Grzegorz Szamotulski

Grzegorz Szamotulski


Siła Boruca

17 czerwca 2008 13:46


Wszyscy się podklejają pod Boruca – każdy go trenował, każdy w nim widział talent, każdy wierzył, że będzie najlepszy na świecie. Gówno prawda. Artur zrobił wspaniałą karierę, ale jak czytam ilu ojców ma ten sukces, to łapię się za głowę. Prawda jest taka, że do Legii przypadkowi zawodnicy (zwłaszcza bramkarze) nie trafiają, ale nikt w klubie nie spodziewał się, że Artur będzie gwiazdą na taką skalę.

A ja? Ja też nie, co będę ukrywał. Spotkaliśmy się w Legii z dziesięć lat temu, ja byłem pierwszym bramkarzem, on trzecim. Ciągle go gdzieś tam wypożyczano (Dolcan Ząbki?) i mówiąc szczerze, nie pamiętam za dobrze, jak on wtedy wyglądał. Ale musiał pracować naprawdę solidnie, skoro jest dziś w tym miejscu.

W czasie Euro 2008 był skuteczny do bólu. Jaka jest jego tajemnica? Przede wszystkim jest pewny tego, co chce zrobić, jest odważny, a przy tym ma luz. Praktycznie nie podejmuje błędnych decyzji – jak stoi na linii to do końca, jak wychodzi z bramki to nie wraca po chwili w panice. Co do sytuacji sam na sam – to jest szkoła Dowhania. Założenie jest takie, żeby zasłonić jak największą część bramki, tak naprawdę bez względu na to, co ma zamiar zrobić napastnik.

Kiedy tylko przeciwnik opuszcza na chwilę głowę i spogląda na piłkę, Artur wykonuje tego „pajaca” (co robi fenomenalnie), jakby rozpościerał skrzydła. I wtedy rywal musi się martwić, jak zmieścić piłkę. Podobnie w sytuacjach sam na sam reaguje Łukasz Załuska, bo też trenował go Dowhań. Gdybym miał określić, jaki to jest styl, to chyba niemiecki.

Ma to też swoje złe strony. Jeśli robisz takiego „pajaca” i lecisz w powietrzu, jesteś bezradny, kiedy rywal spróbuje cię minąć, zagra sobie do boku. Można też sporo piłek dostać między nogami, ale w Euro 2008 w zasadzie nikt tak nie uderzył. Najbliżej był Austriak, ale trochę podniósł piłkę i trafił Artura... No, wiadomo gdzie.

Każdy ma swój styl. Buffon czy Van der Sar w sytuacjach sam na sam stoją do końca i kalkulują, co zrobi przeciwnik. Artur przejmuje inicjatywę – to przeciwnik musi się martwić, jak zareagować na ruch naszego bramkarza. I super się to sprawdziło, efekt był niesamowity...

Bohaterem Euro 2008 był więc Boruc, a cichym... Dowhań, który na pewno dużo mu pomógł. Takich ludzi – z cienia – trzeba chwalić. Jest w Polsce grupa zapaleńców, którzy może nie są na świeczniku, ale wiedzą, jak pomóc naszym piłkarzom. Sam mam wielką przyjemność trenowania z trenerem Dzwonkiem z Nadarzyna. To naprawdę szkoda, że nie zatrudnił go żaden pierwszoligowy klub, bo ten człowiek jest niesamowity!

I tak przechodzę do sedna – na zgrupowania kadry bramkarz przyjeżdża już z tym, co umie. Trenowany jest w klubie. W reprezentacji trzeba go tylko podprowadzić pod mecz. I dwóch trenerów na trzech zawodników to jest naprawdę przesada. Gdyby za pensję Hoeka finansować szkółkę bramkarską (a pewnie by starczyłó), to mielibyśmy z tego pożytek na lata.


KOMENTARZE:

  • Paweł (19.12.2008 00:51:45)
    Rany, Panie Grzegorzu! Super sie Pana czyta! tak dalej!

  • fachowiec (19.06.2008 20:51:21)
    Typowy legionista. "farszafska dóma". Kuszczak dwukrotnie nagrodzony paradą sezonu w Premiership!!!Raz grając w W.B.A.!!! A boruc w słabiutkiej szkockiej lidze chociażby w ostatnim sezonie puścił co najmniej kilka wielbłądów. Więc widać kto jest lepszy. Poza tym gra nogami u boruca nie istnieje!!! Wszystko po autach bite. A w reprezentacji nie gra Kuszczak bo rządzi dawidziuk, który woli swojego synka fabiana "jelonka bambi" :)

  • Wojownik z (L) na piersi (18.06.2008 12:37:08)
    Boruc jest dumą POLSKI,Legii,Celticu,a kimże jest Kuszczak tanią,przemalowaną ławeczką obok której staruszkowie przejdą zerkając litościwym okiem,a ptaszki łaskawie sie zesrają.Niechaj Żyje Wiecznie Nam Artur"Holy Goalie"Boruc The Man.P.S Szkółki piłkarskie budujta nie kościoły*

  • tran (17.06.2008 21:04:33)
    Tekst który ma lotność i coś niesie za sobą. Tak trzymaj

  • alojzUK (17.06.2008 14:59:43)
    Wiem dlatego poprosilem, zeby Szamo napisal "COS JESZCZE":) bo mnie rozochocil

  • Admin (17.06.2008 14:11:06)
    alojzUK: przeciez Szamo juz pisal o Kuszczaku, sprawdz poprzednie wpisy. Pozdrawiam.

  • alojzUK (17.06.2008 14:09:52)
    Chcialbym aby napisal Pan jeszcze cos o Kuszczaku. Gdzies czytalem, ze jego problemy w kadrze wynikaja z jego charakteru. Jednym slowem: wyzej sra niz dupe ma. Bardzo lubie Tomka i uwazam ze na pewno nie jest gorszy od Boruca a na pewno lepszy od Fabianskiego ale jakie sa w takim razie przyczyny tego, ze jednak jest tym trzecim. I dlaczego go nie bylo w Austrii bo cos w ta kontuzje slabo wierze

  • Cynik (17.06.2008 14:08:27)
    W pełni się zgadzam. Zawsze każdy sukces ma wielu ojców. Tak naprawdę to w Legii się wypromował i temu klubowi należy się ogromny szacunek. Szkoda, że jakoś żaden trener nie chwali podopoiecznymi: Krzynówek, Lewandowski, Dudka... Żeby nie było, że jestem gołosłowny, to dodam: jaki klub mają wspólny: Wojciech Kowalewski, Łukasz Fabiańki i oczywiście Artur Boruc?

dodaj komentarz: