
Mr. X
Zieliński vs Kubicki
Tagi: Kubicki, Zieliński, blog
29 lipca 2008 16:24
W radiu usłyszałem informację – był wypadek na karuzeli, ale nie wiadomo, kto jest winny, bo ten co kręcił karuzelą był kompletnie nawalony, a ci którzy się na niej kręcili jeszcze bardziej. Jakoś mi się to skojarzyło z polską piłką – gdzie nie spojrzysz, tam dureń i tak naprawdę nie wiadomo, kto w większym stopniu odpowiada za całą tę degrengoladę.
Ale tak naprawdę chciałem o czym innym, a ten radiowy wstęp jest tylko wynikiem chwilowego impulsu i wiadomości zapodanej bodaj w RMF FM. Mianowicie – o zmianie trenera w Lechii Gdańsk. Bo jaki to los bywa przewrotny. Przecież to było zupełnie niedawno, kiedy Kubicki został trenerem Legii Warszawa i darł się na piłkarzy: - Zieliński! Wracaj! Murawski! Excellent! Mięciel! Rusz dupę!
Początkowo myśleli, że sytuacja się unormuje, kiedy Kubicki pozna imiona piłkarzy. Ale mijały tygodnie, a on ciągle darł się po nazwiskach (co jest o tyle dziwne, że w Anglii zazwyczaj trenerzy mają z zawodnikami relacje dość koleżeńskie). I pewnego dnia w szatni Kubicki wrzasnął: - Zieliński!!!
A na to jak się Zieliński nie zdenerwowuje... – Ja mam kurwa imię! – krzyknął i ruszył z rękoma na szkoleniowca. Tu już wersje są różne. Jedni twierdzą, że złapał go za szyję i dusił jak indyka, inni, że w ostatniej chwili „Ziellka” złapano i sięgnąć Kubickiego nie zdołał. W każdym bądź razie to wydarzenie sprawiło, że trener K. lekko zbastował. A Zielińskiego oczywiście nic się nie stało, bo był podporą drużyny, kapitanem.
Dobrze, że w szatni nie atmosfera nie przypominała tego...
Swoją drogą, Jacek to dość specyficzna postać. Denerwuje się bardzo rzadko, jest wręcz oazą spokoju. Ale jak już mu się coś w głowie przestawi, to nie ma przebacz. Tak przynajmniej było, gdy jeszcze grał jako zawodnik. A czy zmienił się jako trener? Może po prostu jeszcze nie pokazał drugiej twarzy.
PS. Jak Zieliński był w Legii asystentem Wdowczyka, to jego rola ograniczała się do jednego – w czasie treningów non stop próbował trafić w poprzeczkę:) Mam nadzieję, że już porzycił te hobby i urozmaicił warsztat:)
KOMENTARZE:
- blogowicz (25.08.2008 21:35:07)
a co powiesz na słowa Kowalczyka, że do Kubickiego żaden jego zawodnik nigdy nie pojdzie ze swoim problemem osobistym? To kwestia jego charakteru, czy tego jak postępuje z ludźmi?


Ukrywa się za nickiem, ale nie ukrywa poglądów. Ważne co pisze, a nie kim jest.
Srebrny medalista olimpijski, 39-krotny reprezentant Polski, największy skandalista w polskim futbolu. Wali prawdę między oczy.
Najlepszy bramkarz w historii polskiej piłki, dziś bezkompromisowy felietonista
Najzdolniejszy polski trener, zdobywca mistrzostwa Polski z Zagłębiem Lubin i Pucharu Polski z Lechem Poznań.
Bramkarz, 13-krotny reprezentant Polski, znany z ciętego języka i twardego charakteru
Były zawodnik Flamengo, Bastii i Legii, wieczna dusza towarzystwa. Dziś prężny menedżer.
Zamieszczamy wpisy naszych czytelników. Umiesz dobrze pisać? Dołącz do nich!
Były reprezentant Polski, mistrz Austrii i uczestnik Ligi Mistrzów. Obecnie zawodnik ŁKS Łódź. Twardziel.
17-krotny reprezentant Polski, napastnik Wisły Kraków, wcześniej występujący w lidze holenderskiej
Menedżer uważany za najskuteczniejszego na polskim rynku. Poznaj inny punkt widzenia.
Twardziel z Tychów, obecnie podpora Lechii Gdańsk. Charakterny, ambitny i szczery.
Król strzelców sezonu 2006/2007, zdobywca ponad stu goli w polskiej ekstraklasie, były piłkarz Herthy i żywa legenda Lecha