Twoje zdanie!

Twoje zdanie!


Tępą żyle(t)ką ziemniaki oskrobać...

Tagi: , , ,
25 września 2008 13:22

Będzie trochę jak z hollywoodzkiego hiciora: prosto, efekciarsko i szalenie patetycznie. Nikt nie powiedział jednak, że musi być źle.

Uważny "doglądacz" największych ekranizacji komiksowych historii zauważy, że im więcej patosu wbije scenarzysta w dialog (a nie daj Boże w monolg) głównego bohatera, tym bardziej bohater ten staje się płaski i jednowymiarowy. A przy tym bardzo przewidywalny.

No i oczywiście Dobro. Bo ono na finiszu musi zwyciężyć, jeśli z kina chcemy wyjść bezpiecznie i bez rozglądania się po kątach, czy czyiś "ząb złoty" nie lśni w bliskiej bramie. Można zrozumieć, że polski inteligent z oburzeniem reaguje na zagranicznego szmatławca, z trudem dochodząc, w jaki sposób taki "przebój" może stać się dochodową produkcją. Na równi z wysublimowaniem kinowej inteligencji polkiego widza zdają się być co wrażliwsi polscy kibice. A przynajmniej znaczna ich część. Nie może być przecież tak, że zachodni patos - zawsze hołdujący zwycięskiemu dobru - zawładnie stadionowymi zwyczajami Polski i Polaków. Nie może być zatem tak, że jak w sali kinowej wygodnie, tak usiądzie sobie matka z dzieckiem i obejrzy mecz w pogodnej atmosferze. Bo przecież sytuacja taka, wraz ze swym jednowymiarowym i płaskim dobrem po stronie zwycięzców, zadaje kłam całej, prawdziwie kibicowskiej sztuce kreowania piłkarskego święta. Musi być inaczej niż przystoi to wszystkim, umiłowanym w zachodnich zwyczajach coli i hamburgera, społeczeństwach. Lepiej żeby była wódka i kij zamiast coli i chorągwi i kominiarka w miejsce szalika. Bo prawdziwi bohaterowie mają złożoną psychikę, częściej stąpając po ciemnej i kamienistej ścieżce niż po wydeptanej przez motłoch autostradzie.

Ostatnimi czasy spadła na Poznań wielka krytyka zmiękczenia kibicowskich ideałów: że jest za ładnie, że śpiew jest za równo i że wszscy się bawią, jakby ktoś wlepił darmowe wejściówki do cyrku, byleby tylko równo odpowiadać na sygnał "aplauz". Dostało się ludziom z Konwiktorskiej, że nie potrafią już prawdziwie kibicować, bo skoro prawdziwy kibic ma swój - wyryty i utwalony z dawien dawna - alfabet słów wskazanych, to trzeba go umiejętnie wykorzystywać przez pełne 90 minut. I niech o tej intelektualnej wyższości prawdziwych kibiców zaświadczy zasób synonimów, jakimi potrafią co poniektórzy nazwać pana z gwizdkiem, sponsorów i zawodników drużyny przyjezdnej. Bo tradycję trzeba kultywować...I bić motłoch własną, krajową produkcją.

AUTOR: Dawid Prokopowicz

CHCESZ ZAMIEŚCIĆ SWÓJ WPIS? NAPISZ NA KONTAKT@WESZLO.PL


KOMENTARZE:

  • Dawid (25.09.2008 18:08:42)
    Mam jedną prośbę, niech kujony i inne flegmatyki które na stadionie były 10lat temu z tatą i teraz śledzą newsy w faktach po faktach nie biorą się za pisanie o futbolowej rzeczywistości! Gościu przejrzyj na oczy, jesteś zbyt głupi żeby zrozumieć otaczającą cię rzeczywistość.

  • stadionowy troglodyta (25.09.2008 17:26:02)
    zrozumialem ze autor boi sie badz nie chce chodzic na mecze pilkarskie bo tam bija albo pobic moga. najwyrazniej wielce szanowny autor ze wzgledu na powyzsze na mecze sie nie wybiera i w zwiazku z tym nie wie o czym pisze, a pisac kazdy moze...

  • mk (25.09.2008 16:29:34)
    Tylko idioci mogą nie zrozumieć tak prostego w przekazie tekstu. Tak jac, o tobie między innymi piszę.

  • jac (25.09.2008 15:43:01)
    do "do jac". Po pierwsze - jak w pierwszym jac. Po drugie - cyt:"Będzie trochę jak z hollywoodzkiego hiciora: prosto, efekciarsko i szalenie patetycznie" - "efekciarsko" może i jest, "szalenie" jest na pewno, czy "patetycznie"??? ale "prosto" na pewno nie buhahaha! Poniosło cię chłopcze. Jak dotąd z czytaniem ze zrozumieniem nie było u mnie problemu (tak twierdzą ci co mnie zatrudniali i zatrudniają, .. choć może się mylą!)może problem się pojawił ... ale rozkminić takiego gniota może chyba wyłącznie sam autor/grafoman (tego zdania nie zmienię), ewentualnie można zrobić quiz: "co autor miał na myśli?!" Więc jak piszesz żeby się pochwalić elokwencją i chcesz komentować świat to pisz tak żeby cię ludzie rozumieli (zamiast na styl postaw na sens!), bo jak widać po wpisach albo nie zrozumieli wogóle, albo każdy zrozumiał co innego ....chyba że taki był twój cel

  • johan (25.09.2008 15:38:29)
    jac...ty jakis dziwny jesteś, obrzuciłeś obelgami gościa, któremu zalezy na tym samym, o czym sam piszesz. W tej całej złości naprawdę zapomniałeś włączyć rozumu podczas czytania.

  • a (25.09.2008 15:37:50)
    żal

  • do jac (25.09.2008 15:27:35)
    przeczytaj ten tekst ale ze zrozumieniem bo z tym chyba u Ciebie na bakier

  • jac (25.09.2008 15:16:35)
    Prokopowicz jesteś kompletnym grafomanem (styl beznadziejny), w "barokowo-rokokowym" stylu sam się zgubiłeś, o przekazie trudno mówić. Ale odpowiadając ci na "tekst życia" (jak ci się pewnie wydaje)... poczekaj niech ci kibole podpalą owłosienie albo, przestawią nos i szczekę, a potem wsadzą wspomnianą komiarkę w dupę, to przestaniesz pisać takie głupoty. A jak dostaniesz od nich kopa w jaja, to i tak ze względu na pezpłodność nie będziesz mógł z dziećmi (w każdym razie swoimi) iść na stadion i obejżeć meczu na żywo, więc tobie to może jest obojętne - mnie nie! Ja chcę spokoju na stadionie, chcę z dziećmi (moimi, ja je mam, więc mogę)iść na mecz na trybunę kibolską, bo atmosfera piłkarska kretynie nie polega na bluzganiu, rzucaniu racami i butelkami, groźnym wyglądzie zakapturowanych. Jeśli to dla Ciebie jest sposób na odróżnienie od zgniłego kapitalizmu kibicowskiej kultury zachodu, to życzę ci żebyś spotkał na drodze kiboli, którzy zrobią ci to, o czym wspomniałem powyżej (włącznie z próbą zapłonienia cię ... per rectum)

  • (l)EGIA (25.09.2008 14:43:45)
    widac ze pisal to slowik z poznania

  • rom-antyk/pozytywista (25.09.2008 14:41:25)
    Brawo za celny wpis:) Myśle że zmierzanie w kierunku "nudnych i przewidywalnych" zachowań stanie się w końcu na naszych stadionach (oby coraz lepszych) normą:) Bo obecnie to za dużo "romantyków" skłonnych do "wielkich celów" na naszych stadionach, mimo tego że trzeba pamiętać że te "romantyczne dusze" zawsze były wyjątkowe - stanowiły promil ogółu społeczeństwa, to jednak na stadionach jest to znaczący procent, przez który reszta zwykłych, marnych pozytywistów ma obawy przed przyjściem na mecz:/ Dlatego pracę organiczną należy doceniać, a nie się jej dziwić czy, co gorsza, ją piętnować.Pozdrawiam

  • ja tesz nic nie kapuje (25.09.2008 14:41:12)
    o co LOTTO?

  • johan (25.09.2008 14:29:20)
    a dla mnie przekaz jest jasny: niektórzy kibcie nie chcą zmian, które mogą uatrakcyjnić oglądanie meczów: dobry doping i bez przeklinania (choć to dla mnie za dużo, bo nawet w domu klnę przy matce)

  • buu (25.09.2008 14:16:20)
    nic nie skapowalem

dodaj komentarz:

autor:
treść: