
Wojciech Kowalczyk
30 minut, które zostanie w pamięci
Tagi: wojciech, kowalczyk, blog, pilka, nozna, wisla, ruch, sobiech, niedzielan
06 grudnia 2009 20:42
Ostatnie pół godziny meczu Ruch - Wisła to była piłka na poziomie europejskim. Od kilku lat nie widziałem w polskiej lidze drużyny grającej tak fantazyjnie, tak wspaniale przez 30 minut, jak wiślacy w Chorzowie. A wszystko zaczęło się od... Sobiecha.
Dla mnie podanie Artura Sobiecha do Andrzeja Niedzielana to było zagranie tej kolejki. Niepozorne, ale genialne. Niedzielan swoim ruchem wymusił na Sobiechu podanie, a Sobiech kopnął tak, jak potrafią to robić Fabregas czy Xavi. Sprzed telewizora wydaje się to niczym nadzwyczajnym, ale on tym zagraniem kompletnie wyłączył z akcji środkowego obrońcę, a jednocześnie posłał piłkę z idealną siłą - tak, by Niedzielan zdążył do niej przed bramkarzem. Większość polskich zawodników w takiej sytuacji zagrałoby górą, a wtedy wiadomo - Niedzielan musiałby pewnie się na chwilę zatrzymać, po sekundzie już by ktoś do niego dopadł, walka, przepychanka itd. Ewentualnie możliwe byłoby podanie po ziemi, ale w nogi Andrzeja - wówczas musiałby się zatrzymać. Sobiech wykonał wszystko po prostu perfekcyjnie. A że przy takim perfekcyjnym wykonaniu nikt w lidze Niedzielana nie dogoni, to mieliśmy gola.
Pod jednym względem Sobiech przypomina trochę mnie z młodości - nie boi się trudnych piłek, nie szuka najprostszych rozwiązań. To go różni od bardzo wielu innych zawodników. I to sprawia, że duet Sobiech - Niedzielan jest chyba najlepszym duetem napastników w całej ekstraklasie.
Sobiech tak naprawdę zaczął mecz. Potem mieliśmy koncert Wisły, jakiego nie widziałem. Futbol totalny. Bramki - filmowe. Można się zastanawiać - dlaczego tak rzadko, dlaczego tak krótko. Gdyby Wisła prezentowała się w lidze cały czas, jak w tym właśnie fragmencie, miałaby dziś komplet punktów. Sądzę, że żadna inna z polskich drużyn nie jest wstanie wspiąć się na ten poziom nawet na chwilę.
KOMENTARZE:
- nick (16.01.2010 22:37:45)
wyjazd od Kowala! Panie Wojtku,, pisałby coś pan mimo przerwy, bo nudno jest. Biografię pana czytam teraz (świetna sprawa!), ale szybko idzie jej czytanie. Skrobnął by coś pan, w swoim stylu! - Piotrek Swierczewski (09.01.2010 12:44:08)
Szacunek za gre w Legi !!! ale to co Ty piszesz to jest kosmos :)Jak to Borek powiedzial ,,Pora zejsc z kosmosu na ziemie'' - Janik (09.01.2010 11:33:01)
Kowal ty dziadzie pieprzysz glupoty, a chuja sie znasz. - Mateusz Borek (07.01.2010 15:43:54)
Kowal chyba po meczu Ruch-Wisla se zajebebales po meczu z Lobodzinskim ze nie jestes w stanie pisac juz bloga a sil ci starczy tylko na niedzielne spotkania w Hiltonie i powrot do chaty leczyc kaca po zajebaniu z Lobodzinskim, co? Czekamy byku na dalsze wpisy na blogu - aro (23.12.2009 19:08:24)
http://www.youtube.com/watch?v=0WrXbce3x3k&feature=related - BorekDembica4ever (21.12.2009 17:39:30)
Panie Kowalczyk napisze pan cos jeszcze bo nuuudno - bksz (17.12.2009 22:11:50)
koooowaaaal koooowaaaal koooowaaaal lala lalalalaaaa lalalala lalalala lalala la la la la (niech każdy sobie doklaska) - o całej piłkarskiej mafi (17.12.2009 13:43:17)
http://www.gangsters.pl/index.php?polec=34717 prawdziwa mafia piłkarska - (L) (16.12.2009 18:41:42)
szacun wojtek za gre dla Legii - Czesław Kiszczak (10.12.2009 21:50:03)
Wisła musi zostać mistrzem Polski powtarzam MUSI! - wojtas (09.12.2009 08:30:14)
podobno jakiś tam małecki z wisły zle sie wyraza na innych zawodnikow przeciwko ktorym gra,a kim do huja jest ten malecki wielki grajcar z wisly oni bez niego dali by rade kurwa takich kasztanow to mi nie żal. - krakus (09.12.2009 00:17:37)
26.III.2004. Tak zwane derby Warszawy (wiadomo derby Warszawy tylko na Służewcu). Idę na mecz. Tak jak zawsze. Biorę szalik, wychodzę z domu. Ustawiłem się z chłopakami pod kinem. Zbieramy się całą ekipą. Tak jak zawsze. Jest kilkanaście osób, jedziemy 503. Jest wesoło, gadamy, śmiejemy się. W autobusie dużo kibiców, wsiadają na każdym przystanku. Na Rozdrożu wysiada pół autobusu. Wszędzie pełno kibiców, czuć atmosferę piłkarskiego święta. Idziemy do Żródełka, piwko, mnóstwo znajomych, rozmowy. Temat przewodni, wiadomo: ITI wchodzi do LEGII. Idziemy na stadion, sporo przed meczem. Trzeba być wcześniej, czuć atmosferę, chłonąć każdy moment oczekując na widowisko. Pól godziny przed pierwszym gwizdkiem stadion to jest wulkan, wypchany po brzegi, istny szał. Hadaj pyta: Kto wygra mecz? Ryczymy, z całych sił: LEGIA!!! I znowu LEGIA!!!, LEGIA LEGIA LEGIA!!! Jestem podekscytowany do granic możliwości. I wreszcie leci pieśń. Ta piękna pieśń: Mam tak samo jak ty.... Unoszę szalik i śpiewam. Śpiewam z całych sił. Z całym stadionem. Dwanaście tysięcy ludzi złączonych w jednym wspólnym śpiewie. Aż coś chwyta za gardło, aż się łezka w oku kręci. Płyną kolejne wersy ... już dziś wyruszaj ze mną tam... A potem hymn, nasz hymn. Idzie choreografia, race i znów z całych sił: Mistrzem Polski jest LEGIA... Aż ciarki przechodzą po plecach. Niszczy, zabija, oszałamia, wgniata w ziemię i niesie siędaleko, daleko poza Łazienkowską. Zaczyna się mecz. Żyję nim, uczestniczę w widowisku. Oglądamy, przeżywamy, dopingujemy. Emocje, nerwy. I jest, już w dziesiątej minucie. Bramka! Szał! Eksplozja radości. Ludzie skaczą, krzyczą, wskakują na płot, przybijają piątki, ściskają się. I tak 5 razy w pierwszej połowie. Potem następna choreografia. Rozwijam materiał ze wszystkimi. Nie wiem co jest przedstawione ale zobaczę to potem na zdjęciach. WARSZAWA 100% LEGIA. Zostanie w pamięci już na zawsze. Na Krytej gra orkiestra. I znowu wszyscy: Ole ole, ole ola... I tak cały czas. Wspaniałe chwile, niezapomniane. Hadaj ogłasza, że ITI kupuje LEGIĘ. Wreszcie! Jest potężny właściciel. Wreszcie jest ktoś kto podźwignie Ten Klub finansowo, kupi piłkarzy, zbuduje stadion. Jaka była euforia. Jakie były marzenia. Wynik końcowy 7:2. Zostajemy jeszcze. Cieszymy się z piłkarzami. Dziękujemy! Dziękujemy!. Potem długo świętujemy ten wspaniały dzień. Byłem na wielu, bardzo wielu meczach ale tamten był dla mnie absolutnie wyjątkowy. Nie tylko ze względu na wynik. Nie tylko ze względu na przeciwnika, z którym ten wynik był osiągnięty. Ale przede wszystkim ze względu na to, że wreszcie w Naszym Klubie coś się ruszyło i że świat stoi przed nami otworem... 20.XI.2009. Tak zwane derby Warszawy (wiadomo derby Warszawy tylko na Służewcu). Idę na mecz. Tak jak zawsze. Biorę szalik, wychodzę z domu. Z nikim się nie ustawiałem, bo przecież nikt nie chodzi. Jadę metrem do Politechniki i wsiadam w jakąś pięćsetkę. W autobusie nie ma kibiców. Wysiadam na Rozdrożu bo nie zatrzymuje się na Rozbrat. Wsiadam w 138. Nie ma kibiców. Na Rozbrat wysiadam sam. Nawet psy nie stoją na przystanku. Pięć minut do meczu ale nie ma co się spieszyć. Nawet dobrze się chwilę spóźnić, krócej to wszystko będzie trwało. Cztery razy pokazuję karnet i kartę kibica i jestem na trybunie. Jest cicho i smutno. Chociaż pojemność stadionu jest bardzo ograniczona jest wiele pustych miejsc. Na płocie nie wiszą flagi. Stoi przy nim szpaler ochroniarzy. Trójka z nich trzyma kamery i kręci cały czas. Z mojej strony kręci ruda. Witam się z paroma osobami. Niewiele ich zostało, bardzo niewiele. Spotykam koleżkę. Jak to przecież dostałeś zakaz? Odwołał się. Tym razem mu się udało. Jeszcze. Mecz już się zaczął ale nie chce mi się stać. Siadam. Mało widzę ale nie obchodzi mnie to. Owszem, interesuje mnie przebieg meczu, chcę żeby wygrali, znam sytuację w tabeli ale...ale to już nie to. Jest ponuro i smutno, bardzo smutno. Smutek i nostalgia. Myślę o tych, których nie ma. Nie przyszli. Nie przychodzą od dawna. Bo ich noga tu nie postanie dopóki jest ITI, bo nie będą nabijać kasy Walterowi, bo mają zakazy, bo za drogo na taką żenadę, bo słaba atmosfera, bo nie ma dopingu, bo terror, bo inwigilacja, za Starucha, za Kopenhagę. Słyszałem to setki razy. Tyle ludzi, byli zawsze, tyle lat. Mijają mi w myślach. Wyjazdowcy, fanatycy i zwykli oglądacze. Przychodzili grupami kolegów, z dziewczyną, z dzieckiem. Dziś ich nie ma. Nie było ich w metrze, nie było w autobusie, nie ma na stadionie. No bo po co mieli by być? Wydać 70 zł, za co? Ja na szczęście mam karnet i kartę kibica. Nie zabrali mi. Jeszcze. Rozglądam się, rozpoznaję pojedyncze osoby. Ci przyszli. Jeszcze. Często patrzę na zegarek. Jak ten czas wolno leci, a to dopiero pierwsza połowa. Na górze ktoś wali w bęben, część osób podchwytuje: LEGIA, LEGIA. Urywa się i znowu cisza. Już nie ma jedności, nie ma wspólnoty. Ten jest za, tamten przeciw, ci są pro tamci anty. Jedni z tymi, inni z tamtymi. Ale ci co chcą śpiewać szybko milkną, nie mają przebicia, nie potrafią. I skąd ten z bębnem się wziął? Pewnie mu płacą. Nie radzi sobie. A kiedyś tu była orkiestra. Czy to ten sam został z tym bębnem? Nie wiem. Patrzę sobie, liczę kamery. Z miejsca, w którym siedzę widzę 10. I ruda, kręci cały czas. Skąd się biorą takie dziewczyny? Źle się tu czuję, nieswojo, obco, jak wróg. Patrzę na stadion. Rośnie pięknie, z tygodnia na tydzień. Wielki, wspaniały, taki o jakim marzyłem przez tyle lat. Ale nie ma tej euforii, jest gdzieś zdeptana, stłamszona. A mogłoby być tak wspaniale gdyby, gdyby... I znów coś łapie za gardło, znów się łezka w oku kręci ale jużnie z radości, nie ze wzruszenia... Wynik 1:1. Równo z gwizdkiem wstaję i wychodzę, wychodzę szybko. W środę mecz w pucharze z Cracovią. Przyjdę chociaż wiem, że będzie jeszcze gorzej. Przyjdę bo byłem zawsze. Przyjdę bo chcę to przetrwać. Muszę to przetrwać. Przyjdę bo mam nadzieję, że tu jeszcze kiedyś wróci normalność. Wierzę w to. Muszę w to wierzyć. Bo co innego mi zostało? Przetrwam. PS. W telewizji TVN Warszawa prezes z Iławy zapytany jak przyciągnąć publiczność na nowy stadion, odpowiedział, że trzeba sprowadzić jakąś znaną gwiazdę z zagranicy. Brawo - Wiślak-Krakus (08.12.2009 20:29:33)
Od dłuższego czasu z wielką przyjemnością czytam wypowiedzi Wojtka Kowalczyka. Przyznam, ze bardzo długo byłem przekonany, że obok wielkiego talentu do piłki jest to głupek. Teraz publicznie to odszczekuję! Jest pan finezyjnym obserwatorem i znawcą piłki. Pana uwagi są inteligentne i fachowe. Jest Pan człowiekiem na poziomie. Pozdrawiam z Krakowa. Kibic -Wisły - gowno prawda (08.12.2009 15:44:45)
Sobiech i Niedzielan to patalachy.Moga Lechowi poznan laske robic najwyzej,i ty kowal tez sie tak nie madruj - Obiektywny napisał: Lubie Wisłe, Szanuje Legie, Chodzę na Lecha.. (08.12.2009 10:43:35)
.. w koszulce Widzewa. - Obiektywny (08.12.2009 09:12:25)
Do Polo: A po co mi jakakolwiek wazelinka? Wyraziłem swoją opinie a co do posadki w Wiśle powiem Ci tak: Lubie Wisłe, Szanuje Legie, Chodzę na Lecha.. Kibicuje wszystkim drużynom. Tyle w tym temacie. - DonVito (08.12.2009 01:55:43)
Może bez wazelinki? Człowiek szczery nie tylko krytykuje, prawda? - polo (07.12.2009 23:00:00)
Wazelinka, czyzby jakas posadka w Wisle? - Obiektywny (07.12.2009 21:52:50)
Witam Panie Wojtku. W pełni się zgadzam z Pana subiektywną opinią o meczu Ruch - Wisła. Wszystko się zaczęło od fantastycznego podania Sobiecha. Gra Wisły po stracie bramki - skala europejska. Nie było się czego wstydzić.. Szkoda że tak nie miło piszą ludzie na temat Pana po Pańskim komentarzu.. Zapewne to legioniści którzy widzą że pochwalił Pan Wisłę i w rewanżu tak piszą głupoty.. Szkoda że nie umieją docenić Pana za te lata spędzone w Legii.. Pozdrawiam. - Pablo (07.12.2009 18:46:43)
Wojtek bo u nas drużyna potrafi tylko dwa trzy mecze za grać na sezon a reszta to już kopanina nie mamy tylu dobrych piłkarzy co by drużyna rozegrała na takim poziomie przynajmniej z kilkanaście takich meczów a Legia nie gra żadnego meczu ..dobrego w tym sezonie - Hej! (07.12.2009 16:06:24)
Wojtek pomyliły Ci się Wisły, to nie ta co przepływa koło Legii...:))) - aro (07.12.2009 12:26:48)
xD - lolllllllllllllllllllll (07.12.2009 12:26:33)
http://www.youtube.com/watch?v=ffWi9Bl_QV8 naprawdę LOL - Pod jednym względem Sobiech przypomina trochę mnie z młodośc (07.12.2009 11:49:05)
Też goli nogi? - sobiech (07.12.2009 11:35:26)
nie pije kowalczyk!!! przynajmniej tak jak ty :D - lol (07.12.2009 11:32:05)
przypomina mnie :D dobra dobra - ddddd (07.12.2009 09:34:57)
ja tej wspaniałej gry nie widziałem. Kilka akcji skrzydłami im się udało i to wszystko - zawiedziony (07.12.2009 01:16:02)
ech a ja wylaczylem ten mecz po pierwszych jakze zenujacych 45 minutach... No cóż widocznie cierpliwosc popłaca - Stanisław Piwnica (07.12.2009 00:59:53)
No raz do roku wąż pierdnie. Od następnej kolejki wróci przeciętność, a potem to już 3 miechy przerwy od polskiej ligi. - aro (07.12.2009 00:38:44)
no bo były do dupy wiesz tak Gran Derbi jak Arsenal - Chelsea a tu Wisła zagrała dobre 30 minut i pochwalił ich za to. coś dziwnego? kiedy Ruch strzelił wydawać się mogło ze remis to max co może Wisła a Oni hdc zrobili :P - Kibic (07.12.2009 00:17:44)
Zaczynasz pierdolic. Pisz wiersze, albo zapisz sie do Piechniczka, "wasa" Engela lub do Smudy. - K (06.12.2009 23:23:45)
Tak, Gran Derbi do dupy, Arsenal - Chelsea do dupy. ALE RUCH - WISLA - POZIOM EUROPEJSKI. MIAZGA, ZAJEBIOZA!!! Wojtek, opanuj sie, kurwa, to juz przestaje byc zabawne (mniej alkoholu?) - a! (06.12.2009 23:09:53)
Tak, ten Sobiech to się to Twojej barcy nadaje??? - ja (06.12.2009 22:08:29)
umówmy się, gdyby Ruch nie klapnął kondycyjnie, to Wisła raczej miała by ciężko (co nie zmienia faktu, że w ostatnich minutach, fizycznie Wisła wyglądała nieźle) zagranie Sobiecha rzeczywiście super, ale gdyby Pawełek (znowu?!) nie wychodził bez sensu, wątpie czy Niedzielan by strzelił - Komados (06.12.2009 22:07:53)
A co będzie gdy wiosną Wisła będzie miała wszystkich zawodników do dyspozycji? Głowacki, Sobolewski, Brożek, no i przede wszystkim gdy do pełnej dyspozycji wrócą Boguski i Garguła? - Wiślak z Rzeszowa (06.12.2009 21:58:59)
@Asd: to było genialne 30 minut, obejrzyj jeszcze raz w internecie te akcje - świetne i zupełnie różne: pierwsza to kombinacyjne rozegranie, drugie mocny rzut wolny, trzecia to przebój Juniora Diaza, który tak grając poradziłby sobie w lidze francuskiej. - asd (06.12.2009 21:54:26)
Hmm coś mi się tu nie podoba... Kowal słodzi Wisle? zwlaszcza ze moim zdaniem (a jestem kibicem Wisly) wcale to nie bylo takie genialne 30 minut... - MussT (06.12.2009 21:50:34)
jak Wisła z Łobo Ćwielongiem i Jopem zostanie mistrzem to świadczy tylko i wyłącznie o żenującym poziomie polskiej ekstraklasy - A.Pierdolniczek (06.12.2009 21:40:03)
kowal się zajebał ostatnio z Janem T. jasiu coś milczy przy okazji okrągłego stołu . gdzie jest jego walter na prezesa pzpn - Maciek (06.12.2009 21:37:22)
Sorry ale czy to ironia na temat Wisły ? - Negative (06.12.2009 21:31:54)
Kowal juz w niedzielne popoludnie byles zalany? Za dlugo sie z para homosi zasiedziales w Hiltonie? Daj zyc. Gdzie tam byla genialna gra Wisły? Wszystko bylo kompletnym dzielem przypadku i nieudolnoscia pilkarzy Ruchu, ktorzy kopali w auty i w swoje czola. Co za eksperci... - Iwan (06.12.2009 21:29:20)
Fakt,te 30 minut było dobre.Ja się pytam czy nie moze być to normą?Dlaczego aż tyle trzeba było czekać,na to zeby pokazali ze jednak potrafią? - mikee (06.12.2009 21:28:37)
do tego nizej: peszko nie jest napastnikiem, madralo. - sobiech nie ma takiego łba do wódy jak ty (06.12.2009 21:26:08)
hehe, usmialem sie z tego komentarza, a poza tym ciekawa notka, rzeczowa ocena meczu - duet Sobiech - Niedzielan jest chyba najlepszym duetem napastników (06.12.2009 21:25:12)
Razem mają 13 goli i 5 asyst. Taki Peszko z Lewandowskim tylko 15 goli i 8 asyst. A co do wspinania się Wisły na poziom.. wspinają się tak wysoko jak przeciwnik pozwala :) Legia nie pozwoliła, Lech też nie pozwolił, nawet Cracovia nie pozwoliła. Ruch pozwolił Wiśle pograć, tak samo jak pozwolił Legii, Lechowi, Bełchatowowi.. - Grzechu M (06.12.2009 21:18:32)
kowal chce do wisły pracować w legi żydzi z żydvn nie dopuszczę chłopa z brudna na salony - mas (06.12.2009 21:17:24)
"bierze" jak coś analfabeto. Ale i tak masz racje zaraz go zjadą. Wisła? ha 30 min dobrej gry wystarczy tym kopaczom na kilka miesięcy onanizmu nad sami sobą. Naprawdę- im potrzeba było przegranej z cracovią i levadią żeby coś grali i to AŻ przez 30 min. Jedyne co cieszy to że nasi Polscy piłkarze coś potrafią raz na kilka lat przez kilkadziesiąt minut ALE potrafią. - cvb (06.12.2009 21:16:45)
to tylko ,potwierdza ,ze kowal mysli i trzezwo ( nie wiem cyz to slowo dobrze tutaj pasuje:P ) opisuje rzeczywistosc jaka otacze,no nei da sie ukryc ,ze wisla gra najlepsza pilke ,nawet kosztem sypmati kowala do kluba na L - wiślak (06.12.2009 21:16:29)
dzięki Kowal... - luki (06.12.2009 21:11:31)
aż dziw bieże, iż tak konserwatywny w myśleniu legionista tak słodził krakowskiej Wiśle - Anoni Pierdolniczek sześciu doniczek (06.12.2009 21:10:56)
kowal co za skromność "przypomina trochę mnie z młodości" sobiech nie ma takiego łba do wódy jak ty !!! - zxcvbnm (06.12.2009 21:00:44)
pierwszy raz widzialem dzisiaj skorze ,,ktory wygladal na faceta z jajami ,krzyczal gestykulowal etc, musi wstrzasnac tymi gwiazdeczkami, aby godnie zalozyli korone mistrzowska w maju


Najzdolniejszy polski trener, zdobywca mistrzostwa Polski z Zagłębiem Lubin i Pucharu Polski z Lechem Poznań.
17-krotny reprezentant Polski, napastnik Ruchu Chorzów, wcześniej występujący w lidze holenderskiej
Srebrny medalista olimpijski, 39-krotny reprezentant Polski, największy skandalista w polskim futbolu. Wali prawdę między oczy.
Bramkarz, 13-krotny reprezentant Polski, znany z ciętego języka i twardego charakteru
Były reprezentant Polski, mistrz Austrii i uczestnik Ligi Mistrzów. Obecnie zawodnik ŁKS Łódź. Twardziel.
Zamieszczamy wpisy naszych czytelników. Umiesz dobrze pisać? Dołącz do nich!
Ukrywa się za nickiem, ale nie ukrywa poglądów. Ważne co pisze, a nie kim jest.
Były zawodnik Flamengo, Bastii i Legii, wieczna dusza towarzystwa. Dziś prężny menedżer.
Najlepszy bramkarz w historii polskiej piłki, dziś bezkompromisowy felietonista
Menedżer uważany za najskuteczniejszego na polskim rynku. Poznaj inny punkt widzenia.
Twardziel z Tychów, obecnie podpora Lechii Gdańsk. Charakterny, ambitny i szczery.