Mr. X

Mr. X


Co z tym Matusiakiem?

27 maja 2008 00:40

Nie ma co ukrywać - jest problem z Matusiakiem. Pal licho, że nie strzela. Ale on w ogóle zachowuje się na boisku, jakby nie strzelał nigdy w karierze. I nie podawał. I nie dryblował. I nie dośrodkowywał. Chłop jest w stanie opłakanym. Pytanie - czy agonalnym. Czy to jest droga jednokierunkowa i wszystko co dobre Matusiak ma już za sobą, czy też sytuacja jest jeszcze możliwa do odwrócenia.
Gwiazdek jednego sezonu w historii polskiej piłki mieliśmy sporo - pamiętam, że kiedyś i Arek Bąk był królem strzelców rundy jesiennej, a więc w wymiarze ligowym osiągnął dokładnie tyle samo co Matusiak. A Adam Kompała doszedł do jeszcze większego zaszczytu, bo korony całego sezonu. Jednak ani jeden, ani drugi nie dali nam pretekstu, by rozpatrywać ich jako piłkarzy kalibru reprezentacyjnego.
Matusiak dał - i tu jest cały problem. Oszukiwać się, że zaginiona forma wróci można, ale jak długo? No bo rok już minął, nawet półtora. Czyli co - wróci po dwóch latach? Po trzech? Czy ktoś potrafi podać termin w przybliżeniu i w miarę logicznie go uzasadnić?
Casus Matusiaka jest o tyle kłopotliwy, że każdy znajdzie argumenty dla siebie. Przeciwnicy - że miał tylko jedną dobrą rundę w karierze, co jest faktem niepodważalnym. Wcześniej i póżniej grał nędznie. Zwolennicy - że w czasie tej jednej rundy potrafił wznosić się na poziom dla wielu nieosiągalny. I skoro raz potrafił, to będzie potrafił znowu, tylko trzeba obudzić drzemiącego potwora.

Jak dla mnie Matusiak to dziś łamaga, ale sprawa rzeczywiście nie jest jednoznaczna. Gdyby ktoś nie pamiętał, jak "Radomatu" strzelał kiedyś bramki, niech obejrzy ten filmik.



KOMENTARZE:

  • mentor (07.09.2008 17:53:55)
    Arek Bąk też byl krolem strzelcow calego sezonu, slabo jest Pan zorientowany, a do tego tchorz ukrywajacy sie pod pseudo!

  • tran (03.06.2008 14:52:24)
    Matusiak może mieć jedynie do siebie pretensje.... Jestem pewien że gdyby dał z siebie wszystko(czy może nawet tylko więcej)grałby w Wiśle i co za tym idzie odzyskałby formę . Nie oszukujmy się akurat Wisła meczy grała wystarczająco dużo. Moim zdaniem to była woda-sodowa,tylko teraz nie łatwo będzie się podnieść .

dodaj komentarz:

autor:
treść: