
Andrzej Niedzielan
Koncentracja
16 czerwca 2008 13:36
Szkoda Petra Cecha – cały sezon grał świetnie, z całej reprezentacji to najlepszy i najbardziej utytułowany zawodnik, a tu taki szkolny błąd. Nie ma co się czarować – Czesi odpadają z turnieju właśnie przez niego. Oglądałem to spotkanie w niemieckiej telewizji. Komentatorzy tłumaczyli, że Cech koncentruje się przed meczami jak nikt inny. Już trzy godziny przed pierwszym gwizdkiem przestaje się do kogokolwiek odzywać, wyłącza telefon...
Tak się zastanawiam, jak to wygląda zazwyczaj. W Wiśle mamy wielką tubę, kupioną przez Darka Dudkę, z której bardzo głośno słuchamy muzyki. Leci wszystko – od muzyki biesiadnej po ostrego rocka, zależnie na co mamy akurat ochotę. Na pewno nie ma całkowitego wyciszenia, bo to mogłoby tylko potęgować napięcie i ten zły rodzaj stresu.
W Holandii grałem z zawodnikiem, który jeszcze godzinę przed meczem chciał grać w karty, oglądał „Playboya” czy „Hustlera”, pił fantę i ze wszystkich robił sobie jaja. A był po trzydziestce! Potem wychodził na mecz grał swoje, nieważne czy przeciwnikiem był Ajax Amsterdam, czy Heracles Almeo. Z kolei reprezentacja Niemiec, z tego co wiem, na cały regulator słucha niemieckiego hip-hopu.
Każdy ma więc inny sposób na przygotowanie do meczu. Patrząc na to, gdzie i jak gra Cech, na pewno jemu to skupienie pomaga. Akurat w tym meczu, tak po ludzku, miał pecha. Szkoda, bo Czesi byli lepsi i zasługiwali na ćwierćfinał.
Słowo jeszcze o Holendrach – wiele osób zastanawia się, czy odpuszczą Rumunów. Na zdrowy rozum, gdyby chłodno kalkulowali, powinni to zrobić i pozbyć się z turnieju Włochów i Francuzów, czyli drużyn, które w fazie pucharowej są bardzo groźne. Ale moim zdaniem tego nie zrobią, to nie jest w holenderskiej naturze. Owszem, Van Basten wystawi kilku rezerwowych, ale... nikt nie ma takiej ławki jak Holendrzy, z Huntelaarem czy Van Persim. Kilku zawodników będzie miał jedyną w tym turnieju okazję by udowodnić, że powinni grać w pierwszym składzie. Nie wierzę, żeby ją zmarnowali. Poza tym, argument numer dwa – Holendrzy nie wygrali z Rumunią w eliminacjach Euro 2008 i będą chcieli w końcu im dokopać.
KOMENTARZE:
- Janek (16.06.2008 21:51:35)
Barwo Andrzej... oby tak dalej... heheh a tak na marginesie... Wisełka i Liverpool... to bedzie coś:D - kev72 (16.06.2008 17:25:13)
Może sezon wtorka ale nie wisły. - Mariusz 1906 (16.06.2008 15:13:21)
Dobry tekst. Pozdro Andrzej ;-) - koop (16.06.2008 14:43:21)
Andrzej czekamy na Ciebie!:) przyszły sezon będzie Twój, zobaczysz. Tekst naprawde fajny co do Darka Dudki to mam nadzieje że tej tuby nie zabierze razem ze sobą na zachód; ) a tak całkiem serio to już nie mogę sie doczekać sezonu. Do zobaczenia na Reymonta 22! - tran (16.06.2008 14:14:51)
Ciekawy tekst,dobry jest Andrzej piszesz tak jak lubię .I co ważne można z twoikch tekstow coś ciekawego wynieść :)! Andrzej mam nadzieję że się nie obijasz za bArdzo na tym urlopie ? Wracaj do formy !!


Srebrny medalista olimpijski, 39-krotny reprezentant Polski, największy skandalista w polskim futbolu. Wali prawdę między oczy.
Najzdolniejszy polski trener, zdobywca mistrzostwa Polski z Zagłębiem Lubin i Pucharu Polski z Lechem Poznań.
Były zawodnik Flamengo, Bastii i Legii, wieczna dusza towarzystwa. Dziś prężny menedżer.
17-krotny reprezentant Polski, napastnik Ruchu Chorzów, wcześniej występujący w lidze holenderskiej
Były reprezentant Polski, mistrz Austrii i uczestnik Ligi Mistrzów. Obecnie zawodnik ŁKS Łódź. Twardziel.
Ukrywa się za nickiem, ale nie ukrywa poglądów. Ważne co pisze, a nie kim jest.
Bramkarz, 13-krotny reprezentant Polski, znany z ciętego języka i twardego charakteru
Zamieszczamy wpisy naszych czytelników. Umiesz dobrze pisać? Dołącz do nich!
Najlepszy bramkarz w historii polskiej piłki, dziś bezkompromisowy felietonista
Menedżer uważany za najskuteczniejszego na polskim rynku. Poznaj inny punkt widzenia.
Twardziel z Tychów, obecnie podpora Lechii Gdańsk. Charakterny, ambitny i szczery.