Image and video hosting by TinyPic


  • Wojciech Kowalczyk

    Wojciech Kowalczyk


    Srebrny medalista olimpijski, 39-krotny reprezentant Polski, największy skandalista w polskim futbolu. Wali prawdę między oczy.

    Najpierw trzeba podbić polską ligę
    Tagi: , ,
    (25 listopada 2012 00:27)
    Albo dziennikarze są idiotami, albo idiotą jest trener Adam Nawałka. Ale mi się wydaje, że Nawałka idiotą nie jest.

    Czytam, że jak Lewandowski odejdzie z Borussii, to zrobi miejsce dla Milika. Jeśli Milik miałby w Borussii zastąpić Lewandowskiego, to tylko idiota ściągałby go z boiska przed końcem meczu polskiej ligi. W dodatku - Nawałka zdjął go już w 58 minucie, a w ogóle to zdjął go w trzecim kolejnym spotkaniu. No to coś mi się tu nie zgadza. Czytam też, że VfB ma zapłacić 4 miliony euro, ale moja rada dla Milika jest taka: najpierw osiągnij coś w polskiej lidze, tu zawiąż sto krawatów i zostań królem strzelców, zostań niekwestionowaną gwiazdą. Jak "Lewy". Jeśli grasz na środku ataku to bez korony króla strzelców naszej ogórkowej ligi nie masz co myśleć o podboju poważnej ligi zachodniej. Takich, którzy wyjechali za wcześnie było wielu. Janczyk na przykład. Albo - świeży przykład - Makuszewski.

    Milik jest dobry, może być bardzo dobry. Niech wyjeżdża jak już będzie bardzo dobry. Na razie brakuje mu regularności, w VfB nie miałby czego szukać. Najlepszy mecz w rundzie zagrał z Podbeskidziem, czyli w meczu z przeciwnikiem mocno niepoważnym. Odkąd zadebiutował w reprezentacji, dla Górnika trafił tylko raz (w sześciu meczach).

    Bohaterami kolejki są dla mnie Nawałka i Urban. Nie ulegają presji, nie zastanawiają się, ilu to skautów z zachodnich klubów siedzi na trybunach. W dupie mają ewentualne transfery. Kiedy Nawałka miał ściągnąć Milika - to go ściągnął. Kiedy Urban miał zdjąć Żyrę - to zdjął. I brawo. Tak to powinno funkcjonować. Jak ktoś chce zapracować na transfer, to niech najpierw zapracuje na grę w swoim obecnym zespole.

    To, co napisałem wyżej o Miliku, tyczy się też Żyry, ale pewnie i Teodorczyka, i Wszołka. Nie wyjeżdżajcie, jak macie przepaść. Najpierw podbijcie tę ligę. Dojdźcie do takiego momentu, że w meczach polskiej ekstraklasy będziecie się bawić, zamiast się na kolejne mecze napinać. Wtedy może wam się uda na Zachodzie.

    Zastanawia mnie psychika tych naszych gwiazdek. Odkąd zaczęło się mówić, że Milika, Żyrę, Teodorczyka czy Wszołka ktoś ogląda - to oni przestali grać. Okazuje się, że gdyby w meczu Polonia - Górnik światło zgasło na dobre i gdyby grano po ciemku, to tylko z korzyścią dla zawodników - skauci mniej by widzieli. Aktualnie najlepszy jest Kosecki (w moich czasach byłby królem Warszawy - strzelił gole Widzewowi, Wiśle i Lechowi) i teraz trzeba mu zrobić "test skauta". Powiedzieć, że ogląda go dwanaście klubów i sprawdzić, czy też się spali, czy zagra swoje.


    160 komentarzy - dodaj komentarz

    Co ten Fornalik nawygadywał?!
    Tagi: , , , ,
    (17 października 2012 02:09)
    Kto się najbardziej skompromitował przy okazji meczu z Anglią? Zastanawiam się między tą osobą, która zapomniała zasunąć dach i… Waldemarem Fornalikiem. Tak jak dla Fornalika mam sporo sympatii, tak teraz całkowicie, ale to całkowicie się skompromitował. Wyszedł nasz selekcjoner i co powiedział? Że chciał przełożyć mecz na 14 listopada!

    14 listopada!!!

    To co teraz mają myśleć piłkarze, którzy w środę – jeden dzień później niż pierwotnie planowano – zagrają z Anglią? Że trener wolałby grać 14 listopada, bo co? Bo 17 października nie wierzy w sukces? Bo skład, który musiał wystawić, mu nie odpowiada? Czy ktoś sobie wyobraża, że Realowi Madryt przesuwają mecz o jeden dzień (jak to niedawno miało miejsce, przy okazji awarii oświetlenia), a Jose Mourinho mówi, że szkoda, iż tylko o jeden dzień, bo wolałby o miesiąc? Nawet gdyby Mourinho tak myślał, to nigdy nie by podobnych słów nie wypowiedział głośno!

    Jak taka wypowiedź miałaby wpłynąć na morale zawodników? Wszołek czy Grosicki mogą sobie pomyśleć, że Fornalik mówi: - Szkoda, że gracie. Może w połowie listopada mógłbym wystawić kogoś innego…

    Fornalik strzelił piłkarzom w plecy, a sobie w stopę. Już wiemy, że mamy selekcjonera przed Anglią obsranego po pachy. Nie musiał się z tym tak afiszować.



    133 komentarze - dodaj komentarz

    O Fornaliku, Piszczku i... pay-per-view słów kilka...
    Tagi: , , ,
    (09 września 2012 23:59)
    Im dłużej obserwuję pracę Waldemara Fornalika, tym bardziej mi się ona podoba. Co prawda za powołania na Estonię na miejscu Laty pewnie bym go wywalił na zbity pysk, bo kalka ze Smudy jakoś mnie nie urządza, ale… W końcu ta reprezentacja jakoś zaczyna wyglądać. A jak się ją jeszcze wyczyści z resztek szrotu po poprzednim selekcjonerze, to bez wstydu będzie można ją zaprezentować na Euro.

    Tak, tak, Euro, dobrze przeczytaliście. Jeśli ktoś wierzy w awans do Brazylii, niech lepiej od razu wyłączy ten tekst albo przejdzie do pola „dodaj komentarz”. My z tej grupy NIE AWANSUJEMY. Piszę o tym teraz, żeby nie było wielkiego rozczarowania pod koniec eliminacji. Przeciwnicy są za silni, Anglia i Ukraina to nie nasza półka. Możemy co najwyżej walczyć o trzecie miejsce z Czarnogórą. Co najwyżej!

    Dlatego w kontekście mistrzostw we Francji bardzo podobają mi się powołania dla takich gości jak Krychowiak, Glik, Borysiuk czy Wszołek, a z takich jak Obraniak czy Piszczek zacząłbym powoli rezygnować. To znaczy powoli… Francuzowi od razu wyrzuciłbym paszport do Wisły, niech się tu już nie kompromituje, a Piszczek… Ha, znowu was zaskoczyłem, co? Tak, zaskoczyłem was tak, jak kilku dziennikarzy, którzy nie wydrukowali mojej opinii na temat prawego obrońcy Borussii. Bo panowie z dużego dziennika zamiast puścić kontrowersyjne zdanie, chcą się nachapać, dobrze żyć z kadrowiczami i na koszt PZPN-u polecieć do Brazylii, a następnie zasiąść z Tuzimkiem pod pomnikiem Chrystusa w Rio.

    Hahaha, do Brazylii. Aj, no tak, zapomniałem przecież, że Franek zostawił Fornalikowi gotową kadrę na eliminacje. Śmiech na sali.

    No i ten Piszczek… Wiem, że wielu osobom ta opinia nie będzie w smak, ale… czym on się różni od Wawrzyniaka? Jeden gra w dość mocnym klubie, drugi w przeciętniaku, ale pożytek z nich w reprezentacji taki sam. W defensywie obaj są mizerni, a w ataku… Ile asyst zaliczył Piszczek, a ile Wawrzyniak? To jakaś wielka różnica? Zdejmijmy w końcu ten płaszcz ochronny z Łukasza, bo naprawdę nie wiem, czym ten facet zasłużył na takie traktowanie. Trzy razy bardziej przekonuje mnie Artur Jędrzejczyk, który w defensywie dałby zdecydowanie większą pewność, a w ataku liczbę asyst miałby podobną jak Piszczek. Tak czy nie? Zastanówcie się i spójrzcie na sprawę obiektywnie.

    Apeluję – odpuśćmy w końcu te zgrane płyty i dajmy pograć ludziom, którym będzie zależało, a nie takim, co przyjeżdżają na kadrę z łaski i wykłócają się o wejściówki. W kontekście francuskiego Euro wolę ich…



    Im będzie się chciało. Koniec kropka. Kto stoi za bileterami i obcokrajowcami – jego sprawa.

    Na koniec parę słów o pay-per-view, bo widzę, że pół Polski oburzyło się, że za obejrzenie reprezentacji trzeba płacić.

    - po pierwsze – dlaczego nie było takiego oburzenia, kiedy TVP nie pokazała w otwartym paśmie meczu Śląska z Helsingborgiem? No, dlaczego? Przecież to ich obowiązek, a jakoś wtedy afery nie było. Nie ma znaczenia, że w tym samym czasie były igrzyska.

    - po drugie - odpowiada wam studio do RETRANSMISJI spotkania Panathinaikosu z Malagą, w którym będą wam mydlić oczy, jaka to wspaniała konfrontacja nas czeka? Minimum inteligencji wystarczy, żeby sobie sprawdzić, że było 0:0.

    - po trzecie – dlaczego mamy być, kurwa, zmuszeni do darmowego oglądania meczu z Estonią w telewizji, która zamiast hymnu puszcza reklamy środków na stawanie penisa? Przepraszam, ale jeśli chcę celebrować ten moment, to powinienem stanąć do Mazurka Dąbrowskiego w trakcie reklamy podpasek?

    Jeśli tak, to wolę pay-per-view.

    PS Przypominam, że moja jedenastka to drużyna na Euro 2016. Klich i Pazio są symbolem, żeby nastawiać się właśnie na rok 2016 - możecie wstawić inne nazwiska młodych zawodników, którzy się wybiją.

    261 komentarzy - dodaj komentarz

    Smuda, wypierdalaj!
    Tagi: , , , ,
    (17 czerwca 2012 00:20)
    Zakończone właśnie dla Polski mistrzostwa pokazały, ile znaczą w naszym kraju eksperci, a ile "eksperci". Słyszę teraz Świerczewskiego, Dudka, Koźmińskiego... Wszystkich dupowłazów, którzy potrzebowali bilecików i nagle na finiszu zorientowali się, że kadra jest źle przygotowana. Nagle okazuje się, że wszyscy zobaczyli to, co my. My, czyli - Hajto, Piekarz i ja (panowie, gratulacje za odwagę!), którzy dostaliśmy zjebę i nadajemy się do wyrzucenia.

    Chciałem, żeby Polska wygrała, ale - do chuja! - z taką grą?

    Smuda to najgorszy trener w historii polskiej piłki. Dostał za darmo imprezę, dostał fantastycznych kibiców, dostał wreszcie najsłabszą grupę w historii mistrzostw i przez trzy lata nie zrobił nic, a wszystko spuentował wystawieniem niepełnosprawnych pseudokopaczy.

    Mecz z Czechami miał oddzielić frajerów od poważnych ludzi. I oddzielił. Bo Czesi klepali nas jak baranów, a Smuda - brawo, to cud! - potrafił zniszczyć potencjał Lewandowskiego, Piszczka i Błaszczykowskiego.

    Miałeś, chłopie, wszystko i wszystko koncertowo spierdoliłeś. I co teraz powiesz ekspertom? Tak, tak, ekspertom, a nie "ekspertom", którzy stali po bilety. No, słucham!

    Wypierdalaj "trenerze". Wy, "eksperci" też. Pompujcie sobie kolejny balon.

    428 komentarzy - dodaj komentarz

    Najgorszy mecz w historii Euro
    Tagi: ,
    (08 czerwca 2012 21:10)
    Jak słowo daję, skończyłem przed chwilą oglądać najgorszy mecz w historii Euro. Dwie beznadziejne drużyny i jeden fatalny trener. Czy ktoś mi może wytłumaczyć, na czym polegały te przygotowania w Austrii? Te gumki, obciążenia, odważniki? No, po co to było? Poza trójką z Borussią tu nikt nie ma siły. A ławka? Facet chce z niej skorzystać, gdy na zegarze jest 92. minuta i 40. sekunda. Sorry, ale z takim trenerem nie wygramy ani pół meczu.

    Tak słabej Grecji nie widziałem od... Nie, nie wiem od kiedy. Już ta Andora była ostatnio lepsza. Drewnopoulosy ładowały po trybunach, ale Polacy się zesrali. A najgorszy był ręcznik Szczęsny, który najpierw nie wiadomo po co wychodził, a później zrobił idiotycznego karnego. Ale nie róbmy z niego kozła ofiarnego, bo beznadziejni byli wszyscy. No, może poza Lewandowskim.

    A wiecie, co teraz będzie najgorsze? Że eksperci TVN24 i TVP, posłowie, prezydent i inni fachowcy będą nam wciskać, że przegraliśmy, bo dach się nie otworzył. No i sędzia nie pomógł, bo mógł przecież strzelić dla nas gola.

    Zapomnijmy o tym Euro. Mentalnie nigdy nie byliśmy przygotowani do takiego turnieju. Fizycznie też kompromitacja. Tylko niech się ktoś do tego przyzna przed kamerą, a nie tylko ciągłe mydlenie oczu... Czas wziąć na siebie jakąś odpowiedzialność.

    222 komentarze - dodaj komentarz