WESZLO.COM Weszło

Najlepsza autobiografia zagranicznego piłkarza 2012 (a może wszech czasów?): Paul Merson!

Grudzień 17, 2012 18:12

1355764418_merson

Jedną z największych zagadek rynku wydawniczego w Polsce jest to, że TAKA książka mogła przejść niezauważona. Jednak jeszcze nie jest za późno, by naprawić ten błąd. Jeśli przeczytaliście już wszystkie autobiografie piłkarskie, o których było głośno w 2012 roku i nie wiecie, czego zażyczyć sobie pod choinkę, to odpowiadamy – poproście o tę, o której było dość cicho.
Paul Merson
Jak nie być profesjonalnym piłkarzem

KLIKNIJ TUTAJ, ABY ZAMÓWIĆ KSIÄ„Ł»KĘ W WERSJI PAPIEROWEJ.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY ZAMÓWIĆ KSIÄ„Ł»KĘ W WERSJI ELEKTRONICZNEJ.

To nie jest książka, którą można przeczytać. To jest książka, którą trzeba przeczytać. Oczywiście, jeśli masz lat czternaście, to możesz nie wiedzieć, kim Merson był, możesz nie wiedzieć nawet, kim był Ian Wright, Stan Collymore, Lee Dixon, o zgrozo, może nawet nie wiedzieć, kim był Paul Gascoigne. Jednak nawet ty – czternastolatek, dla którego futbol zaczął się w momencie, gdy Jerzy Dudek tańczył w Stambule – powinieneś pochylić się nad tą niesamowicie spisaną piłkarską historią. A jeśli, drogi czytelniku, lat masz trzydzieści czy czterdzieści i pamiętasz czasy, kiedy Arsenal grał jeszcze na Highbury i kiedy wydawało się, że nie ma świecie obrońcy bardziej panującego w powietrzu niż Tony Adams – to będziesz tą książką po prostu oszołomiony.

Nie będę w ogóle wspominał o autobiografiach Andrzeja Iwana czy Wojciecha Kowalczyka, ponieważ po prostu mi nie wypada. Jednak jeśli absolutnym hitem była książka Zlatana Ibrahimovicia i jeśli uważałem ją za świetnie napisaną i pasjonującą, o tyle Merson jest jeszcze dwie półki wyżej. Siłą „Ibry” jest aktualność, ale – chociaż to naprawdę bardzo dobra książka – nic więcej, jeśli obok postawimy autobiografię byłego reprezentanta Anglii.

Już same tytuły kolejnych rozdziałów mówią wiele:

- Nie wypijaj piętnastu piw i nie wjeżdżaj samochodem w latarnię
- Nie sraj na balkonie Davida Seamana
- Nie stawiaj na Szkocję w dniu swojego ślubu
- Nie brandzluj się przed meczem reprezentacji Anglii
- Nie idź do baru dla gejów w Detroit z Paulem Ince’em i Johnem Barnesem
- Nie łaź po nocnych klubach, próbując kupić kokainę
- Nie pozwol Gazzie wprowadzić się do twojego domu

I tak dalej… Te wszystkie lekcje składają się na poradnik: „Jak nie być profesjonalnym piłkarzem”. Ale nie dajcie się zwieść – to nie są jakieś głupie lekcyjki nawróconego oszołoma. To pikantna, błyskotliwie spisana i fajnie ułożona autobiografia jednego z największych popaprańców w historii futbolu. Zawodnika, który od czasu do czasu grał piłkę, ale przez większość życia pił na umór, brał kokainę i uprawiał hazard (przegrał marne siedem milionów funtów). Nigdzie indziej nie znajdziecie relacji z tego, jak się czuje zawodnik kompletnie naćpany, który wychodzi na środek boiska i wpada w paranoję, bo ma wrażenie, że każdy z kilkudziesięciu tysięcy kibiców chce go zabić. Nigdzie indziej nie znajdziecie wyznania kogoś, kto przed meczem reprezentacji Anglii – tu będę stosował książkową terminologię – przez cały dzień tak intensywnie się brandzluje, że na koniec nie ma sił, by biegać po boisku.

KLIKNIJ TUTAJ, ABY ZAMÓWIĆ KSIÄ„Ł»KĘ W WERSJI PAPIEROWEJ.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY ZAMÓWIĆ KSIÄ„Ł»KĘ W WERSJI ELEKTRONICZNEJ.

To jest niezwykle wesoła książka o smutnym życiu Paula Mersona. Połkniecie ją w góra dwa dni, bo wciąga, tak jak „Merse” wciągał koks w kiblu w podrzędnym londyńskim pubie. Na amen. Czasami nie będziecie mogli dać wiary tym opowieściom, bo czy ktoś dotąd zwierzał się z takich na przykład scenek ze zgrupowań Arsenalu?

Grovesy’emu robiliśmy kawały bez przerwy. Jeśli o mnie chodzi, najchętniej srałem mu pomiędzy poszewkę i poduszkę tylko po to, żeby go rozwścieczyć. Uwielbiałem obserwować jego minę, kiedy docierało do niego, że zostawiłem mu na noc mały podarek. Kiedy po raz pierwszy mnie na tym przyłapał – zobaczył, jak kucam na jego łóżku i wypuszczam kreta – nie mógł uwierzyć własnym oczom.

- Merse, kurwa, co ty robisz? – wrzasnął.

Nie przerwałem, żeby mu cokolwiek wyjaśnić.

Tam naprawdę jest hardcore – bo czy mocne nie są opowieści o zawodach z „Gazzą”, kto dłużej nie uśnie, polegających na to, że po każdej dawce alkoholu zażywa się tabletkę usypiającą? I tak w kółko – lufa, tabletka, lufa, tabletka? Prosta droga do samobójstwa.

Są kliniki, odwyki i wszystko inne.

Ale jest też kawał futbolu. Ł»ywego. Pełnego emocji. Są mistrzostwa świata. Są europejskie puchary. Są wielkie postaci, które można poznać z tej drugiej strony. Od Charliego Nicholasa i Linekera, przez Paolo Maldiniego po opętanego pracowitością Davida Beckhama czy Alana Shearera. No i – wiadomo – Adams, którego najpierw poznajemy, gdy zsikał się w kanapę Mersonowi, a o którym później wiemy coraz więcej.

Siedziałem sobie gdzieś przy boisku, czytając „Sun”, i kiedy otwierałem gazetę na trzeciej stronie, Tone niespodziewanie się nade mną nachylał.

- Zerżnąłem ją – mówił, wskazując dziewczynę z fotografii.

Ta książka to przede wszystkim powrót do lat 90., lecz jakikolwiek sentyment do tamtych czasów nie jest konieczny, by dać się porwać tej opowieści. Niektórzy bohaterowie są przecież na topie także i dziś. Weźmy takiego Harry’ego Redknappa, który dzwoni do Mersona po tym, jak Paul rozwiązał kontrakt z Aston Villą. Chce go namówić na grę u siebie. Na pytanie, co słychać w Portsmouth, szkoleniowiec odpowiada:

Kurwa, oni są do dupy, synu. Zawsze kończą sezon w drugiej połowie tabeli i zawsze na sam koniec mają nóż na gardle. Przyszedłem tutaj i do dzisiaj nie mogę uwierzyć, jaki to gówniany klub. Na początek pozbyłem się wszystkich zawodników. Zatrzymałem tylko Nigela Quashiego, a potem zestawiłem zespół z wolnych piłkarzy, nie wydałem na nich ani funta. Teraz potrzebuję takiego zawodnika jak ty, Merse. Przenieś się do nas, zrobię cię kapitanem i wypierdolimy z kopyta.

Wejście Wengera do Arsenalu, tajemnice szatni klubowej i reprezentacyjnej, kulisy zgrupowań… Gorąco zachęcam do lektury. Jeśli ktoś nie pamieta Mersona z boiska, to grał on tak…

s.

KLIKNIJ TUTAJ, ABY ZAMÓWIĆ KSIÄ„Ł»KĘ W WERSJI PAPIEROWEJ.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY ZAMÓWIĆ KSIÄ„Ł»KĘ W WERSJI ELEKTRONICZNEJ.

Weszło



KOMENTARZE

ZOBACZ RÓWNIEŻ

WESZŁO NEWSY

BLOGI I FELIETONY

ANGLIA

HISZPANIA

NIEMCY

WŁOCHY