, ale jego rola na boisku to strzelac bramki i to uczynil, dziekuje(my), ojcem zwyciestwa byl Blaszczykowski, i do Mr.X zadnej roznicy by nie bylo gdyby zagral Brozek na ME, moze strzelil by jedna bramke ktora by zapewne nic nie zmienila... obraz reprezentacji tylko mogl zmienic Blaszczykowski! - Koneser (12.10.2008 14:04:25)
Nie podniecajcie sie tak tym zwyciestwem bo Polska to bardzo przecietna druzyna i ma bardzo przecietnych pilkarzy oprocz Boruca i Błaszczykowskiego. Brozek wcale nie jest bardzo dobrym i utalentowanym pilkarzem ktory zbawi ta kadre bo jakby takim byl to juz od 4 lat gralby w Barcelonie albo w MU a nie sie dalej tłukl w polskiej lidze. W histori kazdej przecietnej druzyny zdarzaja sie takie mecze jak ten wczoraj Polski, sek w tym ze przecietne druzyny nie potrafia rozegrac dwoch czy wiecej spotkan na tak wysokim poziomie i kolejne mecze graja poprostu tak jak zawsze czyli bardzo slabo. Przykladem moze byc Austria ktora pokonala w pierwszym meczu Francje i tez wszyscy sie zachwycali ze zatrudnili Brucknera jako trenera i wreszcie on odrodzi ta reprezentacje i jak wszystkim wiadomo za 3 dni Austria przegrala z Litwa a wczoraj zremisowala z Wyspami Owczymi, dlatego na 90% Polska przegra ze Słowacja a jak juz jakoms psim swedem uda im sie wygrac to po bardzo slabej grze - praźródło wszelkiej wiedzy (12.10.2008 14:02:09)
a ja chciałem jeszcze wspomnieć o szanownym panu komentatorze szpakowskim... ten gość to debil przez duże d. nie nadaje się moim zdaniem do niczego konstruktywnego, a już na pewno nie do komentowania meczy dla milionów ludzi... zdenek grygera to wg szpakowskiego grygjera, xavi to czabi, ronald de bur podaje do franka de bera, boguski to bogucki, vicente to viNcente... omg no debil kurwa - Groszek (12.10.2008 13:12:12)
Trzeba z ręką na sercu przyznać, że to co wypisują te wszystko wiedzące tabloidy to się w głowie nie mieści. Wygramy - Leo bogiem, przegramy - won z Leo. Sam Leo powiedział po meczu, że nie jest ani bogiem, ani "piece of shit", a głównie tą karuzele nakręcają media i wszystko wiedzący dziennikarze sportowi. Oddajmy to Leo, że nie jest on głupi chłopak, potrafi radzić sobie z mediami, a i sami piłkarze wydają się być zadowoleni z jego pracy. Krytyka jest potrzebna owszema, ale konstruktywna, a nie rzucenie nazwiskiem piłkarza i powiedzenie "jak Leo by go wziął to wygralibyśmy euro". Co do gola strzelonego przez brożka to pokazuje to, że nawet jeśli miał jakąś awersje do tego piłkarza to potrafił się przyznać do błędu. Reasumując uważam, że nic nie jest czarne i białe, a pracę Leo oceniam pozytywnie. Zawsze znajdą się tacy co twierdzą, że można było zrobić to lepiej tak jak np. Mr.X(bo tak odbieram jego wypowiedzi), ale prawda jest taka, że każdy popełnia błędy! Leo nie jest bogiem, jest dobrym trenerem i myślę, że zastąpić go jest w stanie może 2-3 polskich trenerów tylko, że najpierw Leo musi naprawdę coś porządnie spieprzyć, a póki co nieźle sobie radzi. - eee (12.10.2008 13:06:44)
Spokojnie to nie był jakiś wielki mecz, Polacy zagrali to co powinni grać cały czas. Wygrali ale wielkiej piłki wczoraj nie widziałem, Czechy są w kryzysie i dobrze, że potrafiliśmy to wykorzystać. Chorzów widocznie sprzyja naszym i tam powinniśmy grać cały czas. Ps; Bardzo dobry wpis mr. X. - krytyk_expert (12.10.2008 12:53:40)
Kurde, bylem pewien ze Polska przegra 1-7, ale bylem blisko, c oz - TAG (12.10.2008 12:36:15)
oj stanowski chcialbym zobaczyc twoja mine po koncowym gwizdku - JA (12.10.2008 12:35:21)
He he. Niedzielny kibic. W takim razie wytlulmacz mi. Taki fachowiec jak Ty na pewno bedzie wylozy to w taki sposob, ze kazdy prostak zrozumie. Leo taki sam jak Janas ? Eh, co ja bede sie nerwowal. Historia sprawiedliwie oceni. - tran (12.10.2008 12:31:16)
Ale to że media popadają w skrajności i nie łapią się meritum wiadomo nie od dziś. - tran (12.10.2008 12:26:21)
do JA ,Błaszczykowski jest takim piłkarzem który przechyla szalę zwycięsttwa,nie jest tak że my nie mamy żadnych postaci w drużynie.Błaszczu już niedługo będzie grał w jednym z najlepszych klubów w jakimś potentacie . Druga sprawa ja akurat nie jestem jakimś oponentem Benhakera ale on nie zrobił nic ponad Janasa czy Engele (awanse w świetnym stylu do MŚ),więc nie róbmy z niego Boga . Jego decyzje personalne nie raz były dziwne i niestety się nie sprawdziły a drużyna na ME nie miała wartościowych zmienników i była słabo przygotowana(po prostu było to widać,nie chodzi tu nawet o wyniki ale jeśli jesteś niedzielnym kibicem nie zrozumiesz tego . - ole (12.10.2008 11:54:22)
ODPIERDOL SIE IDIOTO OD INTERU - praźródło wszelkiej wiedzy (12.10.2008 11:19:13)
SUKCES MA WIELU OJCÓW, A PORAŻKA JEST SIEROTĄ. - Giorgio (12.10.2008 10:32:52)
Ta siwa ropucha to sie zna na pilce jak wilk na gwiazdach - JA (12.10.2008 10:32:02)
I jeszcze z tym Euro. Polska to byl faworyt ze az tak zawiodl ? Zwykly kopciuszek, statysta i odegral taka role na jaka go bylo stac, wiec o co tyle szumu ? Leo powiedzial, ze mozna wygrac z kazdym ? Moze i mozna ale zeby sie do tego przypierdalac to tak troszke nierowno trzeba miec pod sufitem i jakies niespelnione ambicje. Poza tym co mial mowic ? Ze przegramy tak czy siak ? Wez no sie ogarnij. - JA (12.10.2008 10:21:33)
Pytanie iksa ? Jak wytlulmaczyc wygrana ? Bardzo proste - zmiana systemu gry z 442 na 451. Juz o obliczu ataku nie decyduje Krzynowek z Zurawskim i Smolarkiem. Gra Blaszczykowski i tu jest pies pogrzebany. Ten sklad na Euro jakos bez sensu. Wichniarek, Matusiak ? O co chodzi? Wygrana z Czechami byla wczoraj ale w dalszym ciagu aktualna, eliminacje trwaja. Wciskanie kitu ? Leo nie jest idealny a zobacz co robil Janas. Obiecywal, ze zagraja tak zeby ŚP Górski mogl byc z nich dumny, kucharz na konferencji, jakies belkoty, kontrowersyjny sklad. No i gra. Szalu nie bylo z tym Euro ale na MS to byla dopiero tragedia. Powiedzial, ze mamy talenty a jak nie wyszlo to juz pretensje. Komu daje grac z tego widzewa czy gornika ? Ze kiedys powolal mlodych, bardzo zreszta slusznie to przez lata ma o tym sluchac? Zobacz, ze graja ci najbardziej znani a taki z gornika czasem posiedzi na laweczce. Poprzednim zarzucano, ze przywiazuja sie do nazwisk a jak Leo powola kogos nowego to tez zle. A idac dalej Twoim tokiem rozumowania to najlepiej wystawic 11 napastnikow, tych co najwiecej goli strzelaja. W druzynie musi byc rownowaga. Ilu juz bylo napastnikow co strzelali w klubach a w reprezentacji nic ? Warzycha, Gilewicz, Wichniarek, Rasiak (tak, w Derby byl gwiazda), nawet Zurawski. Jakby nie patrzec Leo bronia wyniki. Polska jest w pilke co najwyzej srednia i jesli przegranie z Niemcami i Chorwatami to tragedia to jest to tylko Twoj problem. Mandaryna mowisz. Rozumiem, ze nie lubisz jej. W takim razie pomysl co bys robil, gdyby w radio i TV tylko jej muzyka leciala a w sklepach nie dalo sie kupic niczego innego. Poza tym, Leo ma moje 100% poparcie i wkurwia mnie ze byle szmaty z SE jada po nim jak po psie i wyrabiaja opinie ludziom mlodym , ktorzy takiej jeszcze nie maja. - Sławek G. (12.10.2008 09:57:10)
A gdyby tak Brożek wyszedł za Żurawskiego...... to byś pierwszy krzyczał że Leo rozbił kadrę przed najważniejszymi meczami.Dawno temu w Legii debiutował niejaki Marcin Mięciel. Chłopak mial talent. wszyscy dziennikarze krzyczeli do Janasa dlaczego nie daje mu szansy. A Janas spokojnie czekał, obserwował na treningach, wiedział że to jeszcze nie to. Po jednym z treningów podszedł do asystenta i powiedział ża za tydzień marcin zagra że juz jest blisko tej fory. Wyczekał i wpuścił go na mecz z Olimpią. Miętowy strzeli 3 . Oczywiście zapite dziennikarzyny z PS krzyczaly : a dlaczego nie wcześniej?? A Janas powiedział: gdyby wszedł 2-3 tygodnie temu nic by nie ugrał , zablokował by się i tyle. BO TO WIE DOBRY TRENER A NIE PAN X Wracając do Brożka i Żurawia. Przed MŚ Janas nie zabrał Frankowskiego który wygrał mu eliminacje - źle , przez to przegraliśmy. Leo nie zmienił żurawia na Brożka - źle przez to przegraliśmy. hahahah. żal.pl panowie - Rio Alexis Francois (12.10.2008 09:55:03)
świetny komentarz. Pozdrawiam. - Komandos (12.10.2008 09:53:59)
Ktoś kiedyś mądry powiedział, mecze wygrywają piłkarze, a przegrywa trener. - Do Ja (12.10.2008 09:52:43)
"I znowu z tym Euro i Euro. Ile można ? Naprawde sadzisz ze jakby pojechal Wichniarek to bysmy z grupy wyszli ?" Nie, ale gdyby pojechali którzy w tamtym okresie grali w klubach i byli wyróżniającymi się piłkarzami mogło być lepiej, a nie było, Leo powołał innych i to on za to odpowiada. Poza tym dlaczego won od Leo. Co osiągnął? z Reprezentacją, skoro piszesz dlaczego znowu z tym Euro, to dlaczego znowu z tą Portugalią, dlaczego z Czechami to było wczoraj. Koleś, tu nawet nie chodzi o to jak gra kadra, ale o to że Leo powołuje piłkarzy nie grających w klubie, daje grać super talentom w Widzewa albo Górnika, a szans nie dostają piłkarze którzy w swoich klubach grają i się wyróżniają. A Brożek powinien napisać książkę jak z napastnika nr. 9-10 w Polsce stań się naglę nr. 1 w trzy miesiące. Przypominam szeroki skład na Euro. kolejność przypadkowa 1.Żuraw, 2Zahorski, 3. Matusiak, 4. Saganowski, 5, Piszczek(powołany jako napastnik) 6, Wichniarek, 7 Janczyk, 8 Smolarek(powołany jako pomocnik ale wiadomo, można go jako napastnika potraktować.) Ośmiu napastników powołanych do szerokiego składu na Euro nie ma Brożka, który w trzy miesiące przeobraża się z przeciętnego kopacza w Internaszional lewel. Ja ale nie bądź taki i odpowiedz na pytani Mr.X. no dasz radę;) Nie no a tak na serią czy wy nie dostrzegacie kłamstw Leo? Czy wy nie dostrzegacie tego jak się zachował po Euro względem niektórych piłkarzy i asystentów. Czy wy nie dostrzegacie tego ze nie powołując piłkarzy którzy grają w klubach i są wyróżniającymi się piłkarzami Leo samo istnie naraża się na krytykę po przegranych meczach? Czy nie dostrzegacie tego jak Leo traktuje Polaków jak próbuje wciskać kit ciemnym Polaków przed Euro mówiąc że w Polsce jest sporo talentów a Polscy trenerzy są słaby bo nie dostrzegają tego że Wy Polacy macie sporo dobrych piłkarzy na lewą obronę przynajmniej trzech. Wszyscy się stukali po głowach, no jak to… Bo do tej pory wydawało nam się inaczej. Po Euro natomiast to Leo wpadł na coś co pozostali kibice wiedzieli przed mistrzostwami, że z tymi piłkarzami nie jest tak jak Leo wmawiał nam przed Euro, tylko że wtedy nie oszczędzał ostrych słów. Ale to wasza sprawa. Każdy widzi to co chcę, ja się cieszę że wygraliśmy mimo że nie jestem zwolennikiem Leo. A o to co było by jak odejdzie Leo się nie boję, bo na razie jeszcze nie odszedł i potem będę się tym martwił. Jeszcze jedno Ja zarzucasz Weszło że jadą z ostrą krytyką po Leo, tylko nie zauważasz jak większość krytykantów że robicie to samo względem weszło. To samo zrobiłeś ze Smudą. Ale na pytanie Mr. X nie potrafisz odpowiedzieć. Nie jesteś głupim chłopakiem i pewnie nie od dziś wiesz że Weszło nie jest zwolennikiem zachowania Leo. Skoro to dostrzegasz, i nie jesteś zwolennikiem tej strony. Jak i umieszczanych tu artykułów, dlaczego tu wchodzisz? Wiedząc co tu spotkasz? Na dodatek się żalisz jacy są źli. To tak jak byś wchodził na stronę Mandaryny i krytykował jej muzykę i wpisy na blogu. Nie lubisz czegoś to tego nie słuchasz, czytasz czy oglądasz. Masz prawo wyboru, nie wiesz o tym? Wejdź na inną stronę, nie wiem np. sport.pl tam mają inne podejście. Znajdź swoje miejsce gdzie będziesz czół że to twój klimat. Tak samo inni którzy piszą że Weszło nie lubi Leo i go krytykuje. Przecież o tym wiecie, to dlaczego ciągle tu wchodzicie i piszcie jacy oni są źli. Nie rozumiem. - Komandos do Komandos (12.10.2008 09:23:09)
Sprostowanie, pojechało czterech bez formy i trzech nie strzelających goli. - JA (12.10.2008 09:22:47)
I znowu z tym Euro i Euro. Ile mozna ? Naprawde sadzisz ze jakby pojechal Wichniarek to bysmy z grupy wyszli ? Mamy zawodnikow jakich mamy i dzieki Leo jeszcze gramy jako tako a czasem nawet ogramy rywala z najwyzszej polki. Co sie jednak okazuje: przeciwnicy akurat sie upili albo byli na dziwkach albo zagrali najgorszy mecz w historii a nasza druzyna wygrala tylko dlatego ze jakis duren z weszlo napisal, ze trzeba powolac Brozka. Jak bedzie dalej taka propaganda to wyjebia w koncu Leo i wrocimy do doskonalej polskiej mysli szkoleniowej. Moze Piechniczek jeszcze raz sprobuje ? Engel, Smuda ? A nie, przepraszam. Smuda ma znow swoje 5min, teraz jest fachura co sie zowie. Za jakis czas znowu stanie sie burakiem bez wyksztalcenia. Gdzie ci zwolennicy superhero Kasperczaka na trenera ? Jeszcze raz : Won od Leo bo nic lepszego nam sie nie trafi. - Komandos (12.10.2008 09:21:59)
Skoro każdy tak potrafi to dlaczego na Euro nie strzelali. - Komandos do Ja (12.10.2008 09:14:21)
"a z tej sytuacji cycus spokojnie by strzelil, nie tylko Brozek potrafi, ludzie " żal. naprawdę. - keelung (12.10.2008 09:12:08)
Panie Krzysztofie, ten felieton miałby sens tylko wtedy, gdybyście nie przywalali Leo za wszystko. Prawdę mówiąc to nigdy nie znalazłem pozytywnej opinii o Holendrze na tym portalu. - Komandos do Ja (12.10.2008 09:11:59)
Widocznie źle rozumiałeś, to Leo po przegranych meczach na Euro obwiniał a to piłkarzy a to asystentów, natomiast po wczorajszym meczu to on wygrał? Spójrz na to co Leo mówił po Euro, czy w którymś z wywiadów powiedział popełniliśmy błąd? To moja wina. Nie. Winne było całe otocznie, po słabych dwóch pierwszych meczach winni byli menadżerowie i dziennikarze, a także Brożek bo nie zagrał, a miał być zbawcą. Koleś spójrz na to co Leo mówi. Skoro nie rozumiesz prostego zdania napisanego wyżej w artykule to brawo... Bez odbioru. Internetowe trolle. Samy tylko krytykujecie, co zarzucacie tej stronie, tylko że posługujecie się zmyślonymi albo naciąganymi przez dwa czołgi argumentami. - Ja (12.10.2008 09:07:32)
Lol a czy weszlo nie jest czarno-biale w sprawie brozka? Kiedy strzelil gola uznaliscie go za zbawce, mimo ze to byl w 50 % gol Blaszczykowskiego, a z tej sytuacji cycus spokojnie by strzelil, nie tylko Brozek potrafi, ludzie - Komandos (12.10.2008 09:05:25)
Czy to jest ważne kto ukrywa się po Mr.X? Nie! Do ja może i gramy jednym napastnikiem ale na Euro pojechało 4. Czterech właściwie trzech bez formy, a dwóch niestrzelających goli. O Sosina i Lewandowskiego przed Euro się nie upominali więc nie zmyślaj. Poza tym krytykujecie za krytykę... żal. Nikt wam nie każe wchodzić na tą stronę, przecież wiecie co że Leo jest tu krytykowany w odróżnieniu od kilku polskich gazet. Po co czytacie te artykuły skoro wiecie czego możecie się spodziewać, żal mi was, bo to pokazuje że macie ubogie życie towarzyskie i że wam się nudzi. Skoro wchodzicie na tą stronę wiedząc że osoby tu piszące mają odmienne podejście do reprezentacji niż wy. Ja nie jestem zwolennikiem radia Maryja, ale nie wchodzą na ich stronę czy nie wydzwaniam do nich mówiąc że są pojebani. Nie wchodzę na stronę TVP i nie piszę że ich ramówka jest pojebana, a dziennikarze tępi. Po prostu nie robię tego co nie lubię. Widocznie wy macie na odwrót, skoro wchodzicie i czytacie te artykuły, wiedząc że Leo nie ma tu łatwo. Powtarzam żal mi was, bo nie potraficie napisać jakiś konkretnych argumentów, tylko zmyślacie jak próbował zrobić to ja. Spróbujcie odpowiedzieć na pytanie zadane przez autora. - JA (12.10.2008 08:49:04)
I jeszcze tak sobie czytam... Okazuje sie, ze mecz wygrali pilkarze a nie Leo. Niby sie zgadza ale w takim razie Euro i sparingi rozne tez przegrali pilkarze a nie Leo. Tak wiec odpierdolcie sie od niego. Zazdroscicie mu kasy czy jak ? - Zombii (12.10.2008 08:41:56)
Byłoby to prawdą, co napisał Mr. X, gdybyście KRYTYKOWALI, a nie nabijali się, insynuowali, kpili itp. i nie byłoby takich mało przyjemnych dla Was wpisów. Z drugiej strony ja rozumiem wasz sposób działania, im więcej sensacji, krańcowych opinii tym więcej czytelników, jednak podejmując taką decyzję nie liczcie na wyrozumiałość komantarzy. Te będą tak samo krańcowe jak wasze newsy. - JA (12.10.2008 08:37:15)
He he. Chyba sam autor nie wierzy w to co pisze. Myslalem ze chcecie Wichniarka w kadrze a nie Brozka. Mowiliscie tez o Lewandowskim i Sosinie. Moze nie zauwazyliscie ale przeszlismy na system z jednym napastnikiem i nie ma miejsca dla wszystkich.Co to za problem wymienic nazwiska stu pilkarzy ktorych Leo powinien powolac a pozniej mowic w razie porazki, ze mogl wystawic kogos innego. Ewentualne zwyciestwa przypisywac sobie, bo przeciez to MY sie o niego upominalismy. Zreszta jeden zawodnik nie jest w stanie wiele zmienic, no chyba ze jest to Ibrahimovic czy Ronaldo ale my takich nie mamy. DRUZYNA musi grac dobrze. A o to powinien sie zatroszczyc trener. W czasie zmasowanej krytyki i nienajlepszej atmosfery, rezerwowymi zawodnikami ogral w dobrym stylu Czechow. I nie ma pierdolenia, Leo to najlepsze co sie moglo nam trafic. - tran (12.10.2008 04:36:24)
atmosfera podpasowała ,miało być .... - tran (12.10.2008 04:35:13)
Ja tam zawsze byłem po środku i to chyba najzdrowsze podejście . A co do dzisiejszego meczu główna zasługa leży po stronie piłkarzy,forma lepsza,atmosfera lepsza a Benhaker po prostu tego nie sknocił i pochwały mu za to. - luca toni (12.10.2008 03:44:54)
trudno sie nie zgodzic z autorem tego felietonu. a kto nim jest - malo wazne. wazniejsze co jest napisane, a nie kto to skrobal - Makaveli (12.10.2008 03:36:28)
Napisała osoba, która wiecznie krytykuje Beenhakkera dosłownie za wszystko, ale jako jedyna na tym portalu nie ma odwagi podpisać się pod swoimi słowami własnym nazwiskiem. Żałosne...


Ukrywa się za nickiem, ale nie ukrywa poglądów. Ważne co pisze, a nie kim jest.
Srebrny medalista olimpijski, 39-krotny reprezentant Polski, największy skandalista w polskim futbolu. Wali prawdę między oczy.
Najlepszy bramkarz w historii polskiej piłki, dziś bezkompromisowy felietonista
Najzdolniejszy polski trener, zdobywca mistrzostwa Polski z Zagłębiem Lubin i Pucharu Polski z Lechem Poznań.
Bramkarz, 13-krotny reprezentant Polski, znany z ciętego języka i twardego charakteru
Były zawodnik Flamengo, Bastii i Legii, wieczna dusza towarzystwa. Dziś prężny menedżer.
Zamieszczamy wpisy naszych czytelników. Umiesz dobrze pisać? Dołącz do nich!
Były reprezentant Polski, mistrz Austrii i uczestnik Ligi Mistrzów. Obecnie zawodnik ŁKS Łódź. Twardziel.
17-krotny reprezentant Polski, napastnik Wisły Kraków, wcześniej występujący w lidze holenderskiej
Menedżer uważany za najskuteczniejszego na polskim rynku. Poznaj inny punkt widzenia.
Twardziel z Tychów, obecnie podpora Lechii Gdańsk. Charakterny, ambitny i szczery.
Król strzelców sezonu 2006/2007, zdobywca ponad stu goli w polskiej ekstraklasie, były piłkarz Herthy i żywa legenda Lecha