Mr. X

Mr. X


Kolarz musi się obsikać, by trafić na łamy

Tagi: , , , , ,
17 września 2008 23:04

Pierwszy raz (i pewnie ostatni) napiszę o kolarstwie. Jak pewnie wiele osób wie, w Tour de Pologne doszło do zaskakującego zdarzenia - wszyscy zawodnicy zatrzymali się przed metą, uznając, że ściganie się w deszczu jest niebezpieczne. Cóż, trudno im nie przyznać racji. Ale powinni pójść dalej - w ogóle ściganie się jest niebezpieczne, jak cały zawodowy sport. Zamiast więc męczyć wszystkich wokół, nabijać kibiców w butelkę (bo czekanie na deszczu na przyjazd kolarzy, którzy wcale nie przyjeżdżają też nie jest najzdrowsze) i oszukiwać sponsorów, którzy przecież nie taką farsę mieli na myśli inwestując pieniądze, lepiej od razu zsiąść z rowerów. Na dobre! Można przesiąść się na damki i jeździć po bułki do sklepu, dla zdrowia.

Mam dziwne wrażenie, że gdyby to było Tour de France, to peleton zapieprzałby aż miło. A że to tylko Polska, to można sobie urządzić szopkę i pośmiać się do kamery. A potem ci sami kolarze się dziwią, że kolarstwo w naszym kraju trafia na łamy najpoczytniejszych gazet tylko wówczas, jak zawodnik się w czasie jazdy wysika (i obsika). Jak ktoś chce rzucić okiem - www.efakt.pl/sportowcy/artykul.asp?artykul=36260

No i jeszcze jedno - jak już uznali, że nie będą się ścigać z powodu kilku kropli, to po kiego jechali 200 kilometrów? Jak ktoś chcę ten kolarski kabaret zobaczyć, to zamieszczam filmik...




KOMENTARZE:

  • anty x (30.09.2008 23:43:22)
    koleś chyba nigdy na rowerze nie siedziałeś,że tak piszesz... daje głowe,że Ty byś w takich warunkach ani tyłka nie ruszył,zeby pokopać przed blokiem!Kolarze w przeciewieństwie do piłkarzy trenują po 25-35 godzin tygodniowo,wyscigi trwają 5-6 h bez przerw!! Piłkarze przy nich to panienki,które 1,5h nie potrafią wytrzymać ba boisku!! Z Ciebie jest zwykły pantoflarz nie profesjonalista!!

  • Seba (19.09.2008 18:59:06)
    Nie takie rzeczy działy się na "wielkich tourach" i nie takie protesty miały miejsce, ale zawsze się udawało załatwić tak aby wszyscy byli zadowoleni. Ale u nas się nie dało... Paru osobom zabrakło dobrej woli i niekoniecznie byli to zawodnicy.

  • czex (19.09.2008 16:04:30)
    żenada, jak tak można? jak pada w piłce to sędzia po uzgodnieniu z kapitanami może przerwać mecz, w tenisie nie da się grać, okey. ale kolarstwo, są tak naprani prochami że trochę to bez różnicy dla nich a zagożali kibice? w dupie mam takich "sportwoców"

  • jurek (18.09.2008 16:32:08)
    moze prochow nie dostali ?

  • do mr x (18.09.2008 15:48:53)
    Jak Ci sie kurwa nie podoba to sie do Francji wyprowadz!

  • Daro (18.09.2008 14:50:28)
    Tak właśnie wygląda dzisiaj sport, a raczej szopka nie sport, bo prawdziwy sport umarł w latach 90-tych, dzisiaj została tylko komercja. Dlatego wolę sobie od czasu do czasu odkurzyć stare kasety VHS i przypomnieć czasy prawdziwej rywalizacji. Raz jeszcze popatrzeć na genialne walki Senny, Prosta i Mansella w F1; na erę Jordana i spółki w NBA; na fantastycznych piłkarzy, wielkie osobowości Stoichkova, Gascoigne'a, R. Baggio, Romario, Hagiego, Laudrupów, Camposa; na świetnych hokeistów z NHL; przypomnieć czasy sportowców, dla których na pierwszym miejscu była rywalizacja, żądza zwycięstwa, a kasa nie była najważniejsza.

  • cygeiro (18.09.2008 09:30:34)
    kolarzyki pajacyki, najlepszy byl moment troche wczesniej jak jeden probowal ucicec z peletonu to inny podjechal do niego i go zjebal i obaj wrocili spowrotem, gdzie tu ambicja... gdzie sportowa rywalizacja? a komentatorzy tv wyjechali z tekstem: "to sa niepisane regoly zawodowego peletonu" tylko ciekawe ze w TdF czy Giro nigdy takiej sytuacji nie widzialem, pomimo ze nie jestem milosnikiem tej dyscypliny to tamte wyscigi oglada sie z przyjemnoscia bo jest walka, rywalizacja bo jest poprostu SPORT

dodaj komentarz:

autor:
treść: