Grzegorz Szamotulski

Grzegorz Szamotulski


Kotorowski czy Turina?

Tagi: , , , ,
07 listopada 2008 16:39

Dzwonił do mnie kolega i pytał o opinię na temat Ivana Turiny z Lecha. Moim zdaniem może być z niego pożytek – w meczu z Nancy na pewno zespołowi pomógł, przy żadnej bramce nie miał większych szans. Może przy drugiej było widać, że napastnik będzie strzelał właśnie w to miejsce i można było zaryzykować wcześniejszą interwencję, ale na pewno nie był to jego błąd.

Co do pierwszego gola – niektórym się wydaje, że jak piłka przelatuje między nogami, to znaczy, że bramkarz zawalił. Bzdura. Czasami właśnie takie uderzenia są niemożliwe do obrony, bo złączenie nóg trwa dłużej niż lot piłki. Zwłaszcza, gdy rywal strzela z tak bliska, jak napastnik Nancy. Jedyne więc, co można było zrobić, to zareagować przed uderzeniem, w ciemno. Nie czekać, tylko ruszyć w ten gąszcz nóg.

W ogóle dla bramkarza w sytuacjach sam na sam najgorsze są uderzenia tuż koło nogi. Wtedy najtrudniej jest się szybko złożyć do piłki.

Wracając do Turiny – kilka interwencji miał fajnych. Zastanawiam się tylko, czy nie jest trochę za ciężki. Ale potrzeba jeszcze kilku spotkań, by go ocenić. Po tym, co widziałem, na razie dałbym mu grać.

Co do Kotorowskiego, moim zdaniem nie posłużyła mu zmiana trenera bramkarzy. Możecie mi wierzyć, że to jeden z najistotniejszych czynników wpływających na formę, mimo że nikt głośno o tym nie mówi. Czasami błędy wynikają nie z nieudolności bramkarza, ale właśnie złych treningów. Łatwo jest zatracić dynamikę, trochę się przymulić itd. Odkąd „Kotor” ćwiczył z Andrzejem Woźniakiem, prezentował się naprawdę dobrze. Patrząc na dwa ostatnie sezonu, zaliczyłbym go do najlepszej trójki w lidze (pierwszy Jan Mucha, z nowych twarzy nawet podoba mi się Kasprzik z Piasta Gliwice). On zawsze był typem „paradziarza”, ale ostatnio ustabilizował formę i te porady nie przeszkadzały mu bronić pewnie. Natomiast odkąd przejął go Józek Młynarczyk, już nie wyglądał tak dobrze. Wybiegał, kiedy nie trzeba (gol ze Śląskiem), zostawał, kiedy trzeba było wybiec. Jakiś był taki „elektryczny”.

Widzę dla niego jedno wyjście - musi zadzwonić do Kazka Sidorczuka po radę:)


KOMENTARZE:

  • steelin (10.11.2008 21:37:40)
    Nie zgodzę się, bo pierwsze moje wrażenie, jak Turina składał się do interwencji, to że składa zaproszenie do strzału między nogi.

  • praźródło wszelkiej wiedzy (09.11.2008 21:31:44)
    szamo weź coś napisz o tym jak w lechii za juniora wyjebałeś typowi klapą od bagażnika samochodu :D SZACUN

  • mwa (08.11.2008 13:50:56)
    Ponoć Cabaj jest wychowankiem Sidorczuka

  • emel (08.11.2008 12:30:10)
    popieram kolegę Istara, prosimy o historie o Kazku! A może po zakończeniu kariery jakaś książka?

  • Byko (08.11.2008 09:45:06)
    TAG- teraz możesz dokończyć kaszankę wziąć plecaczek i iść do ziomków do piaskownicy, mimo, że tak piździ. Szamo dobry wpis, ale czekamy na coś z Izreal jak ci idzie itp. ;) Zakończenie o Kaziu- MISZCZ! Tyle, że on taki tani nie jest jako najlepszy specjalista conajmniej na starym kontynencie

  • Sado1916 (07.11.2008 22:33:04)
    Szamo czekamy na jakieś historyjki związane z Sidorczukiem :D

  • TAG (07.11.2008 21:34:31)
    o to moze jeszcze ocenisz Fabiana,albo Casillasa,przeciaz tak wielki autorytet moze to robic

  • spox (07.11.2008 20:49:28)
    przy drugiej bramce można a nawet trzeba było wyjsc troche z bramki, bo to że koleś bedzie strzelał po długim widać było od pół godziny.

  • Istar (07.11.2008 19:24:21)
    Proponuję społeczną zrzutkę aby sfinansować blog Sidorczuka ;)

  • go (07.11.2008 18:29:18)
    "bo złączenie nóg trwa krócej niż lot piłki" chyba miało być że złączenie trwa dłużej niż lot piłki... A co do wpisu samego to kolejny dobry, szczególnie zakończenie z Sidorem :d

  • mira (07.11.2008 17:34:33)
    własnie Szamo może jakiś powrót do Polski ?? Byłoby napewno w naszej kopanej ciekawie :D

  • deka (07.11.2008 17:23:21)
    A może ten trzeci? Dawid Kręt :) Widziałem go w Młodym Lechu, dobry jest, dobry :)

  • taktoja (07.11.2008 16:55:26)
    Oj Szamo, napisz lepiej jak Ci w tym izrealu idzie? Grasz czy nie? Masz dom/mieszkanie? Nie boisz się tam niczego? ;)

dodaj komentarz: