
Mr. X
Skorży błagania o napastnika
Tagi: Maciej, Skorża, Wisła, Andrzej, Niedzielan, blog
04 października 2008 16:12
Maciej Skorża chce, żeby klub kupił mu kolejnych napastników. Z jednej strony go rozumiem, bo budowanie całego zespołu w oparciu o Pawła Brożka (przy wspierającym go Boguskim, który skuteczny tylko bywa od czasu do czasu) to zdecydowanie za duże ryzyko. Z drugiej – mam do niego żal.
Może nie będę do końca obiektywny, bo prywatnie lubię Andrzeja Niedzielana, ale nie podoba mi się sposób, w jaki szkoleniowiec postępuje z tym zawodnikiem. Nie widzę, żeby pomagał mu się odbudować po ciężkiej kontuzji, tak jak wcześniej nie za bardzo pomagał dojść do formy Radosławowi Matusiakowi. A to też jest rola trenera – wykrzesał najwięcej, ile się da. Tymczasem przy Skorży jeśli ktoś wpadnie w dołek, to już raczej się z niego nie wygrzebuje.
Jasne, że przede wszystkim piłkarz musi pomóc sam sobie. O ile w kwestii Matusiaka nie byłem pewny, czy sam sobie pomóc chce, o tym przy Niedzielanie jestem o tym przekonany. Czegoś mu ciągle brakuje – może meczu, może dwóch, może po prostu postawienia na niego w sposób nieincydentalny. Tymczasem Skorża jeśli już go wpuszcza, to na 10 minut i rzadko do ataku (raczej lewa pomoc lub – jak w Warszawie z Polonią – środek pomocy). Nawet w meczach ze słabszymi rywalami, gdy mógłby postawić na dwóch napastników albo nawet na samego Niedzielana (Brożek może czasami odpocząć – zasłużył), do bólu piłuje ten sam skład. W Białymstoku, kiedy już wygrywał do przerwy 1:0 i ten Niedzielan nie grał źle, choć znów nie na swojej pozycji, ściągnął go. Mam wrażenie, że Skorża cały czas drży o posadę, boi się, że może przegrać, choćby z Jagiellonią.
Czas Niedzielana w Krakowie minął, zanim się na dobre zaczął – ale nie dlatego, że ten napastnik już nie byłby w stanie niczego dać zespołowi, tylko dlatego, że już nigdy Skorża na niego nie postawi. Już zakodował sobie w głowie – „nie nadaje się”.
KOMENTARZE:
- Mati_KRK AS (17.10.2008 10:05:50)
Zgzadzam sie!Gdyby Andzej dostał przynajmmniej połowe zaufania tego co dostał Matusiak byłby dzisiaj partnerem Brozia a grzał ławe.Z cały szacunkiem i sympatią dla trenera Skorży ale tu sie myli.Dlaczego gramy jednym napastnikiem w kidze?Po co?Przecież Boguski może grać na prawej pomocy a Niedzielan z Broziem w przodzie.Zauważcie ze na wyjazdach nasza Wisełka wygrywa minimalnie i zawsze brakuje kropki nad i.Brozio coś strzela a potem dluuuuugo nic...i jest nerwówka do 93 minuty.Z Górnikiem to było widać aż za bardzo,prowadzimy gre a tu zabrski nam strzela "przypadek" i jest syf.Dlaczego?A no dlatego że gramy jednym napastnikiem i na dodatek brak skuteczności Pawła w tym meczu.Wisło,tenerze Skorża - grajmy dwoma napastnikami!!!Wisła Pany! - stefan (06.10.2008 14:29:21)
niestety, ale sie nie zgadzam z powyzszym, mysle ze Skorza wie czego chce, andrzej niestety jest cieniem tego napastnika jakiego widywalismy w groclinie lub chociazby w NEC... w tym momencie wedlug mnie (no i chyba trenera) nie nadaje sie na pierwszy sklad w ciezszych meczach, ale oczywiscie powinien grac za Pawla w meczach o mniejsza stawke, z mniej wymagajacymi przeciwnikami. - kildeis (05.10.2008 23:06:18)
Wcale się nie zgadzam. Niedzielan to zawodnik takiej klasy, ze potrafiłby pokazać nawet przez te 10min, ze potrafi grać. Jedna zmarnowana setka z Tottenhamem wiosny nie czyni... - Bartłomiej (05.10.2008 16:17:16)
Jak można sadzać na ławce napastnika, który strzelił dwa gole Węgrom w arcyważnym meczu o punkty, bardzo dobrze grał jeszcze w barwach Groclinu w Pucharze UEFa no i trochę strzelał w Holandii w NEC Nijmegen ? - eae (05.10.2008 09:56:50)
szans to niedzielan ma za duzo...nie mogę na niego patrzec jak wchodzi na boisko. szkoda mi andrzeja bo wiem na co go bylo stac ale, do formy wraca sie po treningach. - adamd303 (05.10.2008 01:55:51)
Skorża z Bednarzem (bo zakładam że obaj współpracują przy transferach) sprowadzili już do Wisły trzech napastników. Wszyscy trzej okazali się kompetnymi niewypałami. Największym niewypałem jest Niedzielan bo przy okazji jego transferu zrobiło się wklubie zamieszanie w wyniku którego straciliśmy jeszcze Kosowskiego. Kompletną porażką Skorży było sprowadzenie Matusiaka, koleś był tak słaby że przeszkadzał na boisku innym zawodnikom (oryginalna opinia jednego z zawodników). Trzecim strzałem duetu Skorża - Bednarz było sprowadzenie Dudu aż z ligi indyjskiej. Sprawiał on na treningach wrażenie jakby był najlepszym zawodnikiem w drużynie ale jak się skończyła przygoda sympatycznego Josepha, wszyscy pamiętamy. Czwartą decyzją dot. napastnika było pozbycie się Paulisty. Nie wiem czy Cupiał ufa Skorży w sprawach transferowych po takich kardynalnych wpadkach. - fm2008.bloog.pl (05.10.2008 01:15:21)
W Football Managerze to akurat Niedzielan chuja gra... - Mentor (05.10.2008 00:04:32)
Jak widze gdy Niedzielan wchodzi na boisko (wraz z Dawidowskim) to wygrana Wisly przestaje byc taka pewna... Wisla za mocna dla tych graczy. - el Nuero Wiślak (04.10.2008 20:08:38)
Widzę że Mister X nawet orientuje się, co myśli i co zamierza zrobić Skorża. Natchnienie jak w Zielone Świątki, czy co? A bardziej do rzeczy: Matusiak, choć nie miał poważnej kontuzji (czyt. zerwania więzadeł), grał w Krakowie bardzo słabo zdobywając całą jedną bramkę w sparingu i też jedną w lidze. MASAKRA. Niedzielan natomiast po przyjściu do Wisły grał dobrze, strzelając czy to Sevilli (w Chicago Trophy), czy w lidze (Korona). Po kontuzji do dziś nie wrócił do formy. Skorża DAJE MU szanse, i Andrzej często wchodzi na końcówki. Przydał się w Beitarem, i to niestety wszystko. W meczu z rezerwami Lechii (grając od początku) dał popis nieskuteczności. Zmarnował kilka "setek". SZKODA. Wystarczyło że weszli ofensywni Jirsak i Brożek - i bardzo szybko "wpadły" trzy bramki. Bardzo szanuję Andrzeja i łudzę się, że może jeszcze wróci do formy. Kiedy jednak Skorża wysłał młodego Marcelo (obrońcę) do boju na TT, każąc mu grać w ataku - odebrałem to jak akt może nie rozpaczy, ale próbę odwrócenia sytuacji za pomocą WSZELKICH dostępnych środków. Po meczu Skorża zresztą wspomniał, że gdyby miał drugiego napastnika jak Brożek... Kibice bardzo dobrze zrozumieli decyzję trenera. Wisła - jeśli będzie chciała lepiej zagrać za rok w pucharach - musi zimą sprowadzić choć ze trzech ofensywnych graczy (skrzydłowi + napastnik). Niedzielan może pozostać rezerwowym napastnikiem, bo jeśli on strzela tylko czasami, to co powiedzieć o ligowym dorobku Dawidowskiego czy Kmiecika? I tu Skorża ma największy ból głowy. - adamd303 (04.10.2008 20:06:31)
Według Jacka Bednarza, Lewandowski chciał zarabiać w Wiśle 200 tys. euro. Paweł Brożek póki co zarabia więcej, zresztą tak mocno wcale się z Wisłą nie targował bo zapowiedział że po sezonie chce odejść. - asa (04.10.2008 20:05:22)
skorża to super trener i wie co dobre dla wisły,a że niedzielan teraz nie nadaje się na grę w 1 składzie to inna sprawa,przecież nie można mówić Niedzielan i Matusiak super grali i Skorża jak jest dobry powinien zrobić by Matusiak grał jak w Bełchatowie a Niedzielan jak z Węgrami bo to nie cudotworca - do adamd303 (04.10.2008 18:56:25)
Skorża nic nie mógł zrobic, jak lewandowski chciał zarabiac więcej niż Brożek, a nie wiadomo było jak będzie grał - przecież Niedzielan miał swoje szanse, lecz wszystkie brawurowo marnował! grał bardzo słabo i nie dziwie się Skorży, że go odstawił. Prywatne sympatie akurat nie wiele mają tu do rzeczy. Niech Pan sobie go wystawia w Football Managerze, jeśli t (04.10.2008 18:43:14)
to ze lubisz Niedzielana nie oznacza ze bedzie on grał w Wisle. Jakby Matusiak był dobry to pograłby w Holandi a nie konczył kariere. Niestety Skorża ma racje! - adamd303 (04.10.2008 18:30:07)
Trzeba było panie Maćku wpłynąć na Bednarza latem jak rozgrywała się sprawa Lewandowskiego. Trzeba było po drugie poprosić Bednarza by do końca maja (lub przed urlopem w najgorszym razie) sfinalizował przedłużenie umów z Brożkiem i Głowackim a nie przenosił tych spraw na okno transferowe. Tymczasem w oknie transferowym Bednarz zasypywał radę nadzorczą jakimiś knotami, zajmował się sprawami Kokoszki, Brożka i Głowy. A Lech już zdążył zrobić transfery i Smuda siedział u Cupiała w Myślenicach na pogawędkach. - adamd303 (04.10.2008 18:19:18)
Do kolegi "z". Andrzej Niedzielan nie jest żadnym "przywódcą szatni", nie ma nic do powiedzenia w sprawach "szatniowych" w Wiśle. - z (04.10.2008 17:22:54)
To że Niedzielan nie gra dobrze to nie wina Skorży, "Przywódca Szatni" nawet nie walczy o swoją pozycje, zagrał w napadzie z Lechią i co robił ?! Miał 3 sam na sam i oddał 11 strzałów. Żaden nie znalazł drogi do siatki. Nie wiem czy wiecie jaką Niedzielan ma teraz pozycję w Wiśle, 3 napastnik tuż za obrońcą Marcelo !!! To powinno mu dać dużo do myślenia. Liczę że po tej rundzie pozbędziemy się tego darmozjada. - eet (04.10.2008 17:06:07)
totalnie brednie w kwestii Matusiaka. Wielokrotnie bylismy (kibice Wisły) wkurzeni, ze tak czesto gra Radek'Nie tak sie umawialismy'Matusial. Co do Niedzielana to sie zgadzam i nie rozumiem dlaczego gramy tylko 1 napastnikiem. Chcialbym zobaczyc sklad Wisly z Sobolem i Jirsakiem w środku, a w napadzie Paweł z Wtorkiem.. - atanazy (04.10.2008 17:00:35)
moja opinia jest zbiezna z tym felietonem. skorza sprawia wrazenie jakby kompletnie bal sie zaryzykowac.. trzeba bylo 2 mieisecy zeby dopatrzyl sie fatalnej formy zienczuka, z lobodzinskim jest jeszcze gorzej. niedzielana wpuszcza na 15 inut i powtarza ze andrzej wraca do formy po kontuzji.. dokladnie, z jagillobia on bal sie ze przegra.. w mecz z tottenhamem widac bylo jak na dłoniz e on nie ma wplywu na ten zespol, zaczeli grac 10min przed koncem meczu a basczynski jszcze mowi ze takiej klasy rywala nie mozna atakowac od poczatku.. no kurwa, badzmy powazni.. skorza razem z bednarzem absolutnie odpowiadaja za tę mizerie jaką gra mistrz polski.. - czas podac nick mr.x (04.10.2008 17:00:32)
mysle, ze czas aby autor tego bloga się przedstawił, chociaż z imienia i nazwiska, bo taka maskarada jest smieszna troche :) hmmm? chociaz z imienia i litery z kropka zamiast nazwiska. niektorzy Pana rozpracowali, ale niektorzy nie wiedza z kim maja do czynienia! - maciekmcx (04.10.2008 16:49:21)
Brednie. Skorża bardzo zabiegał o transfer Niedzialana. Zanim odniósł kontuzję stawiał na niego, a Niedzielan odpłacał się dobrą grą. Teraz widocznie Niedzielan jest w kiepskiej formie, z resztą dostał od Skorży możliwość gry w meczu z Lechią II w Pucharze Polski i zmarnował kilka doskonałych sytuacji. Potem na boisko wszedł Brożek i co? I strzelił 2 gole. Pisze Pan, że "Skorża cały czas drży o posadę, boi się, że może przegrać, choćby z Jagiellonią". Czy jeśliby tak było to Skorża strzelałby sobie "samobója" zdejmując z boiska dobrze grającego wg Pana napastnika? Nonsens. Skorża to dobry fachowiec, a Wisła gra w lidze, Pucharze Polski i Pucharze Ekstraklasy. Niedzielan dostanie na pewno jeszcze nie jedną szansę i na pewno jeśli pokaże dobrą grę to będzie częściej przebywał na boisku. - :-) (04.10.2008 16:48:18)
może i lubisz Niedzielana, ale do Skorży to raczej jestes uprzedzony. Jesli Andrzej byłby w optymalnej formie Skorża przecież nie dziąłby na szkodę sam sobie niewystawiając go. Popatrz na początek tamtego sezonu Andrzej wychodził w pierwszym składzie. Potem długa kontuzja brak formy, ogrania. Takiego zawodnika nie wprowadza się gwałtownie do gry w pełnych 90 minutach i to jeszcze z mocnymi przeciwnikami. - nuno (04.10.2008 16:25:32)
przecież Niedzielan miał swoje szanse, lecz wszystkie brawurowo marnował! grał bardzo słabo i nie dziwie się Skorży, że go odstawił. Prywatne sympatie akurat nie wiele mają tu do rzeczy. Niech Pan sobie go wystawia w Football Managerze, jeśli taką miłością do niego Pan pała. Tam jeszcze coś gra :D - tomek (04.10.2008 16:16:48)
to ze lubisz Niedzielana nie oznacza ze bedzie on grał w Wisle. Jakby Matusiak był dobry to pograłby w Holandi a nie konczył kariere. Niestety Skorża ma racje!


Srebrny medalista olimpijski, 39-krotny reprezentant Polski, największy skandalista w polskim futbolu. Wali prawdę między oczy.
Najzdolniejszy polski trener, zdobywca mistrzostwa Polski z Zagłębiem Lubin i Pucharu Polski z Lechem Poznań.
Były zawodnik Flamengo, Bastii i Legii, wieczna dusza towarzystwa. Dziś prężny menedżer.
17-krotny reprezentant Polski, napastnik Ruchu Chorzów, wcześniej występujący w lidze holenderskiej
Były reprezentant Polski, mistrz Austrii i uczestnik Ligi Mistrzów. Obecnie zawodnik ŁKS Łódź. Twardziel.
Ukrywa się za nickiem, ale nie ukrywa poglądów. Ważne co pisze, a nie kim jest.
Bramkarz, 13-krotny reprezentant Polski, znany z ciętego języka i twardego charakteru
Zamieszczamy wpisy naszych czytelników. Umiesz dobrze pisać? Dołącz do nich!
Najlepszy bramkarz w historii polskiej piłki, dziś bezkompromisowy felietonista
Menedżer uważany za najskuteczniejszego na polskim rynku. Poznaj inny punkt widzenia.
Twardziel z Tychów, obecnie podpora Lechii Gdańsk. Charakterny, ambitny i szczery.